Takie sobie życie

takie sobie życie

uporządkowane, gładkie to moje życie było
z klasy do klasy miło i wzorowo
z roku na rok spokojnie i owocnie
bezproblemowo
bajka pełna dobrych zdarzeń
aż przyszła dorosłość co drogi plącze
zapory wznosi i górami wysokimi oddziela
przywołuje demony i skrytobójcze siły
przeraziłam się
takie jest życie?
nie wiedziałam wychowana w banieczce z watą
walka o wszystko
polowania
cele, wyścigi, laury
śmiech i płacz w jednym warkoczu komety
tragedie i komedie w jednym filmie
nieoczekiwane sytuacje i zakończenia
prawie śmierć i prawie życie
prawie miłość i prawie nienawiść
litość
czemu ja mam takie dobre serce?
poświęcenie
czy warto?
może lepiej kopnąć i przeskoczyć
zabić smoka
skoczyć na tęczę i odlecieć
odleciałam
znowu pięknie było
lata zjadł czas
smutek pożarł luksusy
została puszka pełna chorób
wyskakują jedna po drugiej
dopadają każdego jak kleszcze
i niszczą piekielnie – dobre życie zamieniają
w koszmarną drogę donikąd
walczę każdego dnia z niewidzialnym wrogiem
stoję odważnie, odpieram ataki, biorę siły z bezsilności
walczę jak lwica choć jestem rybką
czy zwyciężę?
dojdę do mety nawet czołgając się
wydrapię jeszcze szczęście
na moim drzewie życia
i z zielonymi listkami jak flagą nadziei
ukłonię się niebiosom
dziękując za piękne i ciekawe życie

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 14.04.2019

PODYSKUTUJ: