Egona myśli
-
Ogromnie dziękuję Pani Anno za ten wpis! Już myślałam że ze mną jest coś nie tak:) I jeszcze mój mąż obok pochłaniający grube tomy z rozkoszą i prędkością światłą. Co za ulga! teraz już wiem że jest nas więcej i że…wszystko ma swoje miejsce i czas:) pozdrawiam niespiesznie w niedoczasie…
-
Kosmos nas połączył! począwszy od dnia urodzin (bingo!) i dnia imieni (lekkie odchylenie 24h):)połaczył nas też wybór między kosmiczną imprezą a małym ”impreziątkiem” z kosmiczną energią wszechobecnej bliskości, miłości i zabawy. Fakt, nie jeździłam na łyżwach i nie piłam suszu, ale…nie bądźmy aż tak bardzo drobiazgowi!:) ściskam serdecznie – Siostra Kosmitka – do zobaczenia za rok na balu!
-
To jak narodziny! Gratuluję! warto obświętować w kręgu kobiet:) ja na fejscie chowam się za perspektywą, z której jestem dla siebie do zaakceptowania
- dłuuuga droga do skrzyżowania z ”oko w oko”.Tutaj chowam się z obrazem Vettriano…może z okazji świąt zamienię na udziec z indyka???:)))dziękuję za inspirację!
-
stosowanie tej zasady Sokratesa to poważne zagrożenie dla bloga!- ale nie wiem czy to jest prawda. nie jestem przekonana czy ta uwaga była konieczna? ale…kryje się za nią dobra intencja czyli troska o przyszłość tego miejsca:)
-
ha, ha -świetne! Zyczę obfitości wszelkiej w życiu i polecam warsztaty z asertywności czyli ”jak nie podawać męzowi piwa i nie ogarniać dzieci”:)
-
chciałam napisać coś bardzo mądrego z szacunku i wdzięczności dla tego co i jak napisałaś i do tego co poczułam, ale …wmieszał się taki wspomnieniowy ”chochlik” i w głowie usłyszałam tekst jednego z moich kolegów – ”granica to była Nałkowskiej!”:))szacunek nadal pozostał, ale pojawiła sie lekkość i uśmiech – i to Ci przesyłam z wdzięcznością i szacunkiem:)
-
Dziękuję! i w rewersie… http://www.youtube.com/watch?v=gh9l_DzRwlg
-
Czasem zapomnam o czasie. A wtedy on wiąże srebrny supełek na włosie i uśmiecha się w lustrze kurzymi łapkami:)
-
Ciekawość zaspokaja właśnie ten serial, a na terapię warto iść z potrzeby i z przekonania wtedy to ma sens łącznie z wyrzuceniem za ”jaja” i fakturowaniem – polecam ! – terapię oczywiście bo serialu już nie muszę:)
-
prawie jakbym siebie widziała jak mąż wyjeżdża na delgegację! – tylko nie szlocham bo nikt mnie nie zagania do łóżka:)))
-
hmm pamiętma jak siedziałam z tatą w tzw ciemni czyli łazience poutykanej ręcnzikami przed światłem i swiatem. Powiększalnik Krokus i metalowe pojemniki z tajemniczym płynem. Wyłaniające się postaci, plamy na palcach i suszenie zdjęć na specjalnej suszarce. I te zapachy…i te wspomnienia…dziękuję Ci:)
-
podobno zakochujemy się w swoim odbiciu w drugiej osobie. A czy nieprzyjazd do miasta S odbył sie punktulanie?:) dziękuję za wieczór autorski i …polecam ”coś” na różne dolegliwości http://gebhara.wordpress.com/2011/11/14/zanim-znowu-zapytasz-dlaczego-choruje/
-
Natura stworzyła na chwilę, Człowiek zauważył i zatrzymał na dłużej- dziękuję…
-
takie kolorowe chwile trzeba chłonąć a potem wklieć albumu i otwierać gdy szarość zwątpienia dopadnie – ale tak właściwe…czemu ma dopadać??:) Gratuluję Państwu i przesyłam ukłony!
-
Piekne! ale teraz jest Bogdan, a nawet kogut, a nie ma Doroty:) ech…zawsze Coś za Coś…
-
dopóki nie powiększyłam myślałam że to wspomnienie wiosny:)
-
można chwytać się szponami nikłych i 100% prawdopodobieństw. Można walczyć o prawdę i ją wydzierać. Można. Tylko im wcześniej zadamy sobie pytania- Po co?Kim będę jak to jak to zrobię? Kim będę jak tego nie zrobię? Co się wydarzy jak to zrobię? Co się nie wydarzy jak to zrobię?Co się wydarzy jak tego nie zrobię? co się nie wydarzy jak tego nie zrobię? tym większe jest prawdopodobieństwo że nie rozbijemy się o to pytanie kiedyś, a może teraz da nam tak upragnione poczucie spokoju i zrozumienia. pozdrawiam ciepło.ps wierzę w znaki. one zawsze nas prowadzą w dobrym kierunku
-
Cierpliwość nagrodzona:)
-
kłaniam się nisko Biegnącej z Wilkami Lalobie! – myślałam ze jest tylko legendą:)
-
szybciej się stamtąd wraca niż się tam idzie:) – na szczęście! Witaj, witaj brakowało tutaj Ciebie:) a lekarze? nie wiem. zastanawiałam się leżąc tam też, jak ja radziłabym sobie z taką pracą i…nie wiem…
- Wczytaj więcej