Tag: cukinia

Cukinia duszona z porem

Składniki 1 łyżeczka masła sklarowanego lub 1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia   1 por przekrojony…

Tagliatelle z pomidorkami cherry, cukinia i pecorino

Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.|Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.|Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.|Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.|Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.|Smaki, kolory, zapachy…
Zwracam na nie uwagę, przygotowując każde danie.
I czesto to takim właśnie kluczem kieruję się, myśląc o jedzeniu.

Wiosenny krupnik z kaszą jaglaną za kuchennymi drzwiami

Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…