Miasto wernisaży

Zmęczenie powoli daje się we znaki, a to dopiero początek weekendu pełnego wrażeń.

W środę otworzyliśmy naszą wystawę w Cosmopolitan. Odbiór pozytywny. Pozostaje mieć nadzieję, że szczery a nie kurtuazyjny. “Pejzaż abstrakcyjny” może brzmieć zanadto romantycznie, ale nie da się w tym miejscu przed tym uciec. Widok Warszawy nocą jest niesamowity. Dla co poniektórych może stanowić konkurencję dla sztuki, ja wolę myśleć że dobrze na siebie oddziaływują, zwłaszcza prace Andre Lanskoy, które ustawiliśmy bezpośrednio na tle miasta.

W czwartek kolejna fala gości “sprofesjonalizowanych”. Zaproszeni przez Instytut Adama Mickiewicza na Warsaw Gallery Weekend artyści, galerzyści i kuratorzy  zakończyli długi wieczór na 42 piętrze. Eklektyczne towarzystwo sprawiało wrażenie zadowolonych, a nie ma nic przyjemniejszego niż uśmiechnięty, zajęty rozmową gość z lampką wina w dłoni.

Piątek nie spuszcza z tonu. Przed nami od godziny 17 długa lista wernisaży… Na weekend warto się przygotować i odwiedzić zwłaszcza te miejsca, które zapraszają do dodatkowych przestrzeni otwartych tylko na kilka dnia. Pozostałe wystawy będą otwarte jeszcze przez kolejne tygodnie. Zatem czerwone mapki w dłoń i w drogę. Endless party w Pałacu Kultury zaczyna się już wieczorem i podobno ma trwać nieprzerwanie przez 72 godziny, tak jak geleryjny maraton.

PODYSKUTUJ: