Jeszcze nie wiem

  • BLOG Awatar

    Przyszła zima

    Nie pojechałam jednak na zakupy. Doszłam do wniosku,ze nie potrzebuję niczego szczególnego; nie lubię nadmiaru rzeczy; zamiast tego upiekłam szarlotkę, o którą prosiło mnie moje dziecko; po południu spadł śnieg.napadało go wystarczająco, aby wieczorem wybrać się na sanki. Znowu cieszyłam się jak dziecko. Zawsze zachwyca mnie wszechobecna ,nieskażona biel świeżego puchu. Cichość, czystość-świat staje się piękniejszy . Psy też szczęśliwsze- hasały na dworze, o dzieciach nie wspomnę; to był fajny dzień…

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2012-02-05 22:42:54 · Wyświetl

    2012-02-05 22:42:54
    • Awatar
      lilitu · 3 mies., 2 tygodni temu

      :) ) roślinki bezpieczniejsze przy tym mrozie pod kołderką śniegu (całkiem grubą!) … tylko koty zapadają się w zimny puch i trzepią łapkami, i najchętniej wylegują się przy płonącym kominku ;) )

  • BLOG Awatar

    Chciałabym ...

    Chciałabym częściej tu zaglądać, ale podobnie jest z wieloma sprawami. Chciałabym , ale czas nie jest z gumy, nie da się go rozciągnąć. Po feriach nowy rozkład zajęć- nowy plan  w szkole i nowa organizacja zajęć. Po tygodniu spędzonym w górach trzeba powrócić do rzeczywistości i rozpocząć żmudne budowanie  codzienności. Mam nieodpartą ochotę wybrać się samej do galerii handlowej  pobuszować na ostatnich zimowych wyprzedażach.  Jutro miałysmy jechać z D. do ortodonty, ale jej opryszczka pokrzyżowała nam plany. Słyszę  gdzieś w głowie głos wewnętrznego krytyka- ” jak to- sama tak dla własnej przyjemności?jakie marnotrawstwo czasu- mogłabyś w tym czasie zrobić coś pożytecznego” Chyba to mój problem – nie umiem sprawiać sobie przyjemności, bo zawsze muszę robić coś dla innych- jak marionetka wyćwiczona przez wiele lat. Jeszcze nie jestem pewna , co zrobię, zobaczę jutro…

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2012-02-01 19:25:40 · Wyświetl

    2012-02-01 19:25:40
    • Awatar
      cianciarska · 3 mies., 3 tygodni temu

      Nie sprawi innym prawdziwej i szczerej przyjemności ten, kto nie umie zadbać o siebie. A czas… czas przede wszystkim jest ulotny.

  • asiula i lilitu są teraz przyjaciółmi   2012-02-01 19:11:32 · Wyświetl

    2012-02-01 19:11:32
  • BLOG Awatar

    do Siego Roku...

    Szkoda, że już po świętach. Minęły za szybko.Były miłe, ale dla mnie za krótkie. Nie zdążyłam dobrze się nimi nacieszyć, zanurzyć się w pogodnym świętowaniu.  Trudno jest być nam wszystkim razem przez kilka dni, z powodu czupurnych charakterów członków mojej rodziny. Ciagle dochodzi do spięć;  iskrzy … a ja nie mogę nic na to poradzić; przyglądam się z boku z bolącym sercem. Interwencje na nic się prawie zdadzą. To takie męczące. O ile byłoby mi łatwiej , gdybym miała u swego boku ciepłą, wrażliwą duszę. Rogaty ojciec, rogate dzieci- wrzący kocioł z emocjami. Nie pasuję do nich, a zarazem wiem ,ze jestem im potrzebna do studzenia tych emocji. Tylko nie wiem ,jak sama długo to wytrzymam. Na szczęście mam swój wewnętrzny świat, w którym dobrze się czuję. Moja obecność tutaj jest małą, ale ważną częścią tego świata. Jutro obowiązki dnia codziennego. Znowu muszę pomyśleć o przygotowaniu czegoś smacznego do jedzenia na Nowy Rok.  Więc znowu zakupy, gotowanie, pieczenie. W tym roku wybieram się na bal sylwestrowy.Trochę mi się nie chce , a trochę się cieszę. Od lat nie byłam na balu. Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku- dobrze przeżytego…

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2011-12-29 22:51:57 · Wyświetl

    2011-12-29 22:51:57
    • Awatar
      lilitu · 4 mies., 3 tygodni temu

      i dobrze i szkoda, że już po świętach … i że już po ”przed świętami” … ten czas chyba najbardziej lubię mimo wszystko … A jeśli Cię to pocieszy, ja też czuję się buforem, zderzakiem, tamą, boją … i czasem myślę, że gdybym odpuściła, to pewnie to wszystko by się rozpełzło, rozpuściło, zamilkło, oddaliło, zaiskrzyło, zagryzło, zadeptało, zahukało, zapomniało … cholera wie zresztą … ;) ) życzę równie dużo sił w kolejnym roku :)

    • Awatar
      lilitu · 4 mies., 3 tygodni temu

      marne to pocieszenie … i nic to nie zmienia … że ktoś też tak ma … ale może ciut raźniej, gdy doda otuchy ;) a’propos … też idę, też mi się nie chce, też zakupy i gotowanie i pieczenie, hihi ;) ) światy są takie powtarzalne … i takie różne jednocześnie :) udanego balu!

  • BLOG Awatar

    Kolejne święta. ..

    Trudno mi uwierzyć,że minął już rok od zeszłych świąt.  To były białe święta.Tegoroczne deszczowe; z jesienną aurą w tle. Na to nie mamy wpływu. Mamy wpływ na aurę w nas samych. Magiczne dni jeszcze przed nami. Mamy jeszcze szansę przeżyć je świadomie, dobrze.Dużo ostatnio myślę o przemijaniu..Tak trudno być pokornym w życiu. Dziś zmroziła mnie wiadomość o nagłej śmierci pewnej młodej kobiety, która poprzedniej nocy osierociła ośmioro dzieci, z których żadne nie osiągnęło pełnoletności. Żle się czuła, ale nie miała czasu się leczyć, bo cały  poświęcała dzieciom. Jutro pogrzeb- w wigilię, do której pewnie przygowywała jeszcze potrawy, prezenty pod choinkę,których już nie wręczy.. Trudno ogarnąć myślami ten dramat.Dziś przypadło mi pełnić dyżur w mojej pracy. Dzięki temu nie stoję w kuchni, mam chwilę na refleksję. Musiałam zaplanować pracę i podzielić tak ,aby zdążyć. Ta cała logistyka jest bardzo istotna. Chyba przez ostatnie lata nauczyłam się tego wyważenia -między ilością a jakością.Na moim stole nie będzie 12 -tu potraw, tylko połowę mniej, ale za to własnoręcznie wykonanych -zespołowo przeze mnie, mamę i teściową. Nie znoszę wyrzucać jedzenia, więc przygotowuję tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść. Na jutro zostanie nam smażenie ryb; mięs na kolejne 2 dni świąt; no i choinka jeszcze nie ubrana, stół nie nakryty. Mam nadzieję zdążyć przed 18.00. O ile w tym roku dosyć późno poczułam atmosferę tych świąt, to dziś znowu się cieszę, że nadchodzą. Świętujmy więc niespiesznie , prawdziwie; wykorzystajmy dobrze ten cudny czas ofiarując go naszym najbliższym.. Bądźmy po prostu dobrzy…

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2011-12-23 22:17:34 · Wyświetl

    2011-12-23 22:17:34
    • Awatar
      lilitu · 5 mies. temu

      Dziś będzie pierwsza wigilia w reszcie mojego życia … ale nikt nie wie, czy nie ostatnia przecież … spróbuję więc zrobić ją przyjemną, dobrą … Nie jakąś wyjątkową, nie będę cudować, szarpać się, wydziwiać … ale zwyczajnie ciepłą, wartą zapamiętania kilku chwil … albo i niepamiętania, bo nic przykrego jej nie wyróżni spośród innych … oby … ”Bądźmy po prostu dobrzy” … o tak :)

  • asiula i Starbucks76 są teraz przyjaciółmi   2011-10-31 18:28:42 · Wyświetl

    2011-10-31 18:28:42
  • asiula i Jagna są teraz przyjaciółmi   2011-09-29 15:24:42 · Wyświetl

    2011-09-29 15:24:42
  • asiula i HANNA są teraz przyjaciółmi   2011-09-28 22:31:27 · Wyświetl

    2011-09-28 22:31:27
  • BLOG Awatar

    Może ktoś mi podpowie jak się wstawia tu zdjęcia- czy muszę je mieć w internecie, żeby tu wstawić,czy jest możliwe ze swojego folderu na pulpicie?

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2011-09-23 21:42:04 · Wyświetl

    2011-09-23 21:42:04
  • BLOG Awatar

    Znajda

    Wczoraj byłyśmy” na kijkach”. To moja nowa pasja. Zachęciła mni moja nowa przyjaciółka. Jest coś niesamowitego w tworzacej się więzi. Tego naprawdę było mi trzeba- babskich pogawędek. Spacerowałyśmy więc wczoraj całkiem pokaźną kobiecą  grupką + moje dzieciaki na rowerach i oczywiście pies, który jest też miłośnikiem tych wypraw. Zapach lasu po deszczu, unoszace się mgły i nasze babskie gadanie- To jest to!!!Polecam wszystkim. Ciężko było się rozstać, wróciłam więc jakiś czas po dzieciach. Przed wejściem do domu na wycieraczce leżał piesek, a obok siedział mój synek- ” To jest  Burek, przybiegł za mną” Burek okazałsię Burką- szczekała na Norkę, która w odwecie skowyczała, szarpiąc się na smyczy. Myślałam,ze psinka naje się, napije i sobie pójdzie, ale widaćdzieci przypadły jej do gustu- z wzajemnością. Całą noc przespała w wypożyczonym po Soni legowisku, rano poszła grzecznie załatwić swoje potrzeby i wróciła z powrotem. Do tej pory nas  nie opuściła.  I cóż ja pocznę??Opieka nad psem jest długoterminowa- a co z wyjazdami-na narty jej raczej nie zabierzemy. Na razie Mati rezolutnie wydrukował  plakaty- powiesimy w sklepie i szpitalu ( przyszła spod szpitala), popytamy sąsiadów .Nasłuchamsię jutro od mamy- miłośniczki psów, że moja skrajna głupota i nieodpowiedzialność- kto zajmie się tymi psami??Jeden to obowiązek, a co dopiero dwa. Kiedy wzięliśmy Norkę- niespodziewanie ale świadomie- było to samo.Czy zawsze muszę bać się mamy? To tkwi we mnie, chociaż już mniej, już czasem próbuję wypowiedzieć swoje  zdanie,narażając się na jej surowy i nieprzebrany w słowach osąd..

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2011-09-23 21:36:55 · Wyświetl

    2011-09-23 21:36:55
    • Awatar
      ASU · 8 mies. temu

      Gdy trafiłam do gastrologa z bólami żołądka powiedział mi jedno: to nerwy. I jedno mądre zdanie, gdy powiedziałam, że nerwy na studiach, które były spełnieniem marzeń mojej mamy: ”Człowiek powinien spełniac własne potrzeby i marzenia, gdyby o tym wiedział i się stosował byłby dużo zdrowszy…….” Udanego odpępowiania się od Mamy i jej opinii, co oczywiście jest mozolną walką, ale mimo wszystko wartą podjęcia.

  • BLOG Awatar

    Znowu szkoła.

    Nie umiem się odnaleźć w tym nowym kształcie portalu. Żałuję,,ze tak tylko czasem udaje mi się tu zaglądać, mimo to jest to bardzo miłe zajęcie. Wakacje minęły i stalam się mamą trójki uczniów- mój sześciolatek zakończył etap przedszkolny i poszedł do szkoły. Jego ciekawość świata, umiejetność samodzielnej edukacji, zwłaszcza informatycznej jest zadziwiająca. Mi przybyło obowiazków- każdy z moich uczniow ma swoje, odmienne potrzeby, a ja staram się je zaspokajać. Próbuję ogarrnąć ten cały chaos i zaprowadzić w naszym życiu porządek z różnym skutkiem. Planuję, zapisuję- to trochę pomaga. Sama również nabieram apetytu na życie- gimnastyka, angielski, taniec, to tylko niektóre z moich małych marzeń. Czy wolno mi ? Jako dziecko nie miałam możliwości- inne były czasy; potem szybko zaczęłam dorosłe zycie- zawsze miałam któreś małe dziecko, uczepione spódnicy. Nie jestem typem mamy kwoki. Cieszę się, że dzieci rosną , stają się coraz bardziej samodzielne-  teraz mam nadzieję będę odzyskiwać swoją wolność . Jest tyle fajnych rzeczy w życiu , które można robić. Póki co jutro wizyta u ortodonty z najstarszą- zakończymy etap leczenia- będzie miała ściągnięty aparat i piękny uśmiech- to dla niej ważne. Słońce zmieniło kąt padania i już nie grzeje wieczorami na moim tarasie. Nie przepadam za późną jesienią, szarością,  jednak zgadzam się z moją przyjaciółką,że zmienność pór roku jest piękna . Pogoda wrześniowa jest dla nas łaskawa , jak na razie. Nadal chodzę w krótkim rękawie i sandałach…

    Użytkownik asiula zaktualizował swój stan:   2011-09-14 20:55:57 · Wyświetl

    2011-09-14 20:55:57
  • asiula i ASU są teraz przyjaciółmi   2011-08-31 17:45:01 · Wyświetl

    2011-08-31 17:45:01
  • asiula i Artystkaurocza są teraz przyjaciółmi   2011-08-30 21:31:34 · Wyświetl

    2011-08-30 21:31:34
  • asiula i tyczka są teraz przyjaciółmi   2011-08-30 18:56:36 · Wyświetl

    2011-08-30 18:56:36
  • asiula i dhof są teraz przyjaciółmi   2011-08-30 16:29:39 · Wyświetl

    2011-08-30 16:29:39
  • BLOG Awatar

    Wakacyjnie

    Kolejne wakacje!!uwielbiam ten czas, mimo,ze muszę pracować  większość wakacyjnych dni, a i praca u nas z racji wakacji intensywniejsza. Mimo to uwielbiam-letnie ciepłe dni, długie wieczory, bujność przyrody, zapachy, smaki … no i te wyjazdy dzieci, powroty, odwiedziny rodziny i u rodziny, spacery , przejażdżki i letnie marzenia.  Dużo jest tych powodów lubienia lata.

    W tym roku przykra niespodzianka – zawał tesciowej, ciężka operacja. Silna kobieta!  mimo nękajacych chorób dźwiga się , rehabilituje, oby tak dalej. Mamy więc chwilowo 2 psy. Sonia chyba tęskni za swoją Panią, ale chyba nie jest jej źle w naszym obszernym domu i w towarzystwie Norki. Nasze wakacje sierpniowe stoją pod znakiem zapytania- czy i dokąd pojedziemy? co z teściową , psami? najchętniej wyjechałabym na wczasy agroturystyczne z możliwością jazdy konnej i innymi wiejskimi atrakcjami. Co poradzę,ze marzę o zyciu na wsi, w dużym domu, ze zwierzętami, w ciszy. G nie podziela raczej moich marzeń. Cóż…

    Jutro jedziemy odwiedzić teściową. Może przy okazji krótka rundka po sklepach  meblowych i nie tylko. A wieczór w domu. Może uda mi się spędzić chwilę na tarasie…

    Użytkownik asiula dodał nowy wpis na blogu:   2011-07-15 22:45:40 · Wyświetl

    2011-07-15 22:45:40
    • Awatar
      dhof · 8 mies., 4 tygodni temu

      I co, udało się ? Sierpień odchodzi w blasku słońca, zaplątany w nitki babiego lata. Jak mi żal…

  • BLOG Awatar

    święta

    Zachwycająca pogoda za oknem. Nie pamiętam tak pięknej pogody w okresie wielkanocnym. O wiele przyjemniej spędzać święta, gdy  na dworze dokonuje się cud odradzania życia i można wyjść ten cud poobserwować. O ile moja wiara chwiejna jest i pełna watpliwości, to piękno, doskonałość i precyzja przyrody zachwyca mnie i napawa przekonaniem, że to sprawa boska. Dziś jestem w pracy; nie narzekam; mam nadzieję,ze ludzie zajęci krzataniną przedświąteczną , święceniem pokarmów nie będą potrzebowali mojej pomocy; a ja zyskam czas na zatrzymanie się, pobycie ze sobą, poczytanie . Wczoraj doceniłam, jak to fajnie jest mieć dorastajacą córkę, Wyszukała przepisy na ciasta- upiekła ciasto marchewkowe- pycha!!i kruche ciasteczka wielkanocne, zrobiła sałatkę z tuńczykiem. Jutro rano część przygotowań na jej głowie. Ja pojadę prosto z pracy po mamę i przyjedziemy prawie na " gotowe". Po południu umowilam się z kolezanką – przyjedzie z rodziną. Ciągle jest nam trudno się spotkać, więc postanowiłyśmy jutro- upieczemy kielbaski na grillu. Moje swięta z dzieciństwa- były spokojne, ale nudne- mama z babcią – ciocią prowadziły długie rozmowy przy stole, a ja się strasznie nudziłam. Pragnęłam świąt w dużym gronie, z innymi dziecmi, a nigdy tak  nie miałam. Chciałabym, aby moje dzieci miały lepsze wspomnienia- zobaczymy jak to będzie.
    Życzę wszystkim pogody ducha i radości…

    Użytkownik asiula dodał nowy wpis na blogu:   2011-04-23 14:54:43 · Wyświetl

    2011-04-23 14:54:43
  • BLOG Awatar

    smuteczki…

    Dzień za dniem- codzienność przemieszana z dobrymi i złymi wydarzeniami , na które nie mamy wpływu. Życie dzieje się cały czas, czy chcemy, czy nie. Ileż jest w nas lęków, obaw, radości, smutków.To wszystko bardzo ludzkie. , chyba wspólne nam wszystkim.  Ostatnio w moim życiu chyba wiecej tych gorszych przeżyć. Hustawka nastrojów; dysfunkcje organizmu- powracają bóle żołądka,skurcze jelit, ćmienie zęba. Niepokorne ciało daje może sygnały,że trzeba więcej poświęcić mu czasu. Z. w depresji- po etapie przyjaźni z e swoją rówieśnicą nadszedł etap nielubienia, Moja panienka, – żywioł i energia- przygasła- z niechecią chodzi do szkoły; posmutniała; dziś jeszcze przyplątało sie zapalenie pęcherza- ból brzuszka- wszystko razem – ból istnienia. Z telewizora dobiegają słowa reportażu o eutanazji. Są ludzie, którym smierć wydaje się wybawieniem, strasznie cierpią. Jak wielkie musi być cierpienie,żeby odebrać człowiekowi wolę życia. Co mi przyniesie jutrzejszy dzień? Mam nadzieję , że bardziej optymistyczny nastrój. ..

    Użytkownik asiula dodał nowy wpis na blogu:   2011-04-05 00:55:31 · Wyświetl

    2011-04-05 00:55:31
  • BLOG Awatar

    wieczór

    Cały mój wpis szlag trafił! Trudno.Chcialam zatrzymać tą miłą chwilę, która już minęła. Usiadłam w ciszy w pokoju córki, żeby odetchnąć po całym dniu i zajrzeć tu na chwileczkę. Dom cichy i ciemny. Dzieci spią,G w pracy- nie słychać telewizora, pogaszone światła, cicha muzyczka z magnetofonu. Rzadko mi się tak zdarza- zazwyczaj kładę się z najmłodszym – tak tylko na chwilkę i już nie jestem w stanie wygrzebać się z łóżka. A dziś mi się udało. Bylo miło, ale teraz muszę już kłaść się spać- dnia nie da się odłożyć na później-poranki są trudne-poranny wyścig z czasem- zdązyć wyjechać przed 8.00- szkoła, przedszkole, praca, potem obiad, domowa krzątanina- dzień jakich wiele i dzięki Bogu-wolę to-na świecie tyle nieszczęść- Japonia.Staram się być wdzięczna za swoje zwykle życie, choć czasem nie wychodzi, ale kazdego dnia jest szansa zacząć na nowo-  przezyć każdy dzień świadomie i dobrze. Jutro też spróbuję..

    Użytkownik asiula dodał nowy wpis na blogu:   2011-03-15 23:45:40 · Wyświetl

    2011-03-15 23:45:40
    • Awatar
      heurystyczna_dziewczyna · 1 rok, 2 mies. temu

      Tak to prawda, człowiek za rzadko docenia to co ma, a na świecie tyle zła i cierpienia. Biegniemy, pochłonięci całym swym życiem, tempo stało się mianownikiem. Tak już mamy, wszyscy,oj wszyscy. Ale biegniemy, po to, aby się zatrzymać. Zycze dużo energii o poranku!

  • BLOG Awatar

    papierowe porzadki

    Miałam długa przerwę w pisaniu. Lubię pisać. Już jako dziecko zapisywałam wspomnienia z wakacji, niektóre mam do dziś -fajnie się je czyta. Potem zaczynałam wielokrotnie pamiętniki, niektóre niszczyłam , niektóre mam nadal. Może kiedyś poczytają je moje dzieci i dowiedza się czegoś o mnie. Może wyczytają z nich więcej, niż ja wiem o sobie samej. Nawet nie wiem czy jestem szczęsliwa. Chyba nie jestem, ale staram się być- ciągle od nowa , każdego dnia.
    Dziś oglądałam prognozę pogody- zapowiada się ciepły ,słoneczny weekend.  Lubię ten powiew wiosny,  budzenie się do życia. Mam nadzieję,że uda mi się wygospodarować trochę czasu na spacery. Dziś cały dzień zleciał tak szybko – w pracy- zajęłam się porządkowaniem różnych papierów. Przerażające jak strasznie zarzucani jesteśmy w domu i pracy stertami różnych zbędnych papierów- nadmiar ulotek, gazet, dokumentów, gadżetów. Ileż to zmarnowanych drzew, ile farb, tuszu i innych materiałów. Nie lubię konsumpcjonizmu, choć czasem ulegam manii gromadzenia; nie nadążam z usuwaniem różnych rzeczy. Jednak dziś moje półki wyglądają nieco lepiej. Mam jeszcze stosy czasopism naukowych do przejrzenia- postanawiam nie prenumerować kolejnych, dopóki się nie uporam ze starymi- zajmie mi to chyba wiele miesięcy…

    Użytkownik asiula dodał nowy wpis na blogu:   2011-03-11 00:38:10 · Wyświetl

    2011-03-11 00:38:10
  • Wczytaj więcej  
Zaloguj