Na stole kuchennym

…pojawia sie czasopismo – „Landidee” czyli „Pomysly Inspirowane Wsia/Natura”. To Towarzysz Odcinka troszczy sie o moje dobre samopoczucie (dziesiaty dzien bez slonca…).

„Landidee” ukazuje sie w Niemczech dopiero od paru lat i co dwa miesiace opiewa piekno przyrody, zycie rolników (które to zycie nie jest proste ale za to odbywa sie w zgodzie z natura), dekoracje z szyszek tudziez zawiera swietne przepisy kuchenne (na przyklad róznego rodzaju gulasze) i dekoracyjne. Tego typu czasopism przybylo na rynku w ciagu ostatnich lat. Sa „Landzauber”, „Mein schönes Land”, „Landliebe” i wiele wiele innych tytulów.

Czytam, jak wyksztalceni na przeróznych uniwersytetach ludzie decyduja sie na porzucenie kariery i powrót na lono rodziny aby kontynuowac rodzinna tradycje (renowacja mebli, prowadzenie mlynu, robienie butów na miare, oprawa ksiazek itp.). Te zapomniane i w pogardzie przez lata trzymane profesje wracaja teraz do zycia. Co prawda malo kogo stac na „recznie” mielona make lub buty na miare – ale mimo wszystko jakis popyt jest wiec jest i podaz.

Bo niektórzy dochodza do wniosku ze to niefajnie chodzic w butach, w których chodzi  ilestam tysiecy innych ludzi. Albo ze maka z prawdziwego mlyna zdrowsza i smaczniejsza. Albo ze w przeciwienstwie do mebli z IKEI po dziadkach albo pradziadkach zaprogramowane sa na pare pokolen, wiec czemu by im nie pomóc troche jeszcze pozyc.

Zamykam magazyn. Mam podobne uczucie, jak po przejrzeniu ksiazki kucharskiej (koniecznie ze zdjeciami): po wczytaniu sie w rafinowane faszerowane bazanty z truflami splywa na mnie inspiracja robie jajecznice na masle….

PODYSKUTUJ: