Lato zimą

Stało się…

Mówię o pogodzie, sprawy polityczne zostawiając dla tych którzy zajmują się nimi profesjonalnie.

A zatem… Stało się. Sypnęło śniegiem. Pierwszy białym puszkiem w tym sezonie jesiennym, który zdecydowanie nas nie rozpieszcza. Słońca brak, deszczu dużo, wietrzno i przede wszystkim ciemno i szaro. Dni krótkie. Zmrok zapada już po 16, co drastycznie skraca czas chęci do pracy, a przybliża wieczorne rozprężenie przy świetle rzutnika.

W tym trudnym momencie przejścia w stan hibernacji zimowej polecam album Mikołaja Długosza “Latem w mieście”. Jest to zestawienie znalezionych przez autora PRL-owskich pocztówek ukazujących wizerunki miast uchwycone w piękne, słoneczne dni lat 70. i 80. To co może kojarzyć nam się z szarością i “dziadostwem”, pokazane jest w niezwykle wielobarwny sposób. Tętniące życiem baseny, kolorowe mozaiki na budynkach, zielone udrzewione trawniki, dużo ciekawej rzeźby miejskiej, modernistyczna architektura, aż czuć gorąc rozgrzanego betonu, smak oranżady i lepkość dłoni po roztopionych lodach. Podróż sentymentalna.

Latem w mieście

W książce znajduje się również jak zwykle trafiający w punkt tekst Doroty Masłowskiej, będący przewodnikiem jak należy zebrane pocztówki czytać, jak się do nich odnosić. Jednak najbardziej poruszającym elementem publikacji są dla mnie współczesne zdjęcia ukazujące niektóre z uwiecznionych na kartkach miejsc. Budynki okraszone reklamami, plakatami, bilbordami, opłoconoe i o styropianowne, tzw. polisz architekczer. Dotkliwiej z tym smutnym zjawiskiem można zderzyć przez stronę projektu http://latemwmiescie.pl/ , gdzie jesteśmy podlinkowani bezpośrednio do Google StreetView.

Żeby nie było tak dramatycznie, na koniec można uciec w sferę wspomnień początku lat 90. z teledyskiem Rebeki “Today”

PODYSKUTUJ: