Wspomnienia i ekfraza obrazu Beksińskiego

Minąć się

Minęło, przeszło, zniknęło.
A może się jeszcze tli
to ognisko zdeptane,
zgaszone łzami.
Czy ma szansę zapłonąć?
Popiół uczuć już zimny chyba.
Patrzysz przez szybę czasu,
oczy masz wilgotne.
Łzy boją się zlecieć,
w źrenicach dygoczą.
Wstyd i ból –
przyszły,
one zawsze przychodzą później.
Twoja ręka wyciągnięta
wisi w powietrzu.
Nie wiem
czy chcę jej dotknąć.
Wahanie to moje imię – teraz.
Tak, nie,
tak, nie.
Mam przeczucie, że znowu się miniemy.
Taki już nasz los
ludzi, którzy nie umieli być ze sobą.
A jednak żal.

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 03.09.2017

—————————————————————————————-

Wyrzuty sumienia

Zapadłaś się w głębię nieskończoną,
tak ci dobrze.
Lepiej nie patrzeć, nie słyszeć,
przecież i tak niczego już nie pragniesz.
Tu na dnie, gdzie my dusze wegetujemy
jest ci już dobrze.
Oczy i uszy zmieniły funkcję i formę,
niebieskość przeszyła wszystko.

Tak – niebieski to zawsze był Twój kolor.
Teraz jesteś nim i jesteś w nim.
Błękitne i lazurowe rzęsy zasłaniają pół twarzy
a kiedyś chciałaś mieć długie rzęsy pamiętasz?
Ha, ha – spełniło się – ale nie tak chciałaś.
Uszy nie chcą już nic słyszeć, zawalone zbędnymi wiadomościami,
postanowiły patrzeć okiem usznym – na wszelki wypadek.
Włosy niepotrzebne, wypadły miliony lat temu.
Ta materia, z której jesteś jest nizniszczalna.

Nic nie jesz, nie pijesz – jedynie kiepskiej jakości ambrozję.
tylko usta są naprawdę ustami.
Pochłaniają wszystko co nadaje się do pochłonięcia
Twój wewnętrzny żar spala cię – cały czas płonie.
Spalasz się od środka, to zgryzoty płoną podlewane nieszczęściami
a masz ich jeszcze na drugi milon lat.
Twoje ręce nie łapią, jedynie palce dotykają nie wiadomo czego.
Kiedyś je ubrudziłaś krwią
i tak zostało.
Już nie pamiętasz co zrobiłaś,
jednak znak pozostał,
krwisty znak twojej zbrodni.
A może to nie była zbrodnia
tylko ty tak myślisz,
może to tylko twoje złe sny,
kobieto nieszczęśliwa.

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 03.09.2017

PODYSKUTUJ: