Spózniony wpis

Informacje i emocje klebia sie klebiasto. Jutro przesuniecie czasu, informuje mnie informacja w windzie. Wybory za pasem, informuje mnie wszystko co tylko moze. Rodzicielka natomiast informuje mnie, ze przeszly jej korzonki, na które narzekala wczoraj, i nudnosci, na które narzekala przedwczoraj ale ma nowe, niezidentyfikowane dolegliwosci i jej koniec jest blisko.

Jak ja jej moge powiedziec, ze z egoistycznej i egocentrycznej malej kobietki wyrosla na egoistyczna i egocentryczna staruszke…? A poza tym, cóz to zmieni. Slabnacy, zalamujacy sie glos w sluchawce informuje mnie, ze ona nic nie chce poniewaz nic jej juz nie potrzeba. „A gazete chcesz?” pytam rzeczowo i wtedy glos odzywa i mówi silnie „tak, tak i przynies tez program telewizyjny!”. Oczywiscie, ze przyniose, nawet kilka wersji.

Wczoraj wieczorem rozmawiamy z siostra przy kolacji, ona u kresu wytrzymalosci psychicznej, budzona regularnie nocnymi telefonami z informacja, ze rodzicielka sie zle czuje ale nie, nie trzeba przyjezdzac, ona tylko informuje, na wypadek gdyby rano juz nie zyla. O przeprowadzce do siostry kategorycznie nie ma mowy: „na swoim umre” lub tez „zostawcie mnie w spokoju, bo te przeprowadzki czlowieka wykoncza”. Tu chcialam zaznaczyc, ze ostatnia przeporwadzka rodzicielki miala miejsce w sierpniu 1961 I byla jej trzecia przeprowadzka.

Na przystanku kolejki WKD odkrywam nowa informacje i nowy znak: zakaz karmienia golebii… A gdzie jest znak „zakaz znecania sie psychicznego nad rodzina?”

PODYSKUTUJ: