Wieczorną ciszę….

…przecina jak ostry nóż wycie syreny ochotniczej straży pożarnej. Syrena wyje bez opamietania i do niej dołącza chór karetek i policji. Wypadek.

Ktos wracal do domu i nie dojechał. Ktos inny za duzo wypił albo byl zajety odpowiadaniem na SMSA. Albo byl zmeczony i nie zauwazyl. Albo źle wykalkulowal ze jeszcze zdazy wyprzedzić.

W piatkowy wieczór wszystko sie moze zdarzyc. Przerazliwie piekna wiosenna natura nie bedzie cieszyc oczu tych, którzy czekają ale sie nie doczekają.

Jutro bedzie nowy dzień – ale czy piekny dla wszystkich?

PODYSKUTUJ: