Tag: ryż, najlepiej brązowy

Sobczak i wspomnienie cukini

Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.