Wypożyczalnia zabawek

FullSizeRender 191FullSizeRender 190

FullSizeRender 193

Ciekawa jestem, czy znacie taką sytuację:
Kupujecie zabawkę, nierzadko taką, która kosztowała fortunę. Decyzja ta jest okupiona wielotygodniowymi negocjacjami w stylu „Mamo, ale ja marzę o tej zabawce” , albo ” Tato, błagam cię, jak będę to miał, to już zawsze po obiedzie będę wstawiać naczynia do zmywarki” lub ” Mamusiu, prooooszę, wszystkie koleżanki w klasie to mają”… Znacie to? No właśnie.
Wyśniona zabawka w końcu trafia w ręce dziecka, przychodzi chwila totalnej euforii, wrzaski, krzyki, gorące podziękowania, a wy czujecie się jak najlepsi rodzice na świecie! Niestety najczęściej zabawka po kilku, kilkunastu dniach trafia na półkę ( o ile się na niej mieści…), gdzie zajmuje miejsce obok innych „wymarzonych, wyśnionych”.
I tutaj na ratunek przychodzi wypożyczalnia zabawek!
Dzisiaj w naszym domu pojawiła się śliczna kuchnia. Józek jest zachwycony, biega z garnkami, robi mi co chwilę sadzone jajka, zmywa naczynia i gotuje wodę na herbatę. Nie martwię się tym, że kuchnia zajmuje dużo miejsca, bo gdy tylko znudzi się dzieciom, wszystkie elementy spakuję i odeślę. A dzieciaki będą mogły wypożyczyć sobie coś innego.
To nie tylko rozwiązanie ekonomiczne, bo płacimy tylko za wynajem, a nie za całą zabawkę, która po kilku tygodniach w kącie zacznie obrastać kurzem, ale też ekologiczne, bo specjalnie wyselekcjonowane zabawki są wykonane z naturalnych tworzyw (najczęściej z drewna).
To też doskonała lekcja dla małych szkodników. Czy można lepiej nauczyć dzieci dbania i szanowania rozmaitych rzeczy? Informacja, że należy o zabawkę dbać, bo będą się nią bawić kolejne dzieci, może nie zdziała cudów na dzień dobry, ale przecież… kropla drąży skałę…

PODYSKUTUJ: