Na południe

Gdy tylko usłyszałam recenzję książki Michala Ajvaza “Podróż na południe” w Tygodniku Kulturalnym, wiedziałam że muszę ją przeczytać. Literatura czeska nie jest w Polsce szczególnie znana. Polskim czytelnikom wystarczy, że od czasu do czasu sięgną po nową pozycję Mariusza Szczygła i już wydaje im się, że punkt pod tytułem – „nowa proza czeska” mają odhaczony. Szkoda.

Przyjemność z kupienia książki była tym większa, że znalazłam ją w uroczej księgarni Bagatela przy placu Unii, gdzie przy drzwiach gości wita rudy kot. Polecam to miejsce osobom, które lubią nie tylko książkę kupić ale również porozmawiać o niej ze sprzedawcą.

http://www.bagatelabooks.pl/

Wracając do samej książki. Jest to wielopoziomowa opowieść wciągająca jak tornado, w centrum którego panuje cisza, a dookoła wirują przedziwne, często niepowiązane ze sobą elementy świata. Jest to opowieść o snuciu opowieści, skręcaniu w boczne uliczki, wracaniu na główny szlak by za chwilę przeskoczyć w zupełnie nowe rejony. Fascynująca i  utrzymująca czytelnia w pełnym skupieniu, ponieważ gdy czasem uwaga nieco zboczy może być trudno odgadnąć na którym z poziomów się znajdujemy. Podróż zaczyna się w Pradze i prowadzi nas aż nad brzegi Morza Libijskiego. Na południe pcha bohaterów chęć rozwikłania tajemniczego morderstwa dwóch braci.IMG_5211

Lektura tej książki zbiegła się u mnie z wizytą na wystawie Maxa Ernsta “Sny ornitologa” w krakowskim MCK-u. Połączenie doskonałe. Surrealizm prac Ernsta subtelnie współgra z futurystycznymi wizjami u Ajvaza. Dlatego też lekturze towarzyszyła mi zakładka w postaci ulotki z wystawy w formie wielkookiej ryby z rysunku artysty. Warto przeczytać, zobaczyć, razem, osobno… Konfiguracje dozwolone. IMG_5210

Michal Ajvaz, “Podróż na południe”, wyd. Książkowe klimaty, Wrocław 2016
Max Ernst, “Sny ornitologa”, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków, do 28 sierpnia 2016

PODYSKUTUJ: