Z cyklu kawałów „Przychodzi baba do lekarza”

A teraz śmieszny wierszyk, pisaliśmy wierszyki humorystyczne, mające równa ilość sylab w wersie (w grupie na FB –  Klub Poetów Niepokornych)

#wierszsylabicznyklub
Baba u doktora

Przyszła baba do doktora
w progu krzyczy jestem chora.
Boli mnie okropnie głowa,
zaraz umrzeć żem gotowa.

Mam Babo dla Ciebie radę,
rozbieraj się szybko z czadem.
Zbadam Cię ja wyśmienicie,
dokładnie i należycie.

Gdzie położyć mam ubranie ?
Baba zadaje pytanie.
Doktor coś pod nosem gada,
Obok mojego – odpowiada. :)

autor: Iwona Miżyńska van Eck- 27.07.2017

i jeszcze coś

Dałeś mi gwiazdy

Dałeś mi gwiazdy z nieba ciemnego
co rozświetlały nasz świat cudowny.
Nie doceniłam,
bo głupia byłam.
A one w moich rękach zgasły.
Teraz Cię szukam po świecie całym,
marząc o gwiazdach czystych i jasnych.
Serce me płacze, tęskni za Tobą,
za moją pierwszą miłością błogą.
Widziałam gwiazdy jasne i ciemne
zamglone, złote także srebrzyste
lecz one nigdy nie były takie
jak twoje wierne, serce czyste.
Intencji Twoich nie odczytałam,
bałam się Ciebie, nie dowierzałam.
I tak te gwiazdy, które mi dałeś
z sercem na dłoni ofiarowałeś,
ja wystraszona młoda dziewczyna
upuściłam i niechcący rozbiłam.
Uciekłam potem na koniec świata,
byle od Ciebie być daleko.
A Ty szukałeś mnie nie tam gdzie byłam
tylko za magicznym lasem i pełną strachów rzeką.
I tak nasze drogi rozeszły się na lata długie
ja i Ty ułożyliśmy sobie życie.
Szukam Cię teraz po świata stronach,
żebyś te gwiazdy, kiedyś rozbite złożył
i wraz z wieńcem, z kwiatów pachnących
na moje skronie z miłością włożył.

autor: Iwona Miżyńska van Eck-26.07.2017

PODYSKUTUJ: