Orzeł w kurniku
-
Reniu – pozdrawiam serdecznie. Ulu, przez całe zycie płacimy. Czasem za głupotę, czasem za swoje wybory, często za błedy innych. W nawiązaniu do Twojej córki: jakikolwiek czas spędzony na emigracji bedzie zawsze za długi… każdy z nas zasługuje na to, aby w swoim własnym kraju żyć w poczuciu bezpieczenstwa o tzw. ”jutro”. Rządzący naszym krajem nie zapewniaja nam jednak zbyt wiele, mimo że: chcemy pracować i nic nie chcemy za darmo…. Ech….
Na szczęście nie zanika w nas wrażliwość i może przyjdzie czas…Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-05-02 14:59:40 · Wyświetl
-
Nie udawaliscie….
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-05-02 13:14:13 · Wyświetl
-
Dla tych, którzy nie polegli... Agatko :-)
Emigracja jest trudna.
Kilka dni temu rozmawiałam przez telefon z moją Przyjaciółką z Lipska, która już od ponad 20 lat mieszka poza granicami naszego kraju. W nowych warunkach aklimatyzowała się przez lat…12. Dzisiaj nie myśli juz o powrocie do Polski, mimo że z dumą mówi o sobie ciągle: jestem Polką. Mając za męża Niemca nie przyjęła nawet możliwości uzyskania obywatelstwa niemieckiego, ponieważ twierdzi, ze urodziła się w Polsce i Polką zostanie. Dumna to kobieta. I wspaniała. Kocham ją za wszystko. Za jej 2 metry wzrostu, za nos greczynki, urodę Rumunki, śmiałe spojrzenie i wrażliwą duszę. Prawdziwy przyjaciel to skarb….
Przyjaźń to piękna rzecz… Miłość to piękna rzecz. Patriotyzm, to rzadkość…. Często zyjemy w kraju oderwani od niego, bo zapętleni w zwitku problemów, od których w Polsce uciec się nie da. Tak cudnie byłoby życ w kraju, w swojej ojczyźnie i byc z niej dumnym…
Z wielkim smutkiem patrzę na polską politykę. Antyrodzinną, antyludzką. Zamydlanie oczu. Odciąganie uwagi od prawdziwych problemów. Zastanawiam się, ile normalny człowiek musi znieść, zeby się obudził, zbuntował… Nigdy dotychczas nie obserwowałam takiego wyzysku człowieka przez człowieka, nawet w czasach komuny…. Współczesny wyzysk jest zawoalowany, ubrany w piękne słowa, puste spojrzenia, łudzący, że tak własnie ma być….
Boli mnie serce, kiedy czytam polską prasę. Oglądam polskie wiadomości. Nie przemawia do mnie nikt, ani nic, poza ludzką biedą, bezradnością, brakiem perspektyw młodych, obumierającą edukacją, umierającymi w cierpieniu. Polskie dzieci są chyba w najlepszej sytuacji, ponieważ niezaleznie od tego, że często same doświadczaja biedy, żyją w…. nieświadomości. Chociaż…., czy tylko dzieci?
Wszystko, co się dzieje, na co sobie pozwalamy lub nie, ma związek nie tylko z naszym intelektem, ale przede wszystkim z duchowością. Zagrożeniem dla Polski nie jest róznica zdań, ale zniewolenie umysłu. Zaćmienie…
Wszystkim nam potrzebna jest siła.
Nie pod postacią pana Tuska czy Kaczyńskiego lub kogokolwiek jeszcze innego, którzy mianowali siebie półbogami. Siła jest w nas.
Czytam własnie ”Dwie fale” (przewodnik duchowy emigranta) Marcina Lisaka OP. Przez jakiś czas żył on w Irlandii. Kiedy ostatnio jego książka trafiła w moje ręce zaczęłam się zastanawiac, gdzie teraz żyje ten człowiek? Prostota jego wypowiedzi i bezpośrednie dotykanie wielu problemów mogło wpędzić go do ciemnych lochów. Na szczęście, odkryłam, ze jest i pracuje w Rzymie. Czy pisze, co pisze, nie wiem.
Tymczasem, fragment:
”Jedni wstydza sie przyznać, że są z Polski, i mówia w dialekcie polisz-inglisz. Inni, bądź Ci sami, tęsknią jednak za Polska i uważają się za lepszych od wielu ludzi Zachodu. (…) Patriotyzm jest pojęciem sliskim, a jednocześnie ostra bronią w rękach polityków. Jako narzędzie politycznej kampanii doskonale posłużył braciom Kaczyńskim. Zbudowali swoja potęgę na historii Powstania Warszawskiego oraz na wezwaniu do rozliczania przeszłości. Polskość stała się sprawą twardej tożsamości i stawania okoniem w polityce międzynarodowej. (…) Z drugiej strony patriotyzm jest przewrotny i trudny do uchwycenia. Kluczy gdzies pomiędzy nacjonalizmem a internacjonalizmem. Czasami niewiele brakuje, aby za patriotę uznac ksenofoba, który atakuje wszystko, co inne i obce. Nacjonalista będzie wywyższał swój naród, usprawiedliwiał jego wady, hołubił zalety. Obcy staną się zagrożeniem dla tozsamości. (…) czasami patriotyzm jest więc przykrywką dla nacjonalizmu, kamieniem w rękach wszech-czy uberpolaków. Kiedy indziej (patriotyzm) staje sie slowem niewygodnym, niemodnym, wstydliwym. Przeciez tylko mieszkańcy ciemnogrodu moga mówić dobrze o ojczyźnie, o bliskich stronach, dbac o państwo narodowe. (…) Dobrze, kiedy politycy rozumieją, ze kompromis nie jest porażką, ale sukcesem. Wolność, swoboda działania, jakie niesie liberalizm, nie muszą zwalczać poczucia wspólnoty, którą daje naród, czy stosunek do niego nazywany patriotyzmem…”
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-05-02 12:52:48 · Wyświetl
-
Wszystko ma swój czas
Pozdrawiam i dziękuję za całe Twoje pisanie!!! Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-04-27 15:18:24 · Wyświetl
-
Oooooooooo Anka, wiedziałam, że tu się znajdziesz
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-04-11 19:37:03 · Wyświetl
-
Dorotko, pamiętaj, ze najważniejsze jest to, co Ty sama myslisz o sobie i pamiętaj też, że w oczach Boga Twoja wartość jest niepodważalna. Przytul sie mocno ode mnie.
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-04-11 19:35:48 · Wyświetl
-
Witaj Asiu. Miło bardzo Cie poznać
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-04-11 19:32:57 · Wyświetl
-
-
Na dobranoc
”Życie jest komedią dla tych, którzy myślą i tragedią dla tych, co czują…”
(H. Walpole)
Zerkam na księżyc, który jest dzisiaj trójwymiarowy, tak jasny, tak daleki i tak bliski jednocześnie…
Często tak wiele rzeczy wydaje się, że jest po prostu w zasiegu naszej ręki. Tymczasem… mijają lata i okazuje się, że w kierunku realizacji naszych celów przeszliśmy zaledwie o jeden krok do przodu. Szczęściem jest – jeśli w ogóle – do przodu… Czas pędzi szybko, ale my w nim poruszamy się zazwyczaj w zwolnionym tempie… W rytmie uczuć.
Pozdrawiam wszystkich czujących. Dobrej nocy i księżycowych snów.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-04-03 22:07:22 · Wyświetl
-
Spóźniłam się pewnie
Ja z kolei czekam własnie na 5-osobowa rodzinkę z Polski, którą wiezie z lotniska moja droga połowa
Umilam sobie czas piekąc ciasto z rabarbarem. Uwielbiam Polskę mieć u siebie.Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-31 23:14:33 · Wyświetl
-
Ostatnio nie przestawałam mysleć o Tobie… Juz wiem, dlaczego… Anula. Trzymam Cię mocno.
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-31 11:36:14 · Wyświetl
-
hej, hej Agatko
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-31 11:34:47 · Wyświetl
-
I jeszcze jeden, i jeszcze raz… :
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 23:17:27 · Wyświetl
-
Najtrudniej to chyba jest byc wyrozumiałą w stosunku do siebie samej
Nieważne jest, co myślą, pomyślą inni. Ważne jest, co Ty myslisz o sobie
i co dla Ciebie jest najwazniejsze. To jest punkt wyjścia
Nie jest nim wcale Kościół Katolicki
, chociaż może mu się tak wydawać
Nie strać z oczu tego, co najważniejsze
Widzisz, same usmiechy Ci przesyłam
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 23:16:12 · Wyświetl
-
Kolejne przecieranie luster...
Kiedy już czytam, to czytam… Kiedy śpię, to śpię… Kiedy kocham, to bez granic… Kiedy czuję w sercu radość, to wypatruję końca….
Dla tych, którzy czytają
:Różewicz Tadeusz * * * [na drodze]
na drodze
mojego życia
która była prosta
a czasem
ginęła za zakrętem
historii
były zawirowaniana drodze życia
którą szedłem
leciałem
kulałem
gubiąc po drodze
prawdę
której szukałem
w miejscach ciemnychczasem na tej drodze
spotykałem
dzieci moich przyjaciół
moje dzieciwidziałem jak uczą się chodzić
słyszałem jak uczą się mówićw ich oczach były pytania
tajemnicze dzieci
z obrazów
Wojtkiewicza
ukryte po kątach
słuchały naszych rozmów
o poezji malarstwie muzyce
czasem piszczały
uśmiechały się milczałytajemnicze dzieci
z obrazów Makowskiego
płaskie pajacyki
z przyprawionymi
czerwonymi nosami
z gilem u nosa
uśmiechały się
traciliśmy pewność siebie
(„no i czemu się tak patrzysz?”)byliśmy bardzo zajęci
i nagle
zobaczyliśmy że nasze dzieci
mają dzieci
że mają
klęski i sukcesy
że siwieją
pytają nas
„no i czemu tak się patrzysz?”
a my milczymy
kryjemy się po kątach
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-03-30 23:00:41 · Wyświetl
hej, nie wypatruj końca radościw sercu, pozwól jej się tlić jak najdłużej
hej, hej Agatko
dzień dobry pod wieczór
wpadnij do mnie, robię koreczki do zimnej wódeczki
mamy dziś wieczorem surprise b-day party dla mojej przyjaciółki – słucham własnie http://www.youtube.com/watch?v=PoXiHMNvCAQ&feature=related i życie wydaje się taaakie proste
Spóźniłam się pewnie
Ja z kolei czekam własnie na 5-osobowa rodzinkę z Polski, którą wiezie z lotniska moja droga połowa
Umilam sobie czas piekąc ciasto z rabarbarem. Uwielbiam Polskę mieć u siebie.
-
dhof… szukam i szukam poleconej przez Ciebie książki…. ale w sieci ”brak”
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 22:52:14 · Wyświetl
-
ks. Jan Twardowski jest niezastapiony. Dobry do ”tańca” i ”rózańca”, jak to mawiała moja Babcia. Czytam własnie o nim w książce ”Ksiądz Paradoks” Magdaleny Grzebalkowskiej. Serdecznie Ci polecam
A może po prostu juz to masz?Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 22:45:01 · Wyświetl
-
Samotność nie oznacza pustki
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 18:53:55 · Wyświetl
-
Dziekuję
Tobie Agato, Tobie Dhof, Tobie Lilitu, Tobie Joa. Przesyłam ciepłe uściski bez podtekstów
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-30 10:08:58 · Wyświetl
-
W zasadzie powinnam była ominąć słowo ”tylko”, bo po drodze czekam na wiele…, z nadzieją, że niebo pochyli się nade mną
Użytkownik Agnieszka Lukos skomentował informację o aktywności: 2012-03-29 23:47:37 · Wyświetl
- Wczytaj więcej

Ciekawe czy niektóre nasze przemiłe portalowe boginie podpiszą aneks do wypowiedzi w stylu -my ,Polki widzimy ,jak dołowana jest teraz Polska! Cha!
Temat mi bliski, bo moja przybrana córka jest od wielu lat w Londynie. Jest jej łatwiej niż w Polsce i trudniej zarazem. Często załuję, że nie może mieć łatwiej tutaj. I często zastanawiam się jaki ustruj, jaka opcja polityczna mogłaby pomóc Polsce. Komuna dała nam popalić, wytęskniony kapitalizm i demokratyczne wybory tez jakoś zawiodły. Jesteśmy wolni i psujemy tę wolność jak dziecko nową zabawkę.A fragment książki bardzo ciekawy, mądry.
Reniu – pozdrawiam serdecznie. Ulu, przez całe zycie płacimy. Czasem za głupotę, czasem za swoje wybory, często za błedy innych. W nawiązaniu do Twojej córki: jakikolwiek czas spędzony na emigracji bedzie zawsze za długi… każdy z nas zasługuje na to, aby w swoim własnym kraju żyć w poczuciu bezpieczenstwa o tzw. ”jutro”. Rządzący naszym krajem nie zapewniaja nam jednak zbyt wiele, mimo że: chcemy pracować i nic nie chcemy za darmo…. Ech….
Na szczęście nie zanika w nas wrażliwość i może przyjdzie czas…
Nikt nie zrozumie, nie pojmie czym jest emigracja dopóki sam nie spakuje tobołków, nie zostawi rodziny i przyjaciół, znajomuch miejsc za sobą, nie wyjedzie i nie przejdzie kolejno wszystkich stadiów akulturacji, która w efekcie koncowym prowadzi do uruchomienia powolnego procesu zapuszczania korzeni. To po pierwsze. Po drugie, istanieje jakas dziwna zalezność, że im dalej od Ojczyzny tym więcej wzbudza ona szacunku – natęzenie miłości do Ojczyzny jest wprost proporcjonalne do dystansu jaki nas dzieli od niej. Po trzecie, z daleka widać jak na dłoni wszystkie zalezności polityczne, gospodarcze oraz brak 100% autonomii kraju – bo kraj jest powiązany umowami często nie czyniącymi z nas podmiotu lecz przedmiot przetargowy konkretnej umowy. Z daleka widać bezradność społeczną, te okrutne i żenujące manipulacje grupami społecznymi i jednostką – ponieważ na wiekszej połaci Polski panuje jeszcze bieda ( zachodniopomorskie jest fantastycznym przykladem) to ludzie dla 50PLN podejmą wszelkie dzialania, czesto nieetyczne, nie ludzkie. Skad wynika bezradność społeczna – mianowicie – z braku szacunku do siebie i innych. Po co TVP i TVN pokazuje notorycznie oblepionego chamstwem Niesiolowskiego? Jaka jest merytoryczna podstawa jego wypowiedzi i co ma wnieść jego impertynenckie zachowanie, inwektywy? Ludzie interesujacy sie historia Polski po 1950 roku doskonale wiedza co on za jeden. Kazda akcja wywoluje reakcje, a towarzysz Niesiolowski po prostu demoralizuje odbiorce medialnego, podatnego na tego typu przekaz. Potem nie dziw, ze Polacy nie potrafią dyskutować, debaty są zawodami w przekrzykiwaniu się, obrzucaniu sie przesmiewiskami. etc.etc. Ciesze sie, ze wyjechalam z Polski, ciesze sie, ze rodzice nauczyli mnie szacunku do Ojczyny, wiem, ze nie wroce – nie potrafilabym juz zyc w srodowisku zaklamania, cynizmu, kombinatorstwa i wykorzystywania jeden drugiego. Mam swiety spokoj i oby tak juz pozostalo.
Gdy najlepsi wyjeżdżają, a mądrzy i uczciwi nie dotykają się do polityki- co nas czeka?
vMusze poszukac te ksiazke… Ciekawe spostrzezenia. Moze lepiej zrozumiem tez siebie!! Wasze mysli rowniez interesujace: Agnieszko i MMaM…