Tag: mąka tortowa

Kuchennymi drzwiami i pierogi z kurkami

Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.
|Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.
|Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.
|Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.
|Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.
|Mam słabość do kurek.
Ten mały żółty grzybek ma w sobie „coś” i budzi dobre kulinarne emocje.
Jest całe lato i pozwala na delektowanie się sobą do woli.
I chociaż na straganach są już pierwsze jesienne grzyby, to dalej szukam kurek.
Słoneczna energia przyciąga.

Zupa z Bobra: skonsy marchewkowo-lawendowe

Lawenda, babcia, szafa, stare radio, portret wujka na ścianie (do dziś pamiętam jak mama przekonywała mnie, że ten pan z włosami to ten sam łysy wujek, który siedzi w drugim pokoju, haha!). Tak mniej więcej przebiegał mój tok myślowy dopóki nie uznałem lawendy za przydatny składnik kulinarny. To wymagające zioło, łatwe do przedawkowania a to najkrótsza droga do tego żeby je znielubić.

Roślinożerna Rokicka: chlebek bananowy z karobem na mleku konopnym

Jestem zakupoholiczką, kiedy wchodzę na krakowską halę targową wracam po 30 minutach obładowana warzywami na cały tydzień. Zdarza mi się rzucić na coś z wielką radością i nie bacząc na cenę lecz z samym zmyłem obiadu kupić to ogarściami. |Jestem zakupoholiczką, kiedy wchodzę na krakowską halę targową wracam po 30 minutach obładowana warzywami na cały tydzień. Zdarza mi się rzucić na coś z wielką radością i nie bacząc na cenę lecz z samym zmyłem obiadu kupić to ogarściami.