Tag: miód akacjowy

Grzanki z ricottą, miodem akacjowym i jeżynami za kuchennymi drzwiami

Ten wyjazd zaplanowałam specjalnie na koniec lata.
Ubranie, żeby kolce się nie czepiały, wiaderko i dobry nastrój.
Podstawowy pakiet na weekendowy wypad. Słowiki tam kiedyś śpiewały, często przeleciało stado spłoszonych saren. A znajomi mówili, że zapuszczają się tam nawet dziki.|Ten wyjazd zaplanowałam specjalnie na koniec lata.
Ubranie, żeby kolce się nie czepiały, wiaderko i dobry nastrój.
Podstawowy pakiet na weekendowy wypad. Słowiki tam kiedyś śpiewały, często przeleciało stado spłoszonych saren. A znajomi mówili, że zapuszczają się tam nawet dziki.|Ten wyjazd zaplanowałam specjalnie na koniec lata.
Ubranie, żeby kolce się nie czepiały, wiaderko i dobry nastrój.
Podstawowy pakiet na weekendowy wypad. Słowiki tam kiedyś śpiewały, często przeleciało stado spłoszonych saren. A znajomi mówili, że zapuszczają się tam nawet dziki.

Grzanki z karmelizowaną morelą i serem tallegio za kuchennymi drzwiami

Od zawsze lubiłam delektować się „małym co nieco”. Takim daniem na kęs lub dwa, które jest doskonałe samo w sobie. Wyrafinowane lub absolutnie rustykalne. Nie wymagające żadnych dodatków podkreślających smak i charakter. Czasami ekstremalne, innym razem banalne w swojej prostocie.|Od zawsze lubiłam delektować się „małym co nieco”. Takim daniem na kęs lub dwa, które jest doskonałe samo w sobie. Wyrafinowane lub absolutnie rustykalne. Nie wymagające żadnych dodatków podkreślających smak i charakter. Czasami ekstremalne, innym razem banalne w swojej prostocie.|Od zawsze lubiłam delektować się „małym co nieco”. Takim daniem na kęs lub dwa, które jest doskonałe samo w sobie. Wyrafinowane lub absolutnie rustykalne. Nie wymagające żadnych dodatków podkreślających smak i charakter. Czasami ekstremalne, innym razem banalne w swojej prostocie.|Od zawsze lubiłam delektować się „małym co nieco”. Takim daniem na kęs lub dwa, które jest doskonałe samo w sobie. Wyrafinowane lub absolutnie rustykalne. Nie wymagające żadnych dodatków podkreślających smak i charakter. Czasami ekstremalne, innym razem banalne w swojej prostocie.

Lody borówkowe za kuchennymi drzwiami

Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.|Lato weszło w dojrzałą fazę. Dorosło, zmężniało i obdarza nas swoimi plonami bardzo obficie.

Koktajl truskawkowy za kuchennymi drzwiami

Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.|Stoję w oknie z kubkiem kawy i podziwiam pogodny poranek. W zasięgu moich oczu rośnie piękny krzak czarnego bzu obsypany baldachami białych kwiatów.

Zielony koktajl za kuchennymi drzwiami

Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.|Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.|Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.|Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.|Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.|Któregoś dnia dyskutowałam z koleżanką blogerką o nowym guru od diety i zdrowego życia. Guru wydał już książkę z gotowymi przepisami na zdrowe życie, ma swoją klinikę i program w telewizji.
Za guru podążają tysiące, a może nawet setki.
Kolejny człowiek, który ma nauczyć nas gotować, żyć i być szczęśliwymi.
Dziasiaj widziałam w EMPIK-u całe półki z książkami jak zdrowo się odżywiać, czego nie jeść, jak komponować posiłki, kiedy jeść i dlaczego…
I naprawdę zastanawiam się, kto w to wszystko wierzy. Natury oszukać nie można.

Tarta ze skorzonerą za kuchennymi drzwiami

Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!|Kiedy nastaje czas szarości i chłodu czuję się nieswojo…
Wyciągam z pudeł szaliki, szale i ciepłe rękawiczki.
Na kanapie kładę wełniany koc.
Będzie moim towarzyszem aż do wiosny.
Obok już się piętrzy stos książek i magazynów. Na stoliku zmieniają się kubki z ciepłymi napojami.
W lodówce mam zapas imbiru, a w spiżarni rząd słoików z miodem.
Na straganie rozglądam się za sezonowym towarem.
W kuchni królują korzenie!