Orzeł w kurniku
-
Dla tych, którzy nie polegli... Agatko :-)
Emigracja jest trudna.
Kilka dni temu rozmawiałam przez telefon z moją Przyjaciółką z Lipska, która już od ponad 20 lat mieszka poza granicami naszego kraju. W nowych warunkach aklimatyzowała się przez lat…12. Dzisiaj nie myśli juz o powrocie do Polski, mimo że z dumą mówi o sobie ciągle: jestem Polką. Mając za męża Niemca nie przyjęła nawet możliwości uzyskania obywatelstwa niemieckiego, ponieważ twierdzi, ze urodziła się w Polsce i Polką zostanie. Dumna to kobieta. I wspaniała. Kocham ją za wszystko. Za jej 2 metry wzrostu, za nos greczynki, urodę Rumunki, śmiałe spojrzenie i wrażliwą duszę. Prawdziwy przyjaciel to skarb….
Przyjaźń to piękna rzecz… Miłość to piękna rzecz. Patriotyzm, to rzadkość…. Często zyjemy w kraju oderwani od niego, bo zapętleni w zwitku problemów, od których w Polsce uciec się nie da. Tak cudnie byłoby życ w kraju, w swojej ojczyźnie i byc z niej dumnym…
Z wielkim smutkiem patrzę na polską politykę. Antyrodzinną, antyludzką. Zamydlanie oczu. Odciąganie uwagi od prawdziwych problemów. Zastanawiam się, ile normalny człowiek musi znieść, zeby się obudził, zbuntował… Nigdy dotychczas nie obserwowałam takiego wyzysku człowieka przez człowieka, nawet w czasach komuny…. Współczesny wyzysk jest zawoalowany, ubrany w piękne słowa, puste spojrzenia, łudzący, że tak własnie ma być….
Boli mnie serce, kiedy czytam polską prasę. Oglądam polskie wiadomości. Nie przemawia do mnie nikt, ani nic, poza ludzką biedą, bezradnością, brakiem perspektyw młodych, obumierającą edukacją, umierającymi w cierpieniu. Polskie dzieci są chyba w najlepszej sytuacji, ponieważ niezaleznie od tego, że często same doświadczaja biedy, żyją w…. nieświadomości. Chociaż…., czy tylko dzieci?
Wszystko, co się dzieje, na co sobie pozwalamy lub nie, ma związek nie tylko z naszym intelektem, ale przede wszystkim z duchowością. Zagrożeniem dla Polski nie jest róznica zdań, ale zniewolenie umysłu. Zaćmienie…
Wszystkim nam potrzebna jest siła.
Nie pod postacią pana Tuska czy Kaczyńskiego lub kogokolwiek jeszcze innego, którzy mianowali siebie półbogami. Siła jest w nas.
Czytam własnie ”Dwie fale” (przewodnik duchowy emigranta) Marcina Lisaka OP. Przez jakiś czas żył on w Irlandii. Kiedy ostatnio jego książka trafiła w moje ręce zaczęłam się zastanawiac, gdzie teraz żyje ten człowiek? Prostota jego wypowiedzi i bezpośrednie dotykanie wielu problemów mogło wpędzić go do ciemnych lochów. Na szczęście, odkryłam, ze jest i pracuje w Rzymie. Czy pisze, co pisze, nie wiem.
Tymczasem, fragment:
”Jedni wstydza sie przyznać, że są z Polski, i mówia w dialekcie polisz-inglisz. Inni, bądź Ci sami, tęsknią jednak za Polska i uważają się za lepszych od wielu ludzi Zachodu. (…) Patriotyzm jest pojęciem sliskim, a jednocześnie ostra bronią w rękach polityków. Jako narzędzie politycznej kampanii doskonale posłużył braciom Kaczyńskim. Zbudowali swoja potęgę na historii Powstania Warszawskiego oraz na wezwaniu do rozliczania przeszłości. Polskość stała się sprawą twardej tożsamości i stawania okoniem w polityce międzynarodowej. (…) Z drugiej strony patriotyzm jest przewrotny i trudny do uchwycenia. Kluczy gdzies pomiędzy nacjonalizmem a internacjonalizmem. Czasami niewiele brakuje, aby za patriotę uznac ksenofoba, który atakuje wszystko, co inne i obce. Nacjonalista będzie wywyższał swój naród, usprawiedliwiał jego wady, hołubił zalety. Obcy staną się zagrożeniem dla tozsamości. (…) czasami patriotyzm jest więc przykrywką dla nacjonalizmu, kamieniem w rękach wszech-czy uberpolaków. Kiedy indziej (patriotyzm) staje sie slowem niewygodnym, niemodnym, wstydliwym. Przeciez tylko mieszkańcy ciemnogrodu moga mówić dobrze o ojczyźnie, o bliskich stronach, dbac o państwo narodowe. (…) Dobrze, kiedy politycy rozumieją, ze kompromis nie jest porażką, ale sukcesem. Wolność, swoboda działania, jakie niesie liberalizm, nie muszą zwalczać poczucia wspólnoty, którą daje naród, czy stosunek do niego nazywany patriotyzmem…”
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-05-02 12:52:48 · Wyświetl
-
Na dobranoc
”Życie jest komedią dla tych, którzy myślą i tragedią dla tych, co czują…”
(H. Walpole)
Zerkam na księżyc, który jest dzisiaj trójwymiarowy, tak jasny, tak daleki i tak bliski jednocześnie…
Często tak wiele rzeczy wydaje się, że jest po prostu w zasiegu naszej ręki. Tymczasem… mijają lata i okazuje się, że w kierunku realizacji naszych celów przeszliśmy zaledwie o jeden krok do przodu. Szczęściem jest – jeśli w ogóle – do przodu… Czas pędzi szybko, ale my w nim poruszamy się zazwyczaj w zwolnionym tempie… W rytmie uczuć.
Pozdrawiam wszystkich czujących. Dobrej nocy i księżycowych snów.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-04-03 22:07:22 · Wyświetl
-
Kolejne przecieranie luster...
Kiedy już czytam, to czytam… Kiedy śpię, to śpię… Kiedy kocham, to bez granic… Kiedy czuję w sercu radość, to wypatruję końca….
Dla tych, którzy czytają
:Różewicz Tadeusz * * * [na drodze]
na drodze
mojego życia
która była prosta
a czasem
ginęła za zakrętem
historii
były zawirowaniana drodze życia
którą szedłem
leciałem
kulałem
gubiąc po drodze
prawdę
której szukałem
w miejscach ciemnychczasem na tej drodze
spotykałem
dzieci moich przyjaciół
moje dzieciwidziałem jak uczą się chodzić
słyszałem jak uczą się mówićw ich oczach były pytania
tajemnicze dzieci
z obrazów
Wojtkiewicza
ukryte po kątach
słuchały naszych rozmów
o poezji malarstwie muzyce
czasem piszczały
uśmiechały się milczałytajemnicze dzieci
z obrazów Makowskiego
płaskie pajacyki
z przyprawionymi
czerwonymi nosami
z gilem u nosa
uśmiechały się
traciliśmy pewność siebie
(„no i czemu się tak patrzysz?”)byliśmy bardzo zajęci
i nagle
zobaczyliśmy że nasze dzieci
mają dzieci
że mają
klęski i sukcesy
że siwieją
pytają nas
„no i czemu tak się patrzysz?”
a my milczymy
kryjemy się po kątach
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-03-30 23:00:41 · Wyświetl
hej, nie wypatruj końca radościw sercu, pozwól jej się tlić jak najdłużej
hej, hej Agatko
dzień dobry pod wieczór
wpadnij do mnie, robię koreczki do zimnej wódeczki
mamy dziś wieczorem surprise b-day party dla mojej przyjaciółki – słucham własnie http://www.youtube.com/watch?v=PoXiHMNvCAQ&feature=related i życie wydaje się taaakie proste
Spóźniłam się pewnie
Ja z kolei czekam własnie na 5-osobowa rodzinkę z Polski, którą wiezie z lotniska moja droga połowa
Umilam sobie czas piekąc ciasto z rabarbarem. Uwielbiam Polskę mieć u siebie.
-
Drobiazgi a życie
Życie składa się z drobiazgów. Mój Tata na pewno użyłby bardziej dosadnego określenia, ale nie chciałabym urazić wrażliwej większości.
A więc… Co w związku z tymi pierdołami – drobiazgami? Skupiając się nad nimi zbyt mocno zatracamy ogląd całości, a nasze horyzonty kurczą się gwałtownie. Czasem wydaje nam się, że świat kończy się na zepsutej lodówce, na krzyczącym dzieciątku, które kolki miewa (ba, często nawet od miesiąca), na złosliwym sąsiedzie, czy na deszczu, który nie przestaje kapać od wielu, wielu tygodni.
Od wczesnego świtu, a raczej głębokiej nocy myśli skupiam na tym, co właśnie straciłam, albo wydaje mi się, że straciłam…. Nie zauważyłam nawet dnia, który przemknął bezpowrotnie gdzieś tam, jedyny Bóg raczy wiedzieć gdzie… Wita mnie następna noc. Z nosa i oczu leje mi się woda, która byłaby wstanie spowodować niespodziewany przypływ oceanu, a ja zastanawiam się, dlaczego w życiu nic nie trwa wiecznie.
Dlaczego uzyskane gdzies tam po drodze poczucie bezpieczeństwa bezpowrotnie znika po to, aby objawic sie inaczej, coraz to inaczej, i jeszcze bardziej…. Dlaczego dusza boli?
Podobno nie mozna stracić czegoś, czego nie było… Często mówimy: straciłam miłość. Prawda jest tak, że gdyby była ona prawdziwa, trwałaby nadal. Mówimy: moja przyjaciółka przestała być moja przyjaciółką z powodu …(i tu kazda pokrzywdzona strona mogłaby wymieniać masę powodów w nieskończoność). Prawdziwe przyjaźnie trwają jednak, mimo drobiazgów, które dzielą.
Znam małżeństwa, które sie rozpadły z powodu przysłowiowej zepsutej lodówki, poniewaz nie potrafili współnie rozwiązać najprostszego problemu.
I tak naprawde ludziom zawsze będzie bliższa wojna, niz pokój, który powoduje swędzenie w tyłku i niepokój, bo za cicho, za dobrze, za….
Nocne mamrotanie. I Różewicz, który wcale nie podnosi, tylko przeciera kolejne lustra… ”List do ludożerców”
Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowymzrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzeniekochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębamizrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej więc posuńcie się trochę
ustąpcie
kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanieKochani ludożercy
Nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
NaprawdęUżytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-03-29 23:42:22 · Wyświetl
z poczuciem bezpieczeństwa – moim zdaniem – jest jak z darem wolności, jak przestanie człowieka gówno obchodzić co dzieje się z jego życiem rodzinnym, duchowym, intelektualnym & światopoglądowym to straci i jedno i drugie – ludzie czasami mrużą oczy, nawet nie zauważają jak kagańce są zakładane na nasze wolne myśli, opinie, na nas samych – ten wiersz to cudowne nawołanie do społecznej życzliwości, kórej mi ogromnie od lat brakuje – w Polsce było chamstwo i obłuda – tu dla odmiany jest poprawna politycznie ignorancja i bezduszność – weszłam z deszczu pod rynnę – gooooorąco pozdrawiam Ciebie gruuubo po północy
Myślę , że wiele odpowiedzi możesz znaleźć w książce ,,To, co musimy utracić” Judith Viorst. Pozdrawiam
myślę, że analiza tego wiersza powinna być obowiązkowa na lekcji wychowawczej i powtarzana w każdej klasie … oczywiście spowodowałoby to znudzenie, a nie zastanowienie nad treścią i jej sensem i przełożeniem w życiu, więc … ale może jednak powinna być obowiązkowa do znudzenia, może jednak mniej z nas byłoby ludzożercami …
))wieczny jest tylko upływ czasu
) ale to też pozytywne, bo dzięki temu katar minie, a ból przycichnie … dlaczego dusza boli? bo jesteś wrażliwym człowiekiem … przytul swoje myśli, może to trochę je ukoi
„List do ludożerców” aktualny zawsze. Ale z tego, co pamiętam, mieliśmy go w LO na j. polskim co prawda, bo na l. wych. mieliśmy usprawiedliwianie nieobecności.
Zdaje się Byron pisał, że „przez łzy można zobaczyć więcej niż przez teleskop”. Agnieszko, nie wiem, jak wielka to strata, ale gdy już zobaczysz, co masz zobaczyć przez łzy, to otrzyj oczy i spróbuj zobaczyć to, co jest dobrego wokół Ciebie i w Tobie. I trzymaj się tego uparacie.
Dziekuję
Tobie Agato, Tobie Dhof, Tobie Lilitu, Tobie Joa. Przesyłam ciepłe uściski bez podtekstów
dhof… szukam i szukam poleconej przez Ciebie książki…. ale w sieci ”brak”
-
Wieczorową porą
Komary, muchy, pszczoły, bąki i co tam jeszcze… Zawirowanie. Hałasy w przyrodzie osiągnęły chyba apogeum. Wszystko krzyczy, że Wiosna już, wiosna!!!
Mam piękne dni za sobą. Korzystam z nich tak, jakby każdy miał być ostatni, bo… nie tylko w życiu, ale i… w Irlandii nigdy nic nie wiadomo.
Pogoda jest piękna. Słońce nas rozpieszcza. Od ponad dwóch tygodni Irlandia nie uświadczyła deszczu i śmiejemy się, ze niedługo zostanie ogłoszona susza i wprowadzone zostaną oszczędności wody, której stan poboru gwałtownie sie obniżył.
Cały dzisiejszy dzień spędziłam na dworze opalając swój dekolt i wystawiając zamknięte powieki ku slońcu. Czułam jak słońce wraz z kazdym najlzejszym powiewem maluje moje włosy na złoto.
Dla takich chwil warto żyć… Cały swiat zostaje w tyle, cały wyścig, w którym biorą udział homo sapiens (chyba to ”sapiens” powinno byc napisane mniejszym drukiem) – wyścig do nikąd.
W czym ze sobą rywalizujemy? Czego sobie zadrościmy? Do czego tak naprawdę dążymy i dlaczego?Niezależnie od tego, że czasem boli, Irlandia sukcesywnie czyści mój sposób postrzegania świata, hierarchizuje całą masę dotychczas wyznawanych przeze mnie prawd, półprawd i wartości…
Patrzę na kwiaty na stole, tak pięknie stworzone przez naturę. Nic nie trzeba im dodawć, specjalnie ich upiększać. Wystarczy, że są…
Każdy z nas jest piękny. każdy inaczej. Kto o tym tak naprawdę wie? Ilu z nas tak naprawdę widzi siebie tak, jak widzi nas Bóg? Obawiam się, że nikt…
Myślę też, że gdyby każdy z nas znał swoją wartość, to życie wyglądałoby inaczej. Co to znaczy: znac swoją wartość? Uwierzyć w Miłość i w to, że życie w Miłości jest możliwe.Chwyciłam dzisiaj za książkę ”Jak trwoga, to do bloga” autorstwa Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego. Tak kolorowa w swoich słowach i ich treści, jak Wy sami. Andrzej Poniedzielski (Andryou) pisze, ze wg jednego profesora ”…Człowiek i Bakteria różnią sie niewiele. (…) Zadaniem Człowieka i Bakterii jest przetrwanie. A efektem usiłowań w tym kierunku jednego i drugiego organizmu jest ni mniej ni więcj tylko absolutne i kompletne zniszczenie środowiska, w którym przebywa. Ot! i radosna wiadomość.”
Pozostaje sycić oczy tym, co jest. Dziękować za to, co jest…
Nie tęsknic do tego, co nam się wydaje, ze byłoby lepsze, dobre, piękniejsze… Uwierzyć, że to co Bóg nam daje tu i teraz, to najlepsze dla nas. Czasem, co prawda, miłość Ojcowsko-Matczyna bywa trudna do zrozumienia…
Kiedy byłam mała, bardzo często nie rozumiałam zakazów swoich rodziców, buntowałam się w okresie dojrzewania wyobrażając sobie, że gdzies tam w świecie na pewno są lepsi rodzice, którzy bardziej kochają swoje dziecko, bo pozwalają mu na wszystko spełniając jednocześnie wszystkie jego zachcianki. Gdybym miała własnie takich rodziców… Kim byłabym dzisiaj? Trudno przewidzieć.
Wierzę, że każde doświadczenie jest nam do czegoś potrzebne.Kiedy jednak jest mi źle, smutno, samotnie i sromotnie – trudno o tym pamiętać.
Przypomina mi się de Mello ze swoim: ”Chwila zgody na wszystko, co istnieje, jest lepsza niż tysiąc lat pobożności”
Ech…
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-03-27 20:37:28 · Wyświetl
A właśnie wczoraj, w swoim wpisie, wspominałam tęsknie A. Poniedzielskiego pisanie w ”Z” papierowym.
Joa… tęskne wspomnienia i moje są
zeby ta zgoda na to, co jest byla taka latwa… Zeby byc tu, a nie tam gdzie ans nie ma, trawa jest zielensza a zycie pelniejsze… Rzeczywiscie przeblyski swiadomosci o tym, co w zyciu wazne i dlugie godziny szarpania sie z ukladaniem sobie zycia zamiast otwierania sie na to, co ono przynosi. Ja sama uczniakiem malenkim i malo zdolnym w szkole Zycia.
brati… z natury zbuntowana jestem
Ze zgodą wędruje niezgoda, z radością smutek, z ideałami torba pełna ”niedoróbek”, ale bez tego nie ma życia…
(…) gdyby każdy z nas znał swoją wartość, to życie wyglądałoby inaczej (…) – jestem o tym przekonana – a tak na marginesie – pani Umer i pan Poniedizelski przylecieli parę lat temu do Toronto ze swoim Chlip Hopem – miałam miejsce w 5 rzędzie, płakałam ze śmiechu i z rozczulenia nad figlarnie inteligentnym dialogiem między kobietą a mężczyzną
Agatko, polecam Ci ich książkę. Wspaniały dialog
Z braku dostępu do wersji papierowej można zajrzeć tu http://chlip-hop.bloog.pl/kat,0,m,12,r,2011,index.html?_ticrsn=3&ticaid=6e2da
Szeleszczenia kartkami nic nie zastąpi, ale lepszy rydz…
niż nic…
-
Agnieszka Lukos i
JeszczeBardziej są teraz przyjaciółmi 2012-03-22 00:37:08 · Wyświetl -
Czas na Miłość
Przyszło do mnie dzisiaj i zachwyciło prostotą
Miłość przychodzi / ks. Jan Twardowski
Miłość przychodzi odchodzi
jest z nami nagle jej nie ma
może do lasu pobiegła
całować podlotki drzewa
czemu nie siądzie przy stole
pobędzie dłużej posłucha
- Ach ten lęk że się nie kochamy
skoro miłość miłości szuka.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-03-21 12:22:21 · Wyświetl
A tu i tam
Witaj Anula. Stęskniłam się, to i jestem z powrotem. Zabieram się za czytanie zaległości. A Ciebie można czytac bez dna. Uczta jak zawsze i dla serca i dla ducha
Pozdrawiam Cię ciepło
Ja za tobą tęskniłam ,przecież my tu mamy swój magiczny zaklęty ,jedyny taki ”dom”,kobiety z różnych stron ,rózne w sobie,a tak bym powiedziała zjednoczone w czymś ,co test urokliwe i uniwersalne.Buduje nawet przy małych opozycjach pewną ”sitwę” babską,krainę kobiecej optyki.I nawet gdybym to mitologizowała,to jest w tymz ogromny ułamek prawdy.Nasza wirtualna kawiarnia ,jedyna taka.Przed wszystkimi stawiam wielki kosz kwiatów ,wiecie za co? za wytrwałość ,tolerancję odmienności mim o wszystko ,małe jędzowanie,buziaki.
Jak fajnie opisałaś te ”zwierciadlane spotkania”, Anko.
małe jędzowanie… No tak…
W slowach ks Twardowskiego czuje zawsze tyle… nie wiem jak to okreslic.. przestrzeni? Ilekroc go czytam, zaczynam glebiej oddychac, uspakajam sie.
Anka – piekne slowa!
-
Agnieszka Lukos likes Cezary Polak‘s blog post, Tajny dziennik, Miron Białoszewski – wielkie nic 2012-03-16 10:46:43 · Wyświetl
-
Naturalnie od naturalnych, czyli reakcja mojej Przyjaciólki na nieład w...mojej głowie, a może na...
Domowa maska na włosy z awokado, oliwy i jajka
Składniki: 1 awokado, 2 łyżki oliwy, 1 jajko
Typ włosów: domowa maska do włosów suchych i zniszczonych
Zmiksuj składniki w blenderze. Jeśli nie posiadasz blendera, rozgnieć awokado i zmieszaj z oliwą i jajkiem. By otrzymać masę, która bez problemu rozprowadzi się na włosach, użyj trzepaczki kuchennej. Następnie umyj włosy szamponem, po czym rozprowadź dokładnie domową maseczkę na włosach. W celu wzmocnienia efektu, możesz zawinąć włosy w folię kuchenną. Po 30. minutach dokładnie zmyj ją letnią wodą. Na końcu spłucz włosy strumieniem zimnej wody. Wskazówka: lepiej nie kłaść na włosy żadnych olejków po zmyciu maseczki, by dodatkowo nie obciążyć włosów.
Domowa maska na włosy z banana i oliwy
Składniki: 1 dojrzały banan, 2 łyżki oliwy
Typ włosów: domowa maska do włosów suchych i zniszczonych
Rozgnieć widelcem dojrzałego banana w miseczce i dodaj oliwę. Gotową maseczkę nałóż na włosy. Zmyj letnią wodą po 30 minutach.
Domowa maska na włosy z dodatkiem miodu
Składniki: 2 łyżki zwykłego balsamu do włosów, 3 łyżki miodu, 2 łyżki żelu z aloesu (dostępny m.in. w aptekach)
Typ włosów: domowa maska do włosów suchych i normalnych
Do niewielkiej miseczki włóż wszystkie składniki. Następnie włóż miskę do mikrofali na kilkanaście sekund (by rozpuścić miód). Umyj włosy i nałóż maskę na 20-30 minut. Maskę zmyj zimną wodą (nie myj włosów szamponem).
Domowa maska na włosy z jogurtem
Składniki: 5 łyżek jogurtu naturalnego, 1 jajko
Typ włosów: domowa maska do włosów tłustych
Wymieszaj jogurt z jajkiem (najlepiej trzepaczką kuchenną). Domową maseczkę połóż na skórę głowy. Zmyj po 10 minutach.
Domowa maska na włosy z mlekiem kokosowym
Składniki: 5 łyżek mleka kokosowego, 1 łyżka miodu, 3 łyżki jogurtu,
Typ włosów: domowa maska do każdego rodzaju włosów
Do niewielkiej miseczki włóż wszystkie składniki. Następnie włóż miskę do mikrofali na kilkanaście sekund. Gotową maskę trzymaj na umytych włosach około 20 minut, a potem dokładnie spłucz letnią wodą.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-02-09 14:29:45 · Wyświetl
-
Profilaktyka przed... życiem
Spojrzałam dzisiaj w lustro i zobaczyłam w nim swoje smutne odbicie. W mojej twarzy zamieszkał deszcz i półmrok, we włosach wiatr, chociaż w oczach tli się jeszcze coś tam
Wielkie to szczęście, że mogę posiedzieć w zaciszu, ogrzać się w cieple domowego kominka, wcinać słodkości popijając aromatyczną kawę i zaopiekować się sobą. Nie uczestniczę w żadnym pędzie, to fakt.
Generalnie jestem dzisiaj rozbabrana do granic przyzwoitości. Mam czas. Może i na rozbabranie… A czas… Pozwala mi na penetrowanie wielu miejsc, zjawisk.. Uczę się. Dzień po dniu… Patrzę, słucham, podłuchuję, dotykam, wsłuchuję się w siebie, czytam… Im więcej, im bardziej, tym głośniej krzyczy moja głowa, a i moje serce ma przyspieszony rytm… Dlaczego? Gdzie cisza i harmonia…? Po śmierci.
Mimo mojego umiłowania natury, ukochania zapachu ziemi, drzew i wtulania sie w trawę – żyję tak naprawdę daleko od tego, co jest źródłem prawdziwego życia. Odżywiam się byle jak. Zażeram sie mięsem i produktami z konserwantami. W ogóle nie dbam o kondycję fizyczną. Używam zabójczych kosmetyków i chemię, która niszczy wszystko wokół, a podobno do pielęgnacji swojego ciała nie powinno używać się niczego innego niż tylko to, co w naturze można zjeść…. I tak, szczerze mówiąc – sama natura, tych kosmetyków, prawdziwie wartościowych, dała nam całą masę. Ale… przykład: tonik do twarzy z korzenia pietruszki jest rewelacyjny i do samodzielnego przygotowania bardzo prosty. Więc na czym polega problem? Na jednym słowie: ”samodzielnego” Samodzielnie potrafimy zarabiać pieniądze, robiąc coś lub wytwarzajac coś dla innych.
Ostatnio rozdziawiłam oczy i uszy szeroko ze zdziwienia, kiedy usłyszałam, ze rak jest całkowicie wyleczalny! Cholera, o co chodzi?!!! O świadomość!!! Tego, co wokół nas. Rozróżniania tego, co dobre jest dla nas, a tego, co próbuje się nam wcisnąć. Ilu z nas ma świadość znajdowania się w trybach (które nas pożerają – nota bene) maszyny przemysłu chemicznego, farmaceutycznego – dwóch najpotężniejszych maszyn tego świata, mamiących nas pięknymi opakowaniami i jednocześie produkującymi śmierć? Czy wiecie, że pszczoły są na wyginięciu? Czy wiecie, że szczepienia przeciw chorobom, niosą większe zagrożenie niż same choroby? Mogłabym tak teraz zadać i sobie samej następnych tysiąc pytań tej natury o naturze w naturze
Zaledwie dotykam tu wielu tematów… Moje myśli mkną niczym błyskawice, aż za horyzont, na spotkanie końca świata, który sami przyspieszamy… 2012? 2014? 2021?Idę poodsłaniać lustra, uczesać włosy, przetrzeć oczy i…. w świat
Bądźcie zdrowi!Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-02-09 12:44:14 · Wyświetl
Jakże to prawdziwe… Obiekcje mam jedynie odnośnie szczepień-ja swoje dzieci szczepię, fakty są takie, że dzięki szczepieniom nie umieramy już gromadnie z powodu niektórych chorób. Ale to mniej istotne niż fakt, że źródło prawdziwego życia bije w nas samych. Jedzenie, kosmetyki, wszystko co wybieramy dla siebie powinno nam służyć (brzydkie to słowo-”powinno”), ale nie dajmy się zwariować żadnej z ideologii. Wszystko jest dla ludzi. Pozdrawiam!
Miewam podobne wyrzuty sumienia… tyle ze nie ’zazeram sie’ miesem.
Staram sie tez byc jak najbardziej eko-przyjazna.. nie jesteś sama – trzeba pogodzić się z faktem, że człowiek niestety nie jest wolny, jest uwikłany w układy i sploty sytuacji, konwenanse i stereotypy wynikające z czasoprzestrzeni w jakiej przyszło mu wieść życie – aby nie dać się zawriowac należy samemu szukać złotego środka – równowagi potrzeba – kiedy o uleczalności raka wspomniał za Atlatnykiem, oficjalnie w swoim programie dr Oz – zawrzało, zabulgotało – przedstawiciele dużych koncernów farmaceutrycznych wystosowałi odpowiednie metody, aby poskromic trochę zapędy dr Oz – po czym on złozył neutralne oświadczenie i sprawa ucichła – a ludzie i tak wiedzą swoje…
trzymaj sie pogodnie, miej zawsze niebo niebieskie nad głową i żar słońca w sercu
Krwotoki dobrze nie wróżą,może mięśniaki? zbadaj.
-
Tu i teraz...
…mądrość nie polega na gromadzeniu wiedzy, lecz na umiejętności otwarcia się na chwilę obecną…
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-02-01 11:36:12 · Wyświetl
Jak się czujesz? Przeszły złe nastroje? Gdy ludzie dochodzą do siebie,zawsze jest jakiś konflikt,problem.Nie mówię,bagatelizuj wszystko,ale odejdź dalej,przyjrzyj się,po czasie prawda sama puka do drzwi,dystans rodzi nowe uwagi,myśli.Idź za swoim głosem wewnętrznym.
pozdrawiam dziewczyny
Anka – wysłałam wiadomość
-
Bezradność
Odczytałam dzisiaj w jednym z maili od kogoś, kto bliski mi jest…. :
nie wiedziałam, że życie tak szybko mija
nie wiedziałam, że nie daje sie powtórzyć
myślałam – zawsze będę młoda
mam czas
mam tyle przed sobą
jeszcze zdążę pomarzyć
zdążę złapać Pana Boga za piętę..
z marzeń uczynię plany,
plany zrealizuję..
a tu..
nie to, nie tak, nie teraz..
zaczynam się oglądać, zamiast patrzeć w przód………….
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-01-14 23:42:04 · Wyświetl
Mogłabym się pod tymi słowami podpisać.Przykre ale prawdziwe.
Ktoś mi kiedys powiedział: ”Wczoraj i jutro do nas nie należą, bo tylko dzisiaj jest nasze”
Niestety prawdziwe…..szczególnie gdy ma się tendencję do rozmyślań ”co by było gdyby…”
Nie widzę bezradności,to nie ty.
Jeszcze raz przeczytałam,ten ostatni wers, czy bezradność?Ty jesteś zaradnie bezradna czyli dość świadomie.A to już połowiczna bezradność ,według mnie.
Oj, Anka
Jesteś mądra kobietą
Wszystkim bardzo dziękuję za obecność
Radzić można, że bez rady człowiek jest bezradny, ale wierze, że bezradność jest impulsem ku mającej przyjść niebawem sile. Moc bowiem w słabości się doskonali. Sciskam ahoj!
-
Podniebny spacer
Pomiędzy ziemią a niebem…
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-01-13 16:51:43 · Wyświetl
-
\"Ołówek\"
Dziwna ta sytuacja z Nowym Rokiem, bo w starym człowiek wita nowe, i w zasadzie, gdyby się rozejrzeć, nie zmienia się nic… Ani w nas, ani wokół nas, bo tak naprawdę nie Nowy Rok o tym decyduje. Pokazuje tylko, jak płynie czas, który maluje drzewa i nasze włosy, marszczy skórę niczym taflę wody pod wpływem wiatru.
Wszystko rozgrywa sie w nas.
Nasza rzeczywistośc jest wynikiem tej rozgrywki…Na zewnątrz śmiga huragan. W kominku tańczy ogień grzejąc mi stopy, wiecznie zmarznięte i niedopieszczone. Czytam swoją pierwszą książkę w… tym roku i serce bije mi szybko. Nie mogę Wam nie napisać… Twarz kobiety, która napisała tą książkę, mam ciągle przed oczyma, a w zasadzie przed oczyma ciągle mam jej…oczy.
”Ołówek” Katarzyna Rosicka-Jaczyńska
cytuję: ”Cóż, wszyscy mamy kłopoty, jedni większe, drudzy mniejsze; myślę, że każdy na miarę swojej wytrzymałości. (…) Właściwie nie ma rzeczy, która by nie przeszkadzała: że nie pada – że za długo leje deszcz, że za gorąco – że nie można wytrzymać z zimna, że autobus się spóźnił – że za wcześnie przyjechał, że za ciężko się pracuje – że nie można znaleźć pracy, że za drogo, że za mało, że za dużo, za bardzo, że w ogóle. Na pytanie ”Co słychać?” zawsze pada ta sama odpowiedź: ”Stara bida”. Wieczne pretensje do życia, do Boga, przyrody, ludzi – matki, męża, szefa, sąsiada. (…) Nieraz zastanawiałam się, kto daje nam prawo do ciągłej oceny wszystkiego i wszystkich. Pochłania sie papkę kolorowych magazynów i krytykuje się ludzi lub na nich wzoruje, choć kompletnie się ich nie zna. Dyskutuje się o życiu tych osób, jakby się było ich wieloletnim przyjacielem, ocenia partnerów, podlicza zarobki, krytykuje życiowe decyzje, podziwia stroje i fryzury. Tylko czy ktokolwiek pamięta o tym, że jego idol lub medialny wróg nie wie nawet, że istniejesz? (…) Czy to ważne, kto ma rację?”
Co tak naprawdę w moim, Twoim życiu jest najważniejsze? Odpowiedzi na to pytanie każdy z nas może szukać tylko przez pryzmat… śmierci. I od razu w tym momencie pojawia się myśl o tym, że żeby naprawdę żyć, trzeba najpierw umrzeć…
Smakuję ”Ołówek”. Książka jest bardzo dosadna. O kim? O czym?
O nas.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-01-05 00:41:02 · Wyświetl
U Ciebie śmiga huragan, u mnie trzaskający mróz wpycha się szczelinami – zawsze powtarzam kiedy ktoś ekscytuje się wszystkim & wszystkimi poza swoim życiem , że druga strona nawet nie wie, że istniejemy – jedyne co nas łączy to oddychanie tym samym, cyrkulującym, zanieczyszczonym powietrzem
dziękuję
Piekne ,prawdziwe .smutne ,pouczajace,przejmujace ……a jednak,choc wszyscy( ) o tym wiemy,myslimy,tak czesto w pedzie codziennego dnia zostawiamy to co naistotniejsze na boku,na ”potem”,….”NA POTEM????????????????”……..POTEM……
Dobrze tak stopy grzać przy kominku. Jeszcze do tego wino, czy herbata z rumem, ramię ukochanego, dobra książka i człowiek znajduje się w bajce.
właśnie … ”czy to ważne, kto ma rację?” … a ”potem” nie istnieje
Nie znam ksiazki,mało reklamowana,ponadto tyle ich jest…
-
tego typu reklamy ogromnie oddziaływują na sferę emocjonalną rozumnego człowieka pokazując jednocześnie, iż SŁOWO ma ogromną MOC, siłę sprawczą w każdym kontekście – III zasada dynamiki Newtona doskonale demonstruje zasadę oddziaływania słów na nas. Nasze słowa o poranku rzutują na bieg dnia, słowa wieczorne gwarantują spokojny sen lub nie.
o SŁOWACH można taaaaak wiele słów napisać
za każdym razem kiedy widzę tę reklamę coś we mnie drga, przebudza się
I we mnie
-
Do wszystkich Czarownic
Znalazłam!!!
PRZEPIS NA SZCZĘŚLIWY, ZDROWY, UDANY I SPEŁNIONY ROK 2012
• Zapomnij o bezsensownych numerach: ich lista zawiera wiek, wagę i wzrost.
• Zadawaj się tylko z radosnymi ludźmi
• Otaczaj się tym, co lubisz, cokolwiek to jest.
• Rozwijaj się! Ucz się czegokolwiek – nie pozwól, aby Twój umysł się rozleniwił
• Śmiej się często, głośno i długo.
• Łzy się zdarzają, więc popłacz sobie, ale ruszaj dalej.
• Szanuj uczucia, nawet te nie chciane. W kochających oczach zawsze będziesz piękniejszy, mądrzejszy i lepszy niż naprawdę jesteś.
• Dbaj o swoje zdrowie.
• Nie rozpamiętuj swoich win.
• Ludziom, których kochasz mów to przy każdej okazji
• I pamiętaj ! – życie jest odmierzane nie tym co bierzesz, ale tym co dajesz…Wziąć dwanaście miesięcy, obmyć je dobrze do czysta z goryczy, chciwości, pedanterii ilęku i podzielić każdy miesiąc na 30 lub 31 części, tak żeby zapasu starczyło akuratnie na rok. Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie biorąc po jednej części pracy i dwie części wesołości i humoru. Dodać do tego trzy kopiaste łyżki optymizmu, łyżeczkę tolerancji,ziarnko ironii i szczyptę taktu. Następnie masę tę polewa się obficie miłością. Gotowe danie ozdobić bukiecikami małych uprzejmości i podawać je codziennie z pogodą ducha i porządną filiżanką ożywczej herbaty.
Catherina Elisabeth Goethe – Matka Poety (1731-1808)Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-01-03 00:10:03 · Wyświetl
Uroczość Przecudna! jedyny adresat, który mógłby skorzystać z takiego noworocznego planu, a który przychodzi mi do głowy, to moja teściowa
niech żałują ci, którzy korzystają tylko z fast foodów i nie rozumieją, jakie cuda kulinarne można przyrządzać przy odrobinie chęci i zaangażowania
:)Dziekuje za ten zbior i przepis,przyjmuje do wiadomosci i stosowania
Dziękuję Ci bardzo za Ten przepis. Będę próbowała!
-
Miłość i strach
Jeżeli istnieją na świecie tylko dwie rzeczy: miłość i strach, to większość mojego życia wypełnia to drugie..
Czym jest mój strach? Strachem przed brakiem miłości. Przed pustką, która ten brak zostawia. Przed jej utratą.
A jeżeli boję się, że stracę coś, czego nie ma?
Czy jest jakiś sposób na wyrwanie się z zamkniętego kręgu?
Boję się, że stracę…. sama siebie.
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2012-01-01 23:53:16 · Wyświetl
jeśli miłość ulokujemy w kimś, narażamy się na jej stratę, bo nie możemy kogoś posiadać na własność z gwarancją wieczności … ludzie przychodzą i odchodzą … i czasem niewiele możemy na to poradzić … jeśli jednak miłość będzie w nas, jej światło rozjaśni wszystko wokół, niezależnie od tego, kto w jego kręgu się znajdzie … jeśli boisz się, że stracisz siebie, to znaczy, że za mało troski i miłości masz w stosunku do siebie … zadbaj o siebie, dopieść siebie, pokochaj … uspokoisz się, wypiękniejesz, będziesz silniejsza i bezpieczniejsza … o wiele silniejsza i wiele bezpieczniejsza … nikt nie poczuje się obarczony twoją miłością, a (tylko i aż) nią obdarowany … nikt nie zrani ciebie, bo będziesz siebie kochała i nie uzależniała od miłości innych, bo twoja miłość będzie z tobą … mądrze pokochać siebie i w krąg tej miłości pozwolić wejść innym … oby się udało
tak myślę
Agata ma racje! Polub, a wrecz pokochaj siebie. Slyszy sie prosto, ale to bardzo trudne i na ogól zajmuje cale zycie. ale jest mozliwe i trzeba tylko chciec. Powodzenia!
A ja czytając Twoje wpisy mam wyobrażenie bardzo wrażliwej, delikatnej wręcz kobiety, a przy tym mądrej. Strach, o którym piszesz, mam wrażenie, jest taką subtelnością, na którą nie ma po prostu recepty, bo takie subtelności wymykają się jakimkolwiek sztywnym działaniom, zamierzeniom. Wszystkiego dobrego, dobrego wieczoru.
oczywiście tylko Wrażliwców stać na takie refleksje
Jak dobrze, że ciągle na świecie są, choć to czasem bolesne istnienie
pozdrawiam cieplutko:)Oj bolesne..ale za to jakże bogate. Ja również ciepło pozdrawiam:)
Dziękuję Wam. Dziękuję Wam za Was, Waszą mądrość i… wrażliwość
Powitać w Nowym Roku. Ps. Można stracić w życiu wiele, ale nigdy nie siebie, jesteśmy jak drzewa smagane przez wichury, choć się uginamy, miotamy to nadal trwamy, nie zapominajmy o tym…ściskam ciepło, ahoj!
Enya – jest niczym miód na zranione serce
Dziękuję Star…Witaj heurystyczna
Zabizu…
Ty wiesz…
Dla mnie niesamowite, że moje lęki przyprowadziły mnie tu do Twoich w jakiś sposób.. Raźniej, że nie sam człowiek w swoich zlęknieniach.. Uśmiecham się do Twoich strachów i życzę, żeby były mniejsze:)
-
2012 rok i światło
”Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju, pełnego zła i ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością, prawością, zadowoleniem, harmonią i uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek”. Ron Sekley
Światła w Was! Nie tylko w 2012 roku
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2011-12-31 11:39:40 · Wyświetl
-
Zapiski z mroku przy blasku świecy...
Święta Bożego Narodzenia są dla mnie wielką tajemnicą, której nigdy nie zdążę przeżyć w pełni, bo okazuje się, że…. święta, święta i po świętach…. Mijają niczym sen, niczym film fabularny, którego sami jesteśmy reżyserami. Robimy wszystko, żeby Święta były bajką. Kolorowe, pachnące, migające setką lampek, brzmiące śmiechem dzieci i bliskich cieszących się z prezentów i swojej obecności… Jak to jest, ze magia Świąt tak szybko znika? Społeczna psychoza? Stan ducha, który wszyscy mamy zakodowany, bez świadomości Źródła? Atmosferę skutecznie budują reklamy telewizyjne, udekorowane sklepy i centra handlowe, które po halloween bardzo szybko zmieniały wystrój chowając głęboko migające trupie czaszki, w ich miejsce umieszczając słodkie anioły, bombki i choinki. Alora… – tak na dobrą sprawę w handu Święta Bożego Narodzenia trwały już od listopada. Święta, czy może jednak żniwa… A my, słodziacy, biegamy po sklepach, kierowani jedną myślą, żeby niczego nam w te Święta nie zabrakło, przy okazji kupując mnóstwo niepotrzebnych gadżetów, które wypełnią nam wnętrza, ale w żaden sposób nas samych….
Tymczasem… prowadzona przez Wiarę, w marzeniu o odwiecznej Miłości, wiem, że nie zginę…
Zapomniałabym napisać o prezentach
Kiedy byłam dzieckiem, po Świętach Bożego Narodzenia, obowiazkowe było na podwórku omówienie z dzieciakami każdego prezentu i wynoszenie niektórych z nich pod kurtką, żeby się pochwalić
Pod choinką znalazłam dla siebie wyjątkowe niespodzianki: od rodziny i bliskich… Teraz zbliża się Nowy Rok…. Dla mnie to czas nieśmiało wychylających się marzeń. Wiary, Nadziei i Miłości – niech te trzy Siostry towarzyszą Wam zawsze, nie tylko w 2012 roku
Wszystkiego dobrego, Kochani!
Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2011-12-29 23:45:24 · Wyświetl
-
Zasłyszane...
Nie bój się ciszy
- w ciszy rodzą się symfonie.
Nie bój się ciszy
- cisza leczy wielkie bóle.
Nie bój się mroku
- w mroku oczy mają chwilę ulgi,
mrok dodaje skrzydeł myślom,
w mroku rośnie wielki spokój.Nie bój się bólu
- ból już łamał twoje ciało.
Nie bój się bólu
- w bólu nie zostaniesz sama,
ból przemija kiedyś,
ból jest mrokiem, ciszą,
ból się kończy wielką ulgą.Użytkownik Agnieszka Lukos zaktualizował swój stan: 2011-12-19 12:34:14 · Wyświetl
Adoruję Ciszę i przyjmuje pokornie Ból, aczkolwiek kiedy trwam w ciszy, kiedy telefon milczy, kiedy skrzynka pocztowa świeci pustkami, kiedy w hałasie codzienności nie słyszę już nawet bicia wsłanego serca & kiedy bezradność boli, a ból fizyczny przekonuje mnie, że nadal żyję – wówczas czuję się jak zapomniane ziarnko maku
Piękne współczucie dla bólu, piękne jego przytulanie, ocierane, przybliżanie, całowanie. Lęki trzeba głaskać jak biednego psa.
” Naszym celem musi być wyzwolenie się… poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. „. Einstein
Wesołych i prawdziwe magicznych świąt życzę, ahoj!
- Wczytaj więcej





Ciekawe czy niektóre nasze przemiłe portalowe boginie podpiszą aneks do wypowiedzi w stylu -my ,Polki widzimy ,jak dołowana jest teraz Polska! Cha!
Temat mi bliski, bo moja przybrana córka jest od wielu lat w Londynie. Jest jej łatwiej niż w Polsce i trudniej zarazem. Często załuję, że nie może mieć łatwiej tutaj. I często zastanawiam się jaki ustruj, jaka opcja polityczna mogłaby pomóc Polsce. Komuna dała nam popalić, wytęskniony kapitalizm i demokratyczne wybory tez jakoś zawiodły. Jesteśmy wolni i psujemy tę wolność jak dziecko nową zabawkę.A fragment książki bardzo ciekawy, mądry.
Reniu – pozdrawiam serdecznie. Ulu, przez całe zycie płacimy. Czasem za głupotę, czasem za swoje wybory, często za błedy innych. W nawiązaniu do Twojej córki: jakikolwiek czas spędzony na emigracji bedzie zawsze za długi… każdy z nas zasługuje na to, aby w swoim własnym kraju żyć w poczuciu bezpieczenstwa o tzw. ”jutro”. Rządzący naszym krajem nie zapewniaja nam jednak zbyt wiele, mimo że: chcemy pracować i nic nie chcemy za darmo…. Ech….
Na szczęście nie zanika w nas wrażliwość i może przyjdzie czas…
Nikt nie zrozumie, nie pojmie czym jest emigracja dopóki sam nie spakuje tobołków, nie zostawi rodziny i przyjaciół, znajomuch miejsc za sobą, nie wyjedzie i nie przejdzie kolejno wszystkich stadiów akulturacji, która w efekcie koncowym prowadzi do uruchomienia powolnego procesu zapuszczania korzeni. To po pierwsze. Po drugie, istanieje jakas dziwna zalezność, że im dalej od Ojczyzny tym więcej wzbudza ona szacunku – natęzenie miłości do Ojczyzny jest wprost proporcjonalne do dystansu jaki nas dzieli od niej. Po trzecie, z daleka widać jak na dłoni wszystkie zalezności polityczne, gospodarcze oraz brak 100% autonomii kraju – bo kraj jest powiązany umowami często nie czyniącymi z nas podmiotu lecz przedmiot przetargowy konkretnej umowy. Z daleka widać bezradność społeczną, te okrutne i żenujące manipulacje grupami społecznymi i jednostką – ponieważ na wiekszej połaci Polski panuje jeszcze bieda ( zachodniopomorskie jest fantastycznym przykladem) to ludzie dla 50PLN podejmą wszelkie dzialania, czesto nieetyczne, nie ludzkie. Skad wynika bezradność społeczna – mianowicie – z braku szacunku do siebie i innych. Po co TVP i TVN pokazuje notorycznie oblepionego chamstwem Niesiolowskiego? Jaka jest merytoryczna podstawa jego wypowiedzi i co ma wnieść jego impertynenckie zachowanie, inwektywy? Ludzie interesujacy sie historia Polski po 1950 roku doskonale wiedza co on za jeden. Kazda akcja wywoluje reakcje, a towarzysz Niesiolowski po prostu demoralizuje odbiorce medialnego, podatnego na tego typu przekaz. Potem nie dziw, ze Polacy nie potrafią dyskutować, debaty są zawodami w przekrzykiwaniu się, obrzucaniu sie przesmiewiskami. etc.etc. Ciesze sie, ze wyjechalam z Polski, ciesze sie, ze rodzice nauczyli mnie szacunku do Ojczyny, wiem, ze nie wroce – nie potrafilabym juz zyc w srodowisku zaklamania, cynizmu, kombinatorstwa i wykorzystywania jeden drugiego. Mam swiety spokoj i oby tak juz pozostalo.
Gdy najlepsi wyjeżdżają, a mądrzy i uczciwi nie dotykają się do polityki- co nas czeka?
vMusze poszukac te ksiazke… Ciekawe spostrzezenia. Moze lepiej zrozumiem tez siebie!! Wasze mysli rowniez interesujace: Agnieszko i MMaM…