Jak unikac zaparc…

..wita mnie tym milym tytulem pierwsza strona Zwierciadla. No wlasnie  – jak? Kiedys z tego typu problemami chodzilo sie do lekarza, a teraz zerka sie tylko na pierwsza strone elitarnej gazety – i juz wszystko wiadomo!

Doktor Google – mawiaja moi znajomi, wlasciciele firmy, która rozprowadza po Polsce preparaty zdrowotne – Doktor Google wie wszystko: i postawi diagnoze i wyleczy. Klienci dzwoniacy do firmy informuja o tym cudownym lekarzu, który wszystko wie.

„Skad pan to wie?” pyta D., moja znajoma

„A jak to skad – w Doktor Google tak bylo!” dziwi sie klient, ze D. taka niedouczona.

Wiec teraz jeszcze prosciej – zamiast do Doktor Google to do Zwierciadla, kolebki miniatury intelektualnej – felietonów i opowiadan, reportazy i wywiadów – wiec teraz do Zwierciadla po porade na kupe. Na dobra kupe, znaczy sie, nie na byle jaka.

To nic, ze my tu, w poblizu tych porad kupnych, z naszymi wyrobami pisarskimi sobie przykucnelismy. Jak pisala Lucy Maud Montgomery „….do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, jak powiedzial czlowiek, któremu palily sie wlosy…”

PODYSKUTUJ: