Tag: cukier trzcinowy drobny

Kuchennymi drzwiami: Co mi w dyni gra! Jesienne ciasto

Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny. |Mój afekt do dyni jest powszechnie znany. Chętnie się nim afiszuję. Nie wstydzę się dyniowego zauroczenia. Uważam jej obfitość kształtów i kolor za wyjątkowe. Smak uniwersalny i wszechstronny.

Kuchennymi drzwiami: Letnie przemijanie i lemoniada z lawendą

Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.|Lato jeszcze. Ale gdzieś kołacze mi się po głowie świadomość jego końca.
Bocianie gniazda już puste, a na trawie w parku ze zdziwieniem odkryłam suche liście!
Pocieszam się, że jeszcze chwila, jeszcze wrzesień może być bardzo letni. Spoglądam na swój ziołowy ogródek. Zmężniał, dojrzał, zdrewniał. Najbardziej widać to na lawendzie. Roślina po prostu się sypie. Ale kwiaty nadal uwodzą aromatem. Pomyślałam, że coś trzeba z tym zrobić. I zrobiłam lemoniadę.