Zapiski
-
Polska polska?
W programie Jana Pospieszalskiego ”Bliżej” poświęconemu budowie autostrad, kamera tego programu (jedyna, która tam wtedy była) pokazała symboliczny koniec posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury z 10 maja 2012 r.
Po kilkugodzinnej jałowej dyskusji, doprowadzony do ostateczności Dariusz Smukowski – jeden z oszukanych przedsiębiorców – nie wytrzymał i wykrzyczał wprost w poselskie i rządowe twarze swój gniew. Posłowie PO i rządzący byli jednak obojętni. Po tym wystąpieniu – czego nie ma już na filmie – Smukowski siedział samotnie w Sejmie na korytarzu i z bezsilności płakał. Film obejrzało ponad 520 tys. intetrnautów. Czy obejrzał go też premier?
”Wniebowzięci” czyli Donald Tusk i Sławomir Nowak oblatują autostrady. Fot. premier.gov.pl.
– Zostałem z długami, jestem 150 tys. ludziom winien, nie mam nawet domu! – tak po sejmowej komisji infrastruktury krzyczał zrozpaczony przedsiębiorca.Dariusz Smukowski z firmy Terpol z Płońska jest jednym z podwykonawców, którzy pracowali dla spółki DSS na budowie autostrady A2. Firma ogłosiła upadłość, a podwykonawcy zostali z niczym. Podczas posiedzenia komisji podwykonawca mówił, że GDDKiA przysłała do niego pismo zawiadamiające o tym, że jego firma nie jest objęta zabezpieczeniem oraz, że na własną rękę może złożyć zażalenie do DSS.
– Skąd ja mam wziąć pieniądze? Skąd ja mam wziąć tyle na zapłacenie, na sprawę, na adwokata, jak ja nie mam w tej chwili na chleb? – pytał z wyrzutem właściciel firmy Terpol.
Podwykonawca mówił, że pierwsza niezapłacona faktura była przez niego wystawiona jeszcze 22 listopada. – Ja już zapłaciłem podatki, VAT zapłaciłem z tych 360 tys. zł, których nie otrzymałem – informuje.
Po posiedzeniu komisji infrastruktury do Internetu trafiło nagranie z dramatycznym apelem podwykonawcy, któremu grozi bankructwo. – Sprzedałem całą firmę swoją i zostałem bez niczego – krzyczy w nim Smukowski. – Ja wykonałem usługi transportowe, wszystko się zgadza, dokumenty mam, faktury, przewozy. I nie mam pieniędzy! – żalił się przedsiębiorca do słuchających go posłów.
– Ja się nie boję, bo ja nie mam nic do stracenia! Jestem goły i wesoły! Co ja mam powiedzieć w domu żonie i dzieciom?! Mam za granicę wyjechać?! Tu się urodziłem, tu chcę pracować i tu chcę żyć! – krzyczy.
– Od 2 mln zł, których DSS mi nie wypłaca od pół roku, do 18 maja mam zapłacić kilkaset tysięcy złotych w urzędzie skarbowym. Już jestem wezwany w charakterze sprawcy wykroczenia skarbowego. Z czego ja mam te 800 tys. zł oddać? Nie mam tych pieniędzy. W grudniu ubiegłego roku miałem w pracy 200 ludzi, dzisiaj zostało mi 20 i podejrzewam, że za miesiąc nie zostanie mi już nikt. A ja mogę trafić do więzienia jako przestępca karno-skarbowy – wyjaśnia przedsiębiorca.
-
polecam
Wskaźnik Dobrobytu, odzwierciedlający ekonomiczną kondycję społeczeństwa, w maju spadł o 1,6 pkt wobec kwietnia – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).
Drugi raz w tym roku wskaźnik stracił tak znaczną wartość. Ostatnio miało to miejsce w lutym br. Od ponad roku wskaźnik znajduje się w trendzie spadkowym. W tym miesiącu najsilniejszy negatywny wpływ na jego notowania miał spadek wynagrodzeń. W ujęciu realnym trzeci miesiąc z rzędu roczne tempo wzrostu wynagrodzeń było ujemne. Przy utrzymującej się wysokiej inflacji gospodarstwa domowe w coraz większym stopniu odczuwają spadek swej siły nabywczej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wskaznik;dobrobytu;spada
-
Widzę,że p.Mary lubi rozmowy z soba.Taki segmentujący się monolog. Dobry np na scene.Widzę w nim Jandę.
-
Jak rzadko kiedy fota mnie zatrzymała.Fantastyczna.
-
Moja kochana perło! Jest wiele kobiet na świecie,które po raz pierwszy rodziły np w wieku 40 lat,sama mam kilka takich znajomych na prestiżowych stanowiskach i dały radę.Moja córka załapała już 30tkę,laska teraz jak diabli na dobrym miejscu w pracy,nie zostawi tego i macierzyństwo się odkłada,ale Paryż ma wymagania a okazje nie wracaja. Jasne,że to jest niebezpieczna sytuacja,ale do przeżycia.A co za bajkowa burza hormonów !Wybory są kosztowne coś za coś.I nigdy nie dowiesz się, co jest lepsze, bo na to trzeba czasu doświadczenia czy doświadczania.Z wielu względów pierwsza ciąża rzekomo jest lepsza przed 30tką.Moja matka urodziła swoje pierwsze dziecko,mając 35 lat.Co prawda teraz kobiety ponoć szybciej maja menopauzę,ale chyba rzadko po 30tce zaraz.WYWAŻ na kartce plusy i minusy.Przemyśl.Pracę można stracić za chwilę,dziecko jest.Los jednak też może być okrutny… nie wiem i nikt ci nie doradzi.Miotanie się jest ludzkie,w twojej sytuacji zupełnie zrozumiałe,żyj przede wszystkim żyj jak umiesz,bo młodość ma się raz. Jeszcze możesz poczekać.Nie martw się.Macierzyństwo to wyzwanie,cholerne,daje w tyłek.A potem takie dziecko i tak powie matce …. no różnie. I je dalej kochasz.To inna miłość,ciekawsza i trudna i pełna. a tam.Wszystko w swoim czasie,gdy ci pisane,głowa do góry,co ma wisieć nie utonie.Buziaki.
-
na dobranoc info na jakiej planecie żyjemy -spokojnego snu
Tysiące ton jednej z najniebezpieczniejszych substancji świata zostały zrzucone pod płotem gdańskiej spalarni odpadów, sto metrów od Bałtyku. Przedostanie się chemikaliów do ziemi i wody grozi klęską ekologiczną niepotykanych rozmiarów.
-
trafne! polecam
Stefan Niesiołowski ani nie jest psychicznie chory, ani też nie jest kimś wyjątkowym w PO. Jego zachowanie to jedynie zupełnie nieprzewidziana przez strategów tej partii demaskacja planu wykluczenia poza nawias normalnego życia społecznego krytyków obecnego systemu. Celem zabiegów socjotechników pracujących dla obecnej władzy było takie poniżenie „wrogich elementów”, by ich los budził strach i zniechęcenie. Szczególnie ważne było to w przypadku dziennikarzy. Każdy, kto się wyłamywał, podważał ustrojowe pryncypia polegające na tolerowaniu przywilejów dla wybranych, zamykaniu oczu na niewygodne fakty, szczególnie dotyczące komunistycznych służb specjalnych, a ostatnio Smoleńska, miał skończyć na medialnym śmietniku. Służyła temu blokada dostępu do istniejących mediów elektronicznych, w tym mediów publicznych, a w przypadku osób wybijających się robiono propagandowy lincz. Żaden, nawet najbardziej znienawidzony prawicowy polityk nie doświadczył tego, co spotykało dziennikarzy, którzy wyłamali się z głównego nurtu. Pozbawienie pracy, czasem wszystkich środków do życia, rujnujące procesy, lanie w dominujących mediach niszczące życie towarzyskie, a nierzadko rodzinne. Pilnowano, by los niepokornych był jak najgorszy, z osobistym poniżeniem i odbieraniem praw do dobrego imienia włącznie.
Pogardę okazywali nie tylko koledzy z innych mediów, ale też często osoby przypadkowe, napakowane reżimową propagandą. Kumulacją takiego zabiegu były wydarzenia pod Krzyżem Pamięci. Na oczach policji i dziennikarzy bito i poniżano modlących się ludzi. Takich scen, a nawet dużo gorszych, jak ta ostatnia z agresywnym działaczem Platformy Obywatelskiej pod Sejmem, można było na Krakowskim Przedmieściu nakręcić dziesiątki. Doświadczyła ich zapewne i sama Ewa Stankiewicz.
W efekcie tej kampanii naładowany nienawiścią działacz PO zaczął mordować przypadkowych pracowników biura PiS. To nie otrzeźwiło ani mediów, ani zwolenników rządu.Niesiołowski atakując Ewę Stankiewicz, pokazał, co tkwi w duszy znacznej części tych, którzy tworzą obecną rzeczywistość. Jeżeli mają do niego pretensję to o to, że dał się ponieść emocjom i pokazał, jaki jest naprawdę.
Poniżanie przeciwnika to ważny element socjotechniki totalitarnej władzy. Lepsi mogą rządzić, bo ci, których przymuszają do posłuchu, są gorsi, mniej warci, są z PiS-u albo, co gorsza, z „Gazety Polskiej”. Można więc bić i odbierać godność, można nawet całkiem zdegradować człowieka, byle się nie wydało.salon24.pl/kleszcz/post/417556,wielka-wsypa
-
Co do nadopiekuńczości mam inne doświadczenia.Często dzieci uzależniaja się od takich rodziców i po prostu jak bez papierochów nie potrafią żyć bez ich wpływów. Bardzo toksycznych najczęściej,niestety.
-
Spacery z psami są świetną sprawą.Mój pies odłączony ode mnie,pojechał z panem na polowanie na życie .Wszystko co robimy -rzednie jak mina z czasem.A mina opada jak mgła,gdy nagle widzisz realia w innym świetle,gdy dostrzegasz rysy charakterystyczne dla prawdy.A jej zmienić już nie można,i wtedy przychodzi reflkeksja,wstyd? złość? strach? zależy co kto jak.Wierz mi,że upływ czasu,oddalenie daje ogląd.Człowiek myślący się rozwija.Warto korzystać z tego prawa i iść swoją,własną drogą.Wbrew czasami innym.Najgorszą krzywdę jaką możesz sobie wyrządzić jest uleganie cudzemu despotyzmowi.Człek rodzi się do wolności. Wolności wyboru,decydowania.To trudne dzisiaj w zalewie pozoru wolności.Wciąż jestesmy niewolnikami ,mediów,nałogów,nawyków,strachu,mamony.
-
polecam ciekawym życia
Temu tematowi poświęca się scenariusz filmowe-poniżej fragment opracowania tematu i link do całości (oczywiście,że cynicy nazwą to teorią spiskową dziejów,ale pod latarnią ponoć najciemniej,niemniej warto przeczytać)
Również waluta amerykańska (dolar), na polecenie żydowskiego masona i iluminata F.D. Roosevelta, od 1935 r., ma na odwrocie charakterystyczną dla iluminatów ściętą piramidę z okiem na jej szczycie (symbol Wielkiego Architekta Wszechświata) i poniżej napis: Novus ordo seclorum (Nowy porządek wieków). USA także, jako pierwsze państwo w świecie chrześcijańskim, wprowadziło rozdział Kościoła od państwa i wolność religijną na mocy pierwszej poprawki do swej Konstytucji z 1789 r., co praktycznie oznacza detronizację Boga.
Zamysł iluminatów odnośnie do USA był kontynuowany, poczynając od pierwszego ich prezydenta Jerzego Waszyngtona, masona w stopniu Wielebnego Mistrza, przez prawie wszystkich jego następców. W roku 1801 żyd Izaak Long przywiózł ze Szkocji do USA posążek Baphometa i założył w Charleston, w Karolinie, Zwierzchnią Radę Świata, będącą pierwszym zrębem masońskiego rządu światowego. Z kolei ogromny wpływ na politykę USA zyskał założony w roku 1832 przez wysokiej rangi iluminata gen. Williama H. Russela okultystyczny zakon masooski Scull and Bones (Czaszka i Piszczele – symbol noszony przez hitlerowców na czapkach) na uniwersytecie w Yale. Jego członkowie od początku po dziś dzień stanowią elitę polityczną, gospodarczą i finansową USA. Z nich wywodzi się także większość prezydentów. Nic więc dziwnego, że w USA osiedliła się arystokracja żydowska oraz że znalazły tam przystać najważniejsze organizacje masońskie o zasięgu globalnym, łącznie z Kościołem Szatana, założonym w San Francisco w 1966 r. przez żyda Antona LaVeya.
Jednakże lucyferianizm w ziluminizowanych strukturach tajnej władzy USA kwitł już od wielu lat. Według iluminatów Lucyfer jest bogiem dobrym dla ludzi, ponieważ przyniósł im oświecenie. Stało się to w raju, gdy skłonił Ewę i Adama do zerwania owocu z drzewa poznania dobra i zła. Twierdzą, że Bóg chrześcijan, jest złym bogiem, bo chce utrzymywać ludzi w niewiedzy. Te wierzenia zostały najlepiej ujęte w 1871 r. przez Alberta Pike’a, żydowskiego iluminata, masona 33. stopnia rytu szkockiego, generała armii Stanów Zjednoczonych i założyciela Ku-Klux-Klanu, w przemówieniu z okazji setnej rocznicy powstania masonerii, wygłoszonym do masonów najwyższych stopni.
http://marucha.wordpress.com/2012/05/20/zatrute-zrodlo-masoneria-2/
-
Wiesz,taki bardzo poetycki jest ten twój wpis.Artystyczny.Wyobrażam sobie ciebie często jako osobę uszytą z mgły i westchnień.Nić smutku z tobą i nić niewiadomej.Proza poetycka? no no
-
a ja wierzę ,chociaż to takie naiwne.....
„O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje”…Tyle razy prosiłem Boga i… No właśnie. Ze zdumieniem muszę przyznać, że bardzo często byłem wysłuchiwany. Nie zawsze widziałem to zaraz. Czasem Boża odpowiedź przychodziła po latach. Bywało, że po czasie byłem wdzięczny Bogu, że niektórych moich próśb jednak nie wysłuchał. A w innych otrzymywałem inaczej, ale znacznie więcej, niż przyszło mi do głowy prosić. Nawet gdybym chciał występować w roli adwokata Boga, nie mogę. Nie mogę, bo u mnie to działało. Prosiłem i zasadniczo otrzymywałem.
Dziś też często proszę. Nauczony doświadczeniem nie domagam się niczego kategorycznie. Nie posuwam się do szantażu: „albo dasz, albo…”. Wiem, że On wie lepiej. Nie z niewiary w Boża moc, ale właśnie dlatego, że w wierzę w Jego mądrość i dobroć dodaję zawsze z ufnością: „ale bądź wola Twoja”.
To nawet fajne. Wiem, że mogę uprzeć się, stanowczo prosić i dostanę. Tylko po co? Jeśli Bóg ma dla mnie w zanadrzu dobro większe, niż mój mały rozum jest w stanie pojąć, to czemu swoim stanowczym żądaniem, by zrobił coś po mojej myśli ograniczać Jego łaskawość?
to fragment liturgii,nie jestem moherem,ale powyższe sprawdziłam,polecam Ruch ”Nie wstydzę się Jezusa” www.mt1033.pl
niektórych piecze od cynizmu,gdy słyszą Jezus,ale On był,jest i będzie.
-
Pani Ulu i znów jasnowidz obudził się w pani ,pani widzi kto czyta…pani wie naj… pogratulować…zastanawiam się nad panią i widzę kogoś innego kto się maskuje ,przybiera jak kameleon różne kolory a właściwy jedynie czasami błyska. Proszę się nie wysilać na polemiki ze mną.Ja mam dobre oko.Może niektórych pani uwiedzie,mnie nie. A co do wpisów pani to może i pokasowałam niektóre za poradą kumpeli,która czyta moje dawne wpisy.Nie trzeba komentować,by zapoznać się z treścią. I tak jak szczerą złośliwość oli lab. nawet polubiłam tak pani ”podwójność” jakoś nie chcę .
Podobno skończyła pani studia,to powinna wiedzieć,jak interpretować takie połączenie słów,podrzuciłam pani nawet definicję pojęć i akurat to twierdzenie nie było negatywne.
Można to tłumaczyć jako „wyrównanie stanu wód w celu uniknięcia powodzi”,na przykład.
No ale pani lubi dosłowność.
Nie myślę się spierać. I proszę mi wierzyć,że znam ten portal o wiele dłużej niż pani i wiem,że ilość komentarzy,często wpisanych jak amerykańskie how do you do?,nie potwierdza poczytności wpisu,ba jest wręcz odwrotnie.Sama pani soba potwierdziła ten fakt,jak dobrze zna pani mój blog,jak pani dobrze wie,co rzekomo pokasowałam…otóż przeczy pani sama sobie.Niestety.
-
dla MmM
jestem jedynie RZEKOMYM wojownikiem,ale na pewno człowiekiem dostrzegającym sedno
no i Polką
Marcin P ’Sariel’
Kodeks wojownika
Broń to narzędzie dla Twojej ręki,
Ręka zaś ciała jest przedłużeniem,
Duszę to ciało chroni od udręki,
Umysł i duszę łączy pragnienie.
Cząstki te żyją ze sobą w harmonii,
To pierwsza reguła wojennej agonii.Tych, których kochasz, nie wahaj się bronić,
Walcz za nich do końca, dopóki masz siły,
Gdy nad Twym grobem łzy będą ronić,
Piękne wspomnienia zaś wciąż będą żyły.
Ochrona czynów od zapomnienia
Drugą zasadą do wypełnienia.Trwaj przy honorze i przy nim umieraj,
Zwalczaj nim każde serca zwątpienie,
Ostatnią szansę wrogom odbieraj,
Gdy chcą Cię skazać na potępienie.
Honor jest tylko nielicznych godnością,
Trzecim Twym prawem i koniecznością.Nie spuszczaj głowy, nie zwalniaj gardy,
Swoim ideom do końca bądź wierny,
Nie daj się złamać słowom pogardy,
Ślepy los będzie Ci miłosierny.
Czwartej zasady jest to przesłanie,
O nigdy na duchu nieupadanie.Nie zapominaj o lojalności,
Zdrajcom nie ufaj i kładź pokotem,
Pokładaj wiarę w sprawiedliwości,
Nie łudź się startej przyjaźni powrotem.
Kolejną regułę stanowi oddanie
Kompanom szczerym, i ich uznanie.Bądź dobry dla ludzi,
Miej czyste intencje,
Za prace Twą w trudzie
Sławetne intencje.
Szósta zasady wymaga ofiarności,
Miłości w sercu i szlachetności.W prawdzie pozostań, bo ona wyzwala,
Otwiera oczy, umysł rozjaśnia,
Ona zrozumieć życie pozwala,
Wszelkie pragnienia ludzkie wyjaśnia.
Twym obowiązkiem jest fałszu łamanie,
Patrzenie na jego dogorywanie.Siedem to liczba doskonałości,
Dlatego tyle reguł podaje
Kodeks żołnierza lepszej przyszłości,
Którego koniec – początkiem się staje.
-
rozmyślania k.k. dedykowane blogerom -fragmenty
Tradycyjne media dostrzegają zresztą potencjał blogosfery. Czasami próbują, jak część mediów prawicowych i lewicowych (z kręgów lewicy pozaparlamentarnej), go wykorzystać, częściej jednak blogosferę ośmiesza się i marginalizuje. Bardzo długo w publikacjach prasowych, a nawet w literaturze branżowej blogi sprowadzano wyłącznie do funkcji pamiętnikarskiej bądź literackiej, całkowicie pomijając ich inne aspekty. Niechęć ta jest w pewnym sensie zrozumiała, ponieważ główny nurt broni w ten sposób status quo – zarówno jeśli chodzi o swoje znaczenie, jak monopol na kształtowanie debaty. Internet pozwala bowiem dotrzeć czytelnikom do informacji a politykom do wyborcy bez pośrednictwa dziennikarza. Oczywiście, cały czas dzieje się to w niewielkim zakresie, jednak informacja trafia w ten sposób do najżywiej zainteresowanych nią osób.
Blogerzy przejmują też na siebie w coraz większym stopniu funkcje informacyjne. Blogi to już nie tylko komentarze, lecz krytyczna analiza a nieraz pierwsze źródło newsa. Blogerzy piszą lub nagrywają relacje z wydarzeń, które nie mają szans na obiektywne lub nawet jakiekolwiek przedstawienie w mediach. Dopiero po tekstach na blogach dziennikarze, przynajmniej ci kojarzeni z prawą stroną, zauważyli chuligańskie, antychrześcijańskie czy antysemickie wybryki przeciwników krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Blogerzy analizują działania komisji śledczych, gdy dziennikarze skupiają się na wrzutkach i fajerwerkach. Prowadzą drobiazgowe, nieraz eksperckie śledztwa na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej, gdy media ograniczają się do prezentacji narracji oficjalnej. Wcześniej tak samo, choć w mniejszym stopniu, omawiano na blogach afery hazardową i stoczniową.
Krzysztof Karnkowski
http://rebelya.pl -
Dojrzały wpis,ja w nim widzę metaforę i odmienność w twojej zwyczajowej stylistyce wyciągania z ”księgarni” przemyśleń kolejnej opowiastki populistycznie sprawdzonej.Coś drgnęło osobistego.
-
no tak,eksorbitacja władzy,wszechobecny system porządkowania,korporacjonizm – żadna wolność ,d.. zbita,dobranoc MmM.
-
kończąc,przytaczam najnowsze opinie o rządzie Tuska
Władza to nie „dobro skończone”, gdy zmienia się tylko jej rozmieszczenie w strukturze. To zjawisko, które pomnaża się (lub zanika) w trakcie jej sprawowania. Tuskowy totalny brak wizji rozwoju kraju (i polityki instytucjonalnej, która by go wspierała) prowadzi do zaniku władzy.
Fenomen politycznej inflacji (gdy wzrost cen prawie w całości jest efektem decyzji rządu, a nie większej ilości pieniądza na rynku) niszczy szanse na rozwój. To już nie tylko wzrost cen leków o 10%, ale kolejny szok wzrostu cen energii po zapowiedzianej deregulacji. Ta polityczna inflacja i drenaż społeczeństwa, który wraz z odsuwaniem problemów w czasie (OFE) stanowi jedyną receptę rządu na kryzys, niszczy szanse odbicia (czy nawet przetrwania) małych i średnich firm.
Kombinacja efekciarskiego chodzenia na skróty (wydawanie środków unijnych np. na innowacje dla efektu księgowego, a nie stworzenie realnej synergii rozwojowej), korupcji i złych przepisów dopełnia obrazu. Co się stało z owymi 180 mld zł na drogi, gdy nie zapłacono podwykonawcom (bankructwa dotknęły już ponad 100 firm)?
Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby, aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe, jest najgorszym i najmniej kompetentnym rządem w historii Polski. Ale – paradoksalnie – model konfliktu z opozycją i „Solidarnością” (oparty na emocjonalnych metaforach, a nie na merytorycznej precyzji) oraz brak alternatywnych wizji tylko go stabilizuje!
Tusk i Sikorski wydają się wciąż liczyć na polityczną federalizację UE. Ale to już projekt mało aktualny. Dostrzeżono, że polityka nie zasypie różnic gospodarek realnych. I że globalizacja (współzawodnictwo z Azją) uderza w kraje średnich technologii, jak właśnie południe UE. A więc luka będzie się tylko pogłębiała. Per saldo liczy się tylko zdolność rozwoju. A rząd Tuska starannie ją w Polsce wydusza.
czytaj — wirtualna polska–dzisiaj -pozdrawiam myślących (nawet przy sadzeniu kwiatów i refleksją nad rozrodczością kotów i zawartością kalorii w ciachu oraz tym sprytnym, podkopującym w Niemczech kanały )
Prawda jest taka, że i za rządów PIS-u i Platformy gospodarka kręci się dość podobnie. To powyżej to banały i wszystko zrzucone do jednego worka – takie zarzuty można stawiać każdym, kolejnym rządom we współczesnych czasach od kilku lat do kilku następnych i to w wielu krajach. Oczywiście rząd można krytykować, ale może coś tak samodzielnie, bez kolejnego powtarzania informacji? I należałoby oddzielić sensowną krytykę od skrajnych stwierdzeń – epitetów typu ”Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby, aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe, jest najgorszym i najmniej kompetentnym rządem w historii Polski.” – Takie zdania nic nie znaczą, to czyste ubliżanie i tyle.
-
tak to wygląda
Biały Dom zorganizował telekonferencję przed szczytem NATO w Chicago. Już na początku briefingu z pytaniem zgłosił się dziennikarz niewielkiej polonijnej gazety z New Jersey ”The Post Eagle”, twierdząc, że istnieją przekonujące dowody, iż na pokładzie samolotu, którym leciał prezydent Lech Kaczyński, doszło do dwóch wybuchów. – To jest sprawa, którą pozostawiamy Polakom i polskiemu rządowi – odpowiedział zastępca doradcy prezydenta Baracka Obamy do spraw bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes. – Ani Stany Zjednoczone, ani NATO nie prowadziły i nie maja planów prowadzenia osobnego dochodzenia – dodał urzędnik Białego Domu.
Dopytywany o tę sama sprawę przez dziennikarza małego polonijnego radia z Detroit (nadającego w sieci WNZK), Ben Rhodes podkreślił, że zaraz po katastrofie rząd USA zadeklarował gotowość udzielenia polskim władzom wszelkiej pomocy technicznej w śledztwie.
Rhodes dodał, że deklaracja Białego Domu w sprawie pomocy w śledztwie pozostaje aktualna, ale jak dotąd strona polska nie zwróciła się do amerykańskich władz z taka prośbą
dla pani Uli link sprawdzający,podaję poniżej
-
tą treść należy znać,jeśli chce się rozumieć zycie ,świat i politykę
WSTĘP
Rezultatem wypadku samolotu Tu-154M przy podejściu do lądowania była śmierć
wszystkich 96 osób na pokładzie. Incydent ten miał miejsce 10 kwietnia 2010 r.
Pasażerami byli m.in. Prezydent Rzeczypospolitej, jego współpracownicy, posłowie,
senatorowie, najwyżsi dowódcy Sił Zbrojnych.
Celem rozważań w tym raporcie są fizyczne przyczyny katastrofy w świetle okoliczności,
jakie miały miejsce. Główne kryteria to: ilość i wielkość szczątków oraz niektóre dane
nawigacyjne. Większość informacji oraz materiału fotograficznego, których użył Autor,
pochodzi od Zespołu Parlamentarnego i współpracujących z nim dr. Kazimierza
Nowaczyka i prof. Wiesława Biniendy. Również znaczna ilość danych pochodzi od mgr
inż. Marka Dąbrowskiego. Podejście ilościowe do rozrzutu przestrzennego szczątków nie
jest podjęte w tym raporcie.
STRESZCZENIE WYNIKÓW RAPORTU
Najwyraźniejszą przyczyną katastrofy były wybuchy w czasie podejścia do lądowania,
które zapoczątkowały destrukcję samolotu jeszcze w powietrzu. Jeden z nich miał
miejsce na lewym skrzydle, około jednej trzeciej długości, powodując wielkie lokalne
zniszczenie, w efekcie rozdzielając skrzydło na dwie części. Efekt wtórny to naruszenie
więzów między przodem kadłuba i resztą statku. Drugi wybuch, wewnątrz kadłuba,
spowodował gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie tegoż. Samo lądowanie (czy
upadek) w terenie zadrzewionym, wszystko jedno jak niekorzystne i pod jakim kątem, nie
mogło w żadnym wypadku spowodować takiego rozczłonkowania konstrukcji, które
zostało udokumentowanehttp://212.7.212.21/2012/05/raport-szuladzinski.pdf
- Wczytaj więcej