Królowa z cieniem…

…chybo polecieli do domu, bo narszcie przestaly furkotac mi nad glowa wielorakie helikpotery. Dzielna kobieta, musze ja polecic jako model do nasladowania mojej rodzicielce, bo królowa dziewiec lat jest starsza, wiec – przynajmniej teoretycznie, ma wiecej powodów do narzekania.

Juz slysze w uchu wyobrazni – „a cóz ty mnie bedziesz z królowa porównywac! Jakie ona miala zycie a jakie ja!” (oczywiscie na niekorzysc rodzicielki). OK, moja wyobraznia mnie przekonala, nie porusze tego tematu.

Splywam deszczowo do domu. God save the Queen – and me too.

PODYSKUTUJ: