-
-
-
pamięć
o zamyśleniach głębokich
pozostanie
zadowoli się
niejasnością umysłu
wybuchem bezruchu
zamyśli się
nad teraźniejszością rytmu
nad przeszłością słowa
pozostanie pamięć
(…) ujrzę
w zwierciadle pamięci
rozsądne twarze
moich skojarzeń
uśmiechnę się
do żałosności lichej
do uosobienia strachu
pojmując szepty
przeszłych majaczeń
przez swoje niedomaganie
pomijam ważność
wszystkich rzeczy
które tworzą obraz
nieodemknięty kluczem brzaskuI 1997 r.
-
Zazdroszczę trochę takich kwiatowych i ptasich obrazków
Cytując Thoreau: ”pragnę zawsze żyć, czerpiąc satysfakcję i natchnienie z najbardziej codziennych wydarzeń, (elementarnych) zjawisk codziennego życia”
.
-
Lepiej, że teraz miał miejsce ”ten incydent” niż później… Obawiam się
, że każdy jest stworzony do związku…
-
podlasie subiektywnie, cz. n.
W chłodny majowy dzień sporo Podlasian, którzy nie wyjechali na majówkę za miasto czy jeszcze dalej, porozsiadało się w lokalach w centrum, powychodziło na spacery, gdy deszcz szczęśliwie przestał siąpić, albo i wyszli, kiedy padało, do ostatnich zaliczam się też ja.
Na Ciepłej 1 w Białymstoku jest ładna kamienica z oznaczeniem, że to zabytek. Generalnie to lokal, w którym mieszczą się różne firmy i usługi. Tu siedzibę ma nowo powstałe pismo ”Fakty Białystok”. Stąd nadaje także białoruskie Radio Racja. W radiu zmienił się dyrektor programowy, i ma być więcej reportaży z Podlasia, pięknie, radio żywe.
A ja byłam dzisiaj na filmie ”Żywie Białoruś!” i zastanawiam się jak można było zrobić taki film. To jak implikuje kilka rzeczy, m.in. to, jak taka historia mogła się wydarzyć, a wydarzyła się całkiem niedaleko, za polską-białoruską granicą; jak można była ją tak opisać, dość, może nazbyt dla widzów przyzwyczajonych do ładnych ”zachodnich” widoków – realistycznie, no i jak tę historię odebrać. Na przykład: muzyk z rockowego zespołu ’walczy z systemem’ i zostaje kandydatem na prezydenta, zdjęcia kręcono m.in. w Mińsku, stolicy Białorusi, polska aktorka uczy się języka białoruskiego – ‘bab z dierewni i zdeprawowanych opozycjonistów’. To jak z tym językiem? Na to ”jak” w sporej mierze odpowiada artykuł-wywiad z bohaterem filmu z dzisiejszej ”Gazety Wyborczej”. Radio Racja też ”gra” w filmie parę chwil.
I muzyka Lavona Wolskiego… jednego z najbardziej wyrazistych białoruskich poetów, a to fragment jego poezji:Dedykowane rycerzowi Greiferowi*
Cóż mi odpowiesz dziś, rycerzu,
Mój stary, dobry mój Greiferze,
Z włócznią pomiędzy łopatkami,
Z włócznią w mocarnej dłoni,
Ze wzrokiem szklistym przed skonaniem,
Ze wzrokiem zawżdy nieugiętym?
Cóż mi odpowiesz dziś, rycerzu,
Na pomięszane moje słowa,
Które spadają wartko na dół,
Nikną bez składu,
Mrą bez ładu…?
Możesz, jak zawżdy, mój rycerzu
W milczeniu plunąć, cny Greiferze,
I pójść na piwo tak jak ongiś:
W twe gardło sztylet wbit głęboko,
A w plecach sterczy ostra włócznia,
Maszże ty prawo za swe męki
Poprosić piwo bez kolejki.*kim był rycerz Greifer, może Graifer, nie wiem
-
-
na bezlitosnych wodach
Czekoladę tknęłam, niestety, szybciej, niż zamierzałam, i tykam nadal, i generalnie czuję się tym dotknięta…
Wprawdzie rzekłam, że ’nie oznacza to, że w ogóle nie tknę, kiedyś… w każdym razie dopuszczam sporadycznie’. Ale dopuszczam. I słyszę tykanie…
A generalnie miało być pogromienie słodyczy! „Bezlitośnie, bezpośrednio, bezkompromisowo i błyskawicznie”!
Za to było ’bezsilne, bezwiedne, bezwolne i beznadziejne’ dryfuję… znosi mnie
Próbowałam zatem wpisy swe ’nasycić’ w milczeniu poezjowaniem, muzykowaniem,
wbrewzamiarowym niepisaniu o przede wszystkim śledzeniu swych postępów… w „wiem, co jem”
…i dalej kombinuję.
I ogólnie tak w jedzeniu, nie i jedzeniu słodyczy i nie, i jedzeniu znów… w przeplataniu się takim, bo i kwiecień taki, co przeplata..
Ale chwila, dziś dzień już jego ostatni! Ot co…
Więc może zamiast tych dryfów i znosów czas wypłynąć na brzeg…
-
nieziemskie…
-
”Lalka”, ponoć najlepsza (?) polska powieść, tak na polonistów gdzie indziej uczyli … i uczą dalej może. Dziękuję za przypomnienie i o ”Lalce” i o eseju O. Tokarczuk.
-
Bardzo ładne, zastanawiam się, co ta pani trzyma w ręce
-
key words: stare pieśni, młode głosy, Podlasie, wieś, zwyczaje, gwara,
melodia, muzyka, wschodniosłowiańskie pieśni, Białorusini,
płyta, telewizja, magister,
Husaki, śpiewanie, ludzie, pamięć, historia,
czas, przestrzeń, prostota, barwa, łzy, życie
-
jakie ładne…
-
***
Po co jestem
Abyś mógł łkać
W otwartą przestrzeń
Napełnić ją łzami
WołaniemWtedy przyjdę
Nadzieję podnieść porzuconą
W labiryncie
Wątek zgubiony włożyć w dłonieNazwij mnie
Bo bez nazwania nie istnieję
I nawet dusza moja nie wie o mniePrzywołaj
Jasnym imieniem obdarz
I weź ze mnie wszystko
Co się narodzi – ze słowaRaz jeszcze stwórz mnie
RajemBarbara Lachowicz
-
\'jeśli dziś narzekasz, że spadł na ciebie liść, to co będzie jak przyjdzie wichura\'
dziś dzień wolniejszy, o ile dniem takowym nazwać można wyrwanie, przerwanie między wczorajszym póznowieczornym powrotem z Warszawy a jutrzejszym wczesnoporannym wyjazdem tamże, dzień wolniejszy, o ile takowym nazwać można ’siedzenie’ w środku trzech zleceń goniących terminy, nie na odwrót
ale dziś ’tylko’ analiza ok. 70 stron z prawa, plus kilka spraw, łącznie z rozliczeniem podatkowym, w takich stresogennych chwilach przekonuję się, że jestem jednak zdecydowanie slow life…
ale nie narzekam, lecz jak tu siedzieć w czterech ścianach, gdy na dworze prawdziwa wiosna, jak tu widzieć kolejny blok za oknem i zaledwie pasemko niebieskiego nieba, gdy w Dolinie górnej Narwi bajeczne rozlewiska…
ale nie narzekam, tylko postanawiam sobie rzecz ułatwić, bo dlaczego by nie wziąć tych 70 stron tekstów prawniczych i analizować je np. na jakiejś ambonce obserwacyjnej nad rzeką Supraśl? -
Bardzo miło cię czytać! Takie ’odosobnienie’, w dobrym znaczeniu, też bywa niekiedy bardzo potrzebne. Też postaram się zielenić i nadzieić
.
-
Jaśnieją dnie
Jaśnieją dnie.
I czuję, Boże mój,
urodziliśmy się
ku czemuś większemu…W naszych klatkach
śpiewają takie ptaki,
W ogrodach duszy
są tak wysokie huśtawkiA konie myśli
tak pędzą, szybkonogie,
Po wszystkich znanych i nieznanych
drogachŻe czuję,
jestem pewna, Boże mój,
Urodziliśmy się — wszyscy! —
ku czemuś większemu.Ludka Silnowa, z Antologii nowej poezji białoruskiej, Białystok 1998
-
…
co dziś
przezniebny sznur
przeciągnął krzykiem
słowem gęsim
kluczem
wiosny otwiera
przelotem…
-
Świt (ranny)
...
Prędkie ręce zimne Odwijają po kolei Bandaże mroku Otwieram oczy Jeszcze Jestem żywy W środku Rany jeszcze świeżej Octavio Paz ...
-
Ciekawe i.. rzeczywiste



Czytam.
Dobrze,że mogę poznawać Podlasie z Twoich postów, a nie tylko z doniesień na temat incydentów w Białymstoku.