-
To co karmimy kruki?
-
Ja osobiście – i tym razem się już nie przedstawię – bardzo ,ale to bardzo dziwię się sztamie pewnych avatarów.Kto wie ile twarzy jest za nimi? a może też można je sprowadzić do mniejszej liczby? i pewnie tak jest. Pozazdrościć solidarności jak krukom ,które zlatują się zawsze ciekawie w jednym chórze i wypiskują tutaj kolejno nowe dyrdymały. Jeśli wam wolno to i innym,ja osobiście nie komentuję. Chociaż skrzeku nie cierpię. Widać niedługo zabizu będzie odpowiedzialna za coś czego nie ma i nie było. Kto tak i kiedy działał? zdaje się,że wiem.
-
Będą pana pocieszać,to brzydkie tak zabizu mocno uderzyć w czyjąś twórczość.W końcu tekst jest jaki jest ,ale bardzo osobisty,więcej delikatnośći.Toż to tratowanie człowieka,pewnie jest mu bardzo przykro.Wszystkie panie będą gotowe przytulać p.Macieja do serca z samego współczucia i ja też.Panie Macieju,pan się nie daje. Ta kobieta jest złośliwa.Fajny wierszyk. Niech pan pisze.Sam Jastrun kiedyś napisał,że każdemu poezja w duszy gra.
Użytkownik Beata Jagiełło skomentował informację o aktywności: 2012-05-20 10:21:38 · Wyświetl
-
A ponadto czy pan zdaje sobie sprawę czyje tak naprawdę racje pan neguje? zna pan panią prof.Staniszkis? wie pan jak cenne są jej opinie? jaki ma szacunek wśród studentów,blogierów,polityków? niech pan o niej poczyta,Jej uwagi sa godne refleksji ,na która nie chce się pan zdobyć ,bo pan się już zaprogramował i już wie czym jest nienawiść? no tak,jak się tak nienawidzi to sie wie czym to jest.Współczuję panu,reszta jest milczeniem.
Użytkownik Beata Jagiełło skomentował informację o aktywności: 2012-05-19 20:16:34 · Wyświetl
-
Jednak nie ma pan racji ,pan powyżej.Na swoim blogu każdy ma prawo zanotować to,co uważa za stosowne a wyrazem nienawiści jest negacja jego podmiotowych działań.A pan tu,podobnie jak i ja trochę nowy.To proszę się przyjrzeć bardzo ciekawemu wątkowi blogierskiemu Anki i raczej uczyć się od niej.Dla mnie na przykład komiksowe są pana wpisy,ale szanuję pana wolność wypowiedzi.Tym razem sprowokował mnie pan do osądu ,skoro i pan wprowadza ten element. Z kim pan polemizuje? z osobą,która na SWOIM blogu odnotowała interesujący ją zapis? to śmieszne.Tego się nie komentuje. Widocznie autor tez nie chce komentować.Nie widzi sensu aktywizacji w tym temacie siebie tutaj .I popieram. To jest rozsądne.
Użytkownik Beata Jagiełło skomentował informację o aktywności: 2012-05-19 20:10:08 · Wyświetl
-
-
komentarze dnia-transfer P.Zaremby,publicysty
Debata nad emeryturami mundurowymi przybrała niezwykle gwałtowny obrót (…).Obecny system emerytalnej niesprawiedliwości obciąża nas wszystkich. Podkreślam, ta uwaga dotyczy mundurówek.
Po przemówieniu premiera na trybunę wyszedł Jarosław Kaczyński. Mówił ostrym językiem zarzucając Tuskowi „nieobyczajność”. Ale z ław poselskich, zdaje się że Ruchu Palikota, padły okrzyki: zadzwoń do Lecha (lider PiS prostował właśnie cytat włożony w usta jego bratu). Na to Kaczyński porównał tych, co używają takiego języka do Adolfa Hitlera. Mówiąc do Tuska: To pańscy koledzy tak krzyczą i pan odpowiada za to niesłychane grubiaństwo. Zbyt emocjonalne? Za gwałtowne? Może, ale adekwatne do podłości, jaka go przed chwilą spotkała. A potem nastąpił dalszy ciąg.
Janusz Palikot odebrał uwagę o Hitlerze do siebie i swojej partii (potem twierdził, że krzyczał kto inny, skąd w takim razie wzięcie słów o „kolegach Tuska” do siebie?). Pojawił się na trybunie żądając ukarania „niebywałego chamstwa Jarosława Kaczyńskiego”. Użył także sformułowania „podłość”, ale przede wszystkim zarzucił mu, że „ był gotów wysłać swojego brata na śmierć do Smoleńska”. Tę dziwaczną formułkę winiarz z Biłgoraja powtarzał już wcześniej.
W momencie, w którym to piszę, trwają obrady konwentu seniorów – PiS zażądał aby marszałek Kopacz wykluczyła Palikota z obrad. Wszystko jest częścią większej całości. Po uchwaleniu ustawy o przesunięciu wieku emerytalnego związkowcy z „Solidarności” zablokowali dostęp do parlamentu i nie chcą wypuścić posłów z sejmowego terenu. Można opisywać każdy incydent na zasadzie: biją się. Kiedy dwóch ludzi szarpie się na ulicy, mamy taki odruch. A jednak w każdym przypadku warto się dowiedzieć, kto zaczął, a kto skończył. W tym przypadku Palikot występuje w roli prowokatora.
Lata całe pełnił taką funkcję z ramienia Platformy. Trudno się dziwić, że Kaczyński ma w tej sprawie złe skojarzenia. A uwaga o „wysłaniu na śmierć brata” to przejaw absurdalnego okrucieństwa, które nie ma sobie równych. Okrucieństwa, bo ciężkie epitety dotyczące tematów politycznych to jedno, uderzanie w uczucia rodzinne to coś całkiem innego i bezprzykładnego. Takie metody nie pojawiają się w polityce żadnego innego kraju.
Nie przeszkodzi to z pewnością mainstreamowym mediom uwielbiającym i kokietującym Palikota opisać całej historii na zasadzie „biją się”. A nawet obwinić Kaczyńskiego i prawicową opozycję za „atmosferę”. Ta atmosfera jest rzeczywiście ciężka i nieprzyjemna, tu różne strony różnych konfliktów ponoszą swoją cząstkę winy. Ale podkreślę: metoda Palikota to coś wyjątkowego i niebywale podłego.
Ale czemu się dziwić, skoro te media też ponoszą cząstkę odpowiedzialności, na tym polegał właśnie „przemysł pogardy” Hołubiły Palikota, wybaczały mu wcześniejsze podobne „wyskoki”, które w istocie nie były wyskokami, a zaplanowaną na zimno metodą. Nigdy nie zapomnę dziennikarki „Gazety Wyborczej” Donaty Subbotko, która nieomal ze śmiechem pytała Palikota czy nie nawiedza go we śnie duch Lecha Kaczyńskiego. I pobłażliwie strofowała go za dowcip na temat Przemysława Gosiewskiego, którego miał widzieć (już po jego śmierci) na peronie we Włoszczowej. Dowcip ten spodobał się z kolei Janinie Paradowskiej.
To są także, piszę to z całą odpowiedzialnością za słowo, wspólnicy tego, co stało się dzisiaj. Emocji jest w polskiej polityce za wiele. Ale to nie są akurat emocje. To scenariusz. Podły scenariusz.
Tusk ponosi za niego współodpowiedzialność także w tym sensie, że Palikota hodował, tolerował i używał. Także dziś ta awantura przykrywa złe wrażenie wywołane obiema ustawami emerytalnymi.
Nie wiem, czy Palikot robi to na własną rękę czy w porozumieniu z rządem. Ale to nieprzyjemny spektakl.
PIOTR ZAREMBA Publicysta, pisarz, komentator. Pracował w ”Życiu Warszawy”, ”Życiu”, ”Nowym Państwie”, ”Newsweeku”, ”Dzienniku”, a także ”Polsce The Times”. Obecnie jest współpracownikiem ”Rzeczpospolitej”. Ostatnio wydał powieść Romans licealny, a w księgarniach można obecnie dostać jego biografię Jarosława Kaczyńskiego pt. O jednym takim… Chcesz/możesz wesprzeć nasz portal? Zajrzyj: http://sklep.wpolityce.pl/
-
ponadto
W urzędach pracy zarejestrowanych było 2,16 mln bezrobotnych – aż o 47 tysięcy więcej niż w poprzednim miesiącu. Tak wysokiego bezrobocia nie było u nas od wiosny 2007 r.!
W dodatku według danych GUS około 290 zakładów pracy ma zamiar w najbliższym czasie zwolnić prawie 22 tys. pracowników, w tym 7 tys. z sektora publicznego.
Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/bezrobocie-w-polsce-najwyzsze-od-5-lat_247721.html -
kto przegrał wojnę,ten wygrał życie
Z analizy wrocławskiego GUS wynika, że u naszych zachodnich sąsiadów zdecydowanie opłaca się robić zakupy! Dużo niższe są tam ceny m.in. nabiału, owoców, słodyczy, alkoholu czy artykułów codziennego użytku. Przy niektórych produktach różnica sięga prawie 50 proc.! Jak to możliwe?
- Sprawdziłem to osobiście. W tym roku wracając z wakacji, zrobiłem niemałe zakupy w jednym z podberlińskich centrów handlowych – potwierdza ekonomista Marek Zuber. I wyjaśnia:
Niemcy kupują TAŃSZE i LEPSZE produkty!
- Na takie różnice w cenach składają się trzy czynniki. Jest to wysokość podatków doliczanych do cen produktów, różnica kursów walut, a także wysokość marż stosowana przez hurtowników. I ten ostatni czynnik u naszych sąsiadów jest dużo niższy niż w Polsce – mówi ekspert.Zauważa też, że jakość wielu towarów jest w Niemczech wyższa niż u nas w kraju. Co jednak najważniejsze – przeciętny Niemiec może pozwolić sobie na wiele więcej niż Polak.
Niemcy mają taniej, a zarabiają trzy razy lepiej
- Średnia płaca w Niemczech jest około trzech razy wyższa niż w Polsce – wyjaśnia Zuber. Średnia pensja w Niemczech wynosi około 2,5 tys. euro, czyli 10 tys. zł. Tymczasem w Polsce wynosi ok. 3,5 tys. zł. W takim razie, jeśli ceny mamy wyższe niż na Zachodzie, to czemu i nie płace?Trzeba jednak pamiętać, że my tę wojnę też przegraliśmy. I byliśmy potem przez wiele lat pod rosyjskim „zaborem”. A Niemcy może zamiast rozglądać się kto ma od nich lepiej – po prostu wzięli się do roboty i mądrze głosowali na wyborach…
Coz… W Niemczech panuje – szeroko pojety – WIELKI PORZADEK, ktorego przestrzegaja przecietni obywatele. To, w polaczeniu z solidnoscia, pracowitoscia i przestrzeganiem przepisow i regul powoduje, ze Niemcy sa ”skazani’ na sukces ekonomiczny i nie ma w tym niczego ”cudownego”.
@Mary – Bardzo interesująca, zapewne bardzo trafna, wypowiedź.
-
-
Lem należy do klasyki tematu.Z perspektywy osiągnięć współczesnych staje się swoistą abstrakcją.Abstrakcja często pociąga.Która książka ciebie,młodą osobę,tak szczególnie zafascynowała?
-
Pani Urszula widzimy jest jak na ”funkcjonalną osobę ” przystało wszechobecna.Komplementarne komentarze o tak dosłownie żadnej treści. Prosimy o kontynuację.Boskie.
Użytkownik druga zmiana skomentował informację o aktywności: 2012-05-05 14:04:06 · Wyświetl
-
Tego rodzaju lustra widzieliśmy pod adresem -sklep@galerialuster.pl; tel. kom. 603 876 445-bez problemu,rózne pomyśły,naprawdę interesujące.
Użytkownik druga zmiana skomentował informację o aktywności: 2012-05-05 14:01:59 · Wyświetl
-
Pani Krystyno ,jest pani w porządku,po co się pani dołuje pierdołami,serio.Baśń to baśń,życie to drugie.Przecież nie zabiła pani nikogo,tylko siebie morduje na raty.Tak czy nie? to pani wie najlepiej. Niech się martwią pani Krystyno naprawdę winni.
-
tzw polecanki z portalu niezależna.pl
Bronisław Komorowski 3 maja ubolewał, że słowa „hańba”, „zdrada” i „podłość” powszednieją w Polsce. Rzeczywiście trudno tego zjawiska nie zauważyć, jednak jestem pewien, że prezydent nie rozumie jego przyczyn. Określany tymi słowami skrajnie negatywny wizerunek rządzących to po prostu konsekwencja ich działań. Trudno postrzegać inaczej władzę, która mając do wyboru dobro Polaków i polski interes narodowy, wybiera uścisk z Putinem, a uchwałę PiS o zwrot polskiej własności, wraku tupolewa, nazywa… zdradą narodową. To właśnie prezydent Komorowski (zdziwiony teraz użyciem słowa „zdrada”) nagrodził milicjantów niszczących Tu-154M w Smoleńsku i szefa BOR-u, jednego z odpowiedzialnych za bezpieczeństwo prezydenta. A przy okazji polecamy Komorowskiemu uważną lekturę trwającej w „Gazecie Polskiej Codziennie” od paru miesięcy debaty o zdradzie.
-
Z tego co pani pisze można wnioskować, że Anna Janko też może tak skończyć.Smutne.Jest to usilne tworzenie stereotypu na podstawie pięknej baśni.Być może przechodzenie w lustrze ma pani boleśnie opanowane.Można tkwić w metaforze mądrze i można głupio.Mam nadzieje, że los was, pisarek, obejdzie się z wami łagodnie.Widzę,że czuje się pani niespełniona.
A ponadto znów potwierdza się prawda,że widzi się to, co chce się zobaczyć.Tymczasem jak w baśni,rzeczywistość nie jest jedna,czasami tak zaskakująca, że zadziwia.Gdy nie patrzymy oczami stereotypu,widzimy ją pełniejszą.
-
Użytkownik sekta smoleńska zaktualizował swój stan: 2012-05-03 14:02:02 · Wyświetl
-
Pan Tomasz bardzo lubi pisać o sobie. A pisze jak pisze.
Użytkownik sekta smoleńska skomentował informację o aktywności: 2012-05-03 13:58:25 · Wyświetl
-
w dniu kiedy każdy przeciętny pisze o 3 Maju,co mu się wydaje,głosów naprawdę ważnych jest kilka
Dzień 3 maja 1791 roku był jednak wielkim zwycięstwem tych, którzy chcieli silnego polskiego państwa. Przypomnijmy, wprowadzono dziedziczną monarchię, utworzono nowoczesny rząd odpowiedzialny przed Parlamentem. To pierwsze takie rozwiązanie w Europie, pierwsze zapisane na papierze. Stworzono wiele instytucji, które pozwoliły państwu sprawnie działać, ale Konstytucja majowa miała także swoich przeciwników, w imię czego oni walczyli? Jak twierdzili: w imię demokracji, w imię demokracji została obalona Konstytucja, która jak mówiłem przed chwilą, była uwieńczeniem dzieła naprawy naszego państwa. Ci, którzy powoływali się na rzekomą demokrację i jej zagrożenie nie wahali się odwołać do obcych mocarstw. Rok i piętnaście dni po uchwaleniu Konstytucji na teren Rzeczypospolitej wkroczyły dwie armie rosyjskie, po dwumiesięcznej wojnie król zdecydował się na przystąpienie do konfederacji, która gromadziła tych, których nie można nazwać inaczej niż zdrajcami, ale powtarzam, oni twierdzili, że bronią starego modelu ustrojowego, czego bronili w rzeczywistości? Bronili swoich przywilejów. Byli to ludzie pozbawieni sumienia, a już całkowicie pozbawieni przywiązania do swojego kraju. Niestety zwyciężyli. Co nie zmienia faktu, że Konstytucja majowa jest olbrzymim dokonaniem naszej myśli, naszej pracy, naszego patriotyzmu.
fragment przemówienia śp.Lecha Kaczyńskiego
Użytkownik sekta smoleńska zaktualizował swój stan: 2012-05-03 13:48:49 · Wyświetl
-
Pokazali ją w tv na kiepskiej stacji ,strasznie nawijała o tym ,że to i tamto ,w ogóle sprawiała wrażenie,że nie wie,o czym kracze…ależ to ptaszysko wrzaskliwe,łażące ,skrzeczące,dałaby sobie spokój z nawiedzaniem ducha poetów,tak jakoś nie wypada.
Użytkownik sekta smoleńska skomentował informację o aktywności: 2012-05-02 19:59:16 · Wyświetl
- Wczytaj więcej