bajka

Taka bajka w moim podlaskim ogrodzie. Biało, zielone zostały tylko iglaki – dzielni żołnierze zimowi. Jałowiec nastroszony jakby się obraził na wszystkich, szereg wojowniczych tuj, świerk górujący ponad wszystkimi, żyją swoim zielonym życiem w białych czapkach. Zatoka zamarzła, śnieg skrzy się w słońcu, zimowy cud.

zima-swierk

No tak, ale. Jednemu bajka, drugiemu walka. Dwanaście wróbli i pięć sikorek walczy o okruchy dnia na tarasie. Tłusty wróbel dziobnął w bok chudszego i ma lepszy kawałek. Trzy psy wyrzucone z samochodów przez swoich dobrych właścicieli ganiają wokół domów i sprawdzają czy ktoś może wystawił jakieś jadło. Czarny odstępuje miejsce przy misce Burej Suce, bo ona karmi szczeniaki. To jest bajka, prawda? Łabędź zdenerwował się mrozem i przeniósł na główny nurt rzeki, tam nie przymarznie do lodu. Drogi zasypało, a z mostu widok tak piękny, że turyści zatrzymują się, by robić fotografie. Słusznie, liczą się tylko chwile, doskonały moment, by być tu i teraz, w bajce. A mimo wszystko, może ma rację to drzewo, które zrzuciło liście i postanowiło bajkę przespać?

drzewo

PODYSKUTUJ: