Kobieta na motocyklu. Blog Ani Jackowskiej
-
Tęcza
Pierwszy tydzień za nami! Chyba najtrudniejszy z dotychczasowych tygodni w podróży. Ale i takie czasem się zdarzają. 1000 km od Buenos zaczynam oddychać. Patagonia! Zanim przekroczyłam bramy wietrznej krainy kotrola… Do Patagonii nie można wwozić owców, aby przez przypadek nie wwieźć robactwa, którego do tej pory w Patagonii nie ma. – A gdybym miała schowane jedno jabłko? – wystawiam na próbę cierpliwość strażnika. – Konfiskujemy. Właśnie na tym jednym jabłku może być ten robak:) Podróż rozpoczęta na dobre. Okładam kawałkami aloesu poparzony nadgarstek i przedramię gdzie zaparkował jakiś robak .. z żądłem;) Mam nadzieję, że to nie ten, którego nie mogłam wwieźć do Patagonii;) Świeciło słońce i padał deszcz. Ale od wczoraj jedziemy pod osłoną tęczy:) I niech tak będzie już do końca.
Użytkownik Ania Jackowska zaktualizował swój stan: 2012-02-19 20:51:24 · Wyświetl

Piękne uchwycona chwila
Niech Cię tęcza prowadzi
Bardzo ładne zdjęcie,ciekawe.