Wiosna

FullSizeRender 183 FullSizeRender 191 FullSizeRender 190

Początek wiosny! W końcu. Jeszcze jej nie widać, temperatura też mało wiosenna, ale czuć już ją w powietrzu.
Dziewczyny wróciły ze szkoły, szybko zjadły obiad ( pieczone ziemniaki ze śmietaną i ogórkiem smakowały dzisiaj wyjątkowo dobrze) i zaczęły mnie męczyć, żeby koniecznie pójść na spacer, a najlepiej na rower. Rowery musimy reanimować po zimie, ale spacer? Taki krótki? Czemu nie.
Karola chwyciła fiszkę, bo na wyścigach super jeździ się na deskorolkach, a ja z Jagodą ruszyłam na piechotę.
Z krótkiego ” spacerku” zrobiło się 2,5 godziny. Pod koniec byłyśmy mokre, bo w między czasie zaczął padać deszcz , a Jagoda zaczęła jęczeć, że nie dojdzie do domu, bo potwornie bolą ją nogi. Faktycznie byłyśmy tak daleko, że jedynie podróż powrotna autobusem wchodziła w grę.
Jutro odkurzamy i pompujemy rowery. I na spotkanie służbowe chyba już wybiorę się na dwóch kółkach…

PODYSKUTUJ: