Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna
-
Sobota
Wczoraj miałem erupcję agresji, którą usunąłem. I bardzo dobrze . Swoją własną agresję należy cenzurować , oczywiście że tak, na tym polega kultura, a też zalew chamstwa w internecie, że tam tego zwykle się nie robi. Że ja potrafię być czasami chamem, ależ oczywiście. Bardziej jednak w myślach niż w realu. Dlatego cenzuruję czasami sam siebie. Dlatego wszyscy cenzurujmy siebie samych. I dobrze . Kultura polega na autocenzurze. Potępiać za to- co za naiwność .. Chwila głupiej emocji może być ciekawym świadectwem i bywa. Dlatego czasami świadomie ją zapisuję a z rzadka usuwam kiedy znacznie przesadzam … Niech to będzie w dziennikach drukowanych za 5o lat. W swoim blogu jak w swoich myślach - ja rządzę, czasami coś dodam , czasami poprawię, ja tu ustalam reguły gry, w ramach pewnej umowy z Portalem, a jeśli komuś się nie podoba, niech nie czyta. Ileż do czytania w tym Internecie. Ale paranoik lubi się karmić tym czego nienawidzi. To bardzo ludzkie , zwierzęta tego nie mają. ////
W piętek w Polonii mówiłem z profesorem Z… kolega ze studiów, on wtedy w PZPR… więc były konflikty i to ostre. Dzisiaj jedziemy na ty samym wózku myśli …tak się porobiło. ///
A teraz do pisania..do miasta, do książki… ///
Przez miasto w słońcu, pusto więc prowadzę na granic zdrowego rozsądku, uskrzydlenie … U lekarki, z która zawsze miło pogadać o życiu, ona tez to traktuje towarzysko, a leczy przy okazji …O trochę badań podstawowych proszę – tego nie r obi się dzieciom …///
Na parkingu nie mogę znaleźć swego samochodu, bo go wcześniej umyłem …///
Listy z Kanady dwa, serdeczne. L tak serdecznie, nie znam, go że myślałem , że to kpina, sprawdziłem, – ma dobrą i bogatą biografię – mój wieloletni czytelnik… ///
I Ania po latach, ona która kiedyś ściągnęła mnie na autorskie spotkania do Toronto. Jak to możliwe, że tak się się ”zamilczeliśmy.” Jej syn był wtedy nie wiele straszy od Antosia, bardzo go polubiłem..Ania pisze : /////
Cześć Tomku, ktoś mi powiedział, że macie z Ewą drugiego synka – szczerze gratuluję! Jednocześnie muszę się poskarżyć, że mój Kacperek, którego pewnie pamiętasz zmienił się w ciągu jedna nocy w strasznie facetowskiego faceta. Ma 15 lat, jest w szkole dramatycznej i niestety, jak mi donoszą nauczyciele – pisuje wiersze! ////
Skunksa poznaję od razu po zapachu, gniją mu słowa, wiec nawet po jednym , daremny trud, zwykle nie czytam was… ale zagapiłem się, to prawda przy pierwszym wpisie. Więc sobie i przyjaznym wyjaśniam .. ja nie piszę bloga ..notuję, też dla siebie …Okazało się, że to świetna stajnia pomysłów do felietonów i prozy. A że robię coś czego się nie robi w blogach? Co z tego, mam to gdzieś… Poprawiam czasami i i wstawiam jak w tekstach, które piszę do druku w pismach, czasami coś unicestwię… gdyż tak lepiej, prawdziwiej , czy ładniej. Nie mam ochoty nikomu sprawiać przykrości, no chyba że durniom i nienawistnikom.. A nawet ich mi też żal.. Zatruci są sobą, to straszny stan. ///
Ciągle czuję się w aurze serdeczności spotkania z Kasia Herbertową. Powiedziała mi : nie wiem czy wiesz, że Zbyszek bardzo, ale to bardzo lubił twego ojca i cenił jego poezję. Tak , wiem… Opowiedziałem jej o moim spotkaniu ze Zbyszkiem w pierwszych dniach stanu wojennego w księgarni , blisko ich ulicy…Ja wyrzucony z domu, jak się potem okaże na rok… on myślał by ukryć się w klasztorze ..a na razie obaj szukaliśmy schronienia w książkach…///
W Almie kiedy robię zakupy, małe harcerki pakują produkty…zbierają tak pieniądze. Pamiętam Nowy York, rok 85, pierwsze zakupy, przy kasie, nagle jakiś facet rzuca się na nie i pakuje do swej trony. Wołam- it s mine … Przestraszył się biedak – I am only packing.///
Kołakowski jak zawsze celny, tak. Ten jego tekst o zawiści , pamiętam…Zawiść, ileż razy próbowałem i niej napisać wiersz, a felietony pisałem, nie było jeszcze chyba takiego wiersza…o nienawiści pisała nawet Wisława, ale zawiść t o piętro niżej w stronę piekła ///
Odwaga, jako lęk przed własnym sumieniem. Bywa to lęk śmiertelny. ///
Mój imiennik i erudyta z Chorwacji koryguje mnie :”"” kukne” to chyba nie regionalizm jezykowy a prawdopodobnie przywara jezykowa kogos kto przebywal na Saksach w Niemczech”patrzec” to w niemieckim z Niemiec „gucken”, w austriackim niemieckim mowi sie „schauen”, a szwajcarskim niemieckim „luegen”.Regionalizm w Galicji raczej by byl z austriackiego jak to typowo krakowskie „idze idze” od typowo austriackiego „geh” ( w sensie „daj se spokoj” Ja to ” gucken” tepie w niemieckim mych dzieci ( szkola niemiecka)mowie Niemcy mowia „gucken” Austriacy „schauen”…. Dziękuję Tomku. ///
Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan: 2012-02-11 08:48:32 · Wyświetl
U Jastruna jak zwykle show must go on…przynajmniej się kręci życie!
„Zatajać zawiść jest trudno, i zawistnicy, gdy swoje emocje produkują, odsłaniają swoją marność nadzwyczaj skutecznie, chociaż ślepota przeważnie nie pozwala im tego zauważyć. Kto jednak tę prostą rzecz przejrzał, może powstrzymać się od okazywania zawiści, a gdy to potrafi (ale, powtarzam, inteligencja jest konieczna), samą emocję jakoś stłumi.
Zawiść nie bardzo szkodzi temu przeciw komu jest skierowana, ten bowiem może łatwo ją zlekceważyć, a widzi przecież, że zawistnik sam się ośmiesza. Szkodzi jednak samemu zawistnemu i przyprawia go o męki.” Leszek Kołakowski
Katarzyna Herbertowa. Kobieta – Symbol.
Idiotka symboliczna.
małżonek-Poeta (małożenk przez małe m, Poeta przez duże P – nieprzypadkowo) z kochanką w każdym porcie, a ona kura domowa, opiekunka, sekretarka… Ślepa. Głucha. Wierna. Powierzchownie wybaczająca, chociaż podskórnie nienawidząca.
Imponuje Panu ta Herbertowa, co?
Żona idealna. Wzór cnót.
Panu już udało się znaleźć podobną, czy jednak będzie do trzech razy sztuka?
Szczyt chamstwa! Nie PODKRADAJ nicka i awataru @flygtning4 !!!!!!!!!!!!
Ja jestem @joamor!!!!!! od początku mam ten sam nick. A mój awatar to rys. A. Tylkowskiego i mam pozwolenie na korzystanie z niego.
Nie sądziłam, że na, wydawałoby się rzetelnym portalu, mogą dziać się takie rzeczy!!! Że bezkarnie można podszywać się pod kogoś innego!
Witamy kameleona…co Ci zrobili w dzieciństwie?
Ja (@joamor) tylko zacytowałam L. Kołakowskiego, pod blogiem T. Jastruna. A @flygtning4 (złodziej nicków i awatarów!!!!!!!!!!!), poczuł, że to do niego. Bo jak mówi stare porzekadło „Uderz w stół, a nożyce się odezwą.”
Fly, mnie nie interesują (dziś pierwszy raz kieruję swój wpis bezpośrednio do Ciebie) Twoje porachunki, żale – nie wiem, co tam żywisz. Ale po prostu łatwiej byłoby to wyjaśnić z T.J. A jeśli już coś musisz wyłaniać na forum, to bardzo proszę nie wykorzystuj do tego innych ludzi. Tak, dla przyzwoitości. A nadwrażliwa raczej nie jestem. Po prostu mnie wkurzyłaś/-eś!!!!