Towarzysz Strach

towarzysz strach

zawsze z nami
od jaskini i kamienia łupanego
rozsiadł się w genach
ten dobry ostrzega
ten zły zabija
jest paraliżem i drętwieniem
jest drżeniem istoty ludzkiej
jest bólem najgorszym

widzę jak twe oczy blakną chorobą
widzę jak twoje ciało wysycha
żyły płyną po mieśniach suchych jak po pustyni
jeszcze wypukłe przestrzenie a już prawie martwe

pytam gdzie ten silny mężczyzna
z mięśniami herosa
ten który przenosił góry

ten strach twój który wchodzi w mój mózg
i świdruje
zostawia mnie słabą
nie mogącą złapać oddechu
nogi nie chcą chodzić
umysł umie tylko patrzeć
w jeden ciemny punkt

widzę jak twe oczy blakną chorobą
widzę jak twoje ciało wysycha
żyły płyną po mieśniach suchych jak po pustyni
jeszcze wypukłe przestrzenie a już prawie martwe

pytam gdzie ten silny mężczyzna
z mięśniami herosa
ten który przenosił góry

czy dam radę uporać się z życiem
czy nie przejedzie nas walec „normalnego życia”
czy nie stoczę się w ciemne otchłanie
razem z tobą do tej krainy
gdzie płaci się pieniążkiem za łódź
pełną strachu

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 26.09.2018

PODYSKUTUJ: