Tag: miękkie masło

Świat pachnie szarlotką. Korzenne ciasto ze śliwką

Moja jesień pachnie palonymi liśćmi, pieczonymi jabłkami, cynamonem, żurawiną. Pachnie gorącą

czekoladą i herbatą z imbirem, serwowaną w niedużym czajniczku. Ma zapach wrzosów i domowego

ciasta. Pachnie wiatrem we włosach, dynią, orzechami, wędzoną śliwką… Pachnie nalewką z pigwy

oraz winem własnej roboty. Każdy ma swoją jesień. A czym pachnie Wasza?|Moja jesień pachnie palonymi liśćmi, pieczonymi jabłkami, cynamonem, żurawiną. Pachnie gorącą

czekoladą i herbatą z imbirem, serwowaną w niedużym czajniczku. Ma zapach wrzosów i domowego

ciasta. Pachnie wiatrem we włosach, dynią, orzechami, wędzoną śliwką… Pachnie nalewką z pigwy

oraz winem własnej roboty. Każdy ma swoją jesień. A czym pachnie Wasza?

Baba Marmurkowa

Poczciwa stara babka. Marmurkowa. Kto by jej nie znał? A kto by nie darzył ciepłym wspomnieniem?|Poczciwa stara babka. Marmurkowa. Kto by jej nie znał? A kto by nie darzył ciepłym wspomnieniem?|Poczciwa stara babka. Marmurkowa. Kto by jej nie znał? A kto by nie darzył ciepłym wspomnieniem?

BABECZKI POMARAŃCZOWE Z PRAŻONYMI MIGDAŁAMI

W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”. |W dzieciństwie mama często mi powtarzała, że skoro powiedziało się „a”, wypadałoby także powiedzieć „b”.

Piernik toruński

Dziś będzie króciutko, bez zbędnych słów, bo i kto miałby czas na gadanie w najgorętszym momencie świątecznych przygotowań.|Dziś będzie króciutko, bez zbędnych słów, bo i kto miałby czas na gadanie w najgorętszym momencie świątecznych przygotowań.

Świat Pachnie Szarlotką i sernikowe nowości

Czy Wy także kochacie modne ostatnio serniki smakowe – te wszystkie kajmakowe, kawowe, czekoladowe cuda? |Czy Wy także kochacie modne ostatnio serniki smakowe – te wszystkie kajmakowe, kawowe, czekoladowe cuda? |Czy Wy także kochacie modne ostatnio serniki smakowe – te wszystkie kajmakowe, kawowe, czekoladowe cuda? |Czy Wy także kochacie modne ostatnio serniki smakowe – te wszystkie kajmakowe, kawowe, czekoladowe cuda? |Czy Wy także kochacie modne ostatnio serniki smakowe – te wszystkie kajmakowe, kawowe, czekoladowe cuda?

Świat Pachnie Szarlotką i uniwersalna tarta z owocami

Lubicie tarty? Ja darzę je wielką sympatią za łatwość przygotowania, efektowny wygląd i rozwijanie kreatywności autora. Gdy brak pomysłu, czym uraczyć gości, tarty zawsze przyjdą nam z pomocą. Mnogość kombinacji przyprawia o zawrót głowy – na słodko i na słono, dla mięsożerców oraz w wersji wege, na każdą porę roku, na co dzień i od święta. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie|Lubicie tarty? Ja darzę je wielką sympatią za łatwość przygotowania, efektowny wygląd i rozwijanie kreatywności autora. Gdy brak pomysłu, czym uraczyć gości, tarty zawsze przyjdą nam z pomocą. Mnogość kombinacji przyprawia o zawrót głowy – na słodko i na słono, dla mięsożerców oraz w wersji wege, na każdą porę roku, na co dzień i od święta. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie|Lubicie tarty? Ja darzę je wielką sympatią za łatwość przygotowania, efektowny wygląd i rozwijanie kreatywności autora. Gdy brak pomysłu, czym uraczyć gości, tarty zawsze przyjdą nam z pomocą. Mnogość kombinacji przyprawia o zawrót głowy – na słodko i na słono, dla mięsożerców oraz w wersji wege, na każdą porę roku, na co dzień i od święta. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie|Lubicie tarty? Ja darzę je wielką sympatią za łatwość przygotowania, efektowny wygląd i rozwijanie kreatywności autora. Gdy brak pomysłu, czym uraczyć gości, tarty zawsze przyjdą nam z pomocą. Mnogość kombinacji przyprawia o zawrót głowy – na słodko i na słono, dla mięsożerców oraz w wersji wege, na każdą porę roku, na co dzień i od święta. Każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie

Świat Pachnie Szarlotką i Madeira Cake

Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.|Zawsze lubiłam Nigellę L. za nieprawdopodobnie radosne i zmysłowe podejście do gotowania. W jej wykonaniu wszystkie czynności – nawet te, które większość z nas uważa za kuchennie upiorne – wydają się cudowne lub prawie. Naturalna i bezpośrednia, w każdym jej ruchu widać, że wprost ubóstwia to, co robi. Bez skrępowania oblizuje palce podczas przyrządzania potraw, a także odważnie przyznaje się do lenistwa i bałaganiarstwa. Ma nawet swoją teorię, z którą bardzo się zgadzam, że bałaganiarze są lepszymi kucharzami. Nie lubią trzymać się sztywnych reguł i mają skłonność do eksperymentowania, co akurat w kuchni nierzadko przynosi zaskakujące efekty.

Kuchennymi drzwiami: Łososiowe rillettes albo pasta z łososia

– Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

|- Zjadłbym coś z ryb – rzucił On od niechcenia. – Właściwie to ja też bym zjadła – dodała Ona.

Kuchnia w różowych szpilkach: duet zielonej herbaty i jaśminu

Nalewam sobie kolejną filiżankę zielonej herbaty jaśminowej. Nawet nie wiem która to już dzisiaj – może czwarta, może piąta, powoli zbliżam się do opróżnienia zawartości drugiego dzbanka. Herbatę wlewam w siebie litrami. Może podświadomie liczę na to, że uspokajający zapach jaśminu ukoi moje zszarpane nerwy, a flawonoidy przedłużą mój bez-nowotworowy żywot. |Nalewam sobie kolejną filiżankę zielonej herbaty jaśminowej. Nawet nie wiem która to już dzisiaj – może czwarta, może piąta, powoli zbliżam się do opróżnienia zawartości drugiego dzbanka. Herbatę wlewam w siebie litrami. Może podświadomie liczę na to, że uspokajający zapach jaśminu ukoi moje zszarpane nerwy, a flawonoidy przedłużą mój bez-nowotworowy żywot.