Czym grozi upadek z roweru?

123rf.com

Wakacje to pełnia sezonu rowerowego, a to oznacza niestety także wyższe ryzyko kontuzji spowodowanych upadkami z jednośladów. Kiedy można leczyć się samemu, a kiedy lepiej iść do specjalisty?

reklama

W przypadku urazów, których można nabawić się podczas jazdy na rowerze, należy wyróżnić dwa typy: urazy ostre wynikające z upadków, potrąceń i innych nagłych sytuacji, a także urazy przeciążeniowe, które najczęściej dotykają osoby bez odpowiedniego przygotowania. – Niestety jest tak, że wiele osób wsiada latem na rower po całym sezonie za biurkiem i na kanapie. Nie mierzą sił na zamiary, wyznaczają sobie kilkudziesięciokilometrowe trasy… A potem skarżą się na bóle – przestrzega dr n. med. Maciej Sędzicki, ortopeda z Centrum Medycznego Medyceusz w Łodzi.

Najczęstsze przypadłości przeciążeniowe to bóle kolan: więzadła rzepki i stawu rzepkowo-udowego oraz odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Dość często po rowerowych eskapadach pacjenci zgłaszają się także z urazami: – Z reguły dochodzi do skręcenia stawu barkowo-obojczykowego albo złamania obojczyka. Jeśli upadamy na wyprostowaną rękę, co niestety jest dość naturalnym odruchem, może jeszcze dodatkowo dojść do zwichnięcia barku – wyjaśnia dr Sędzicki. Często podczas upadków dochodzi także do obrażeń głowy i odcinka szyjnego kręgosłupa.

Niebezpieczne są też tzw. ciche złamania: – W przypadku złamania kości łódeczkowatej odczuwamy niewielki ból nadgarstka i nie występuje obrzęk. Z tego powodu nie wszyscy od razu przychodzą do ortopedy i próbują sobie radzić samemu. A ta sytuacja wymaga unieruchomienia kończyny, a niekiedy potrzebna jest interwencja chirurgiczna – dodaje ekspert.

Nie z każdym bólem trzeba od razu biec do lekarza. Jeśli nie ma silnego bólu, ograniczenia ruchomości lub zniekształcenia kończyny, dużego obrzęku, zasinienia wystarczy oszczędzanie bolącej części ciała, a także stosowanie zimnych okładów, które działają przeciwobrzękowo, przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Kiedy jednak zgłosić się do specjalisty? Dr Maciej Sędzicki radzi, by w każdym przypadku zachować rozwagę. W przypadku gdy po kilku dniach nie ma poprawy lub objawy się nasilają, obrzęk się nie zmniejsza i ból nie ustępuje sukcesywnie, warto odwiedzić ortopedę, by sprawdzić, czy nie ma poważniejszego urazu. Podstawą badania jest oczywiście wywiad i badania kliniczne. By zdiagnozować złamania lub zwichnięcia, wykonuje się zdjęcie RTG, a w przypadku urazów i uszkodzeń tkanek miękkich np. łąkotki, ścięgna, warto zrobić usg lub rezonans magnetyczny.

Niektórym urazom można zapobiec przez przygotowanie fizyczne przed sezonem oraz stopniowe wydłużanie pokonywanych tras. Trzeba także zadbać o stan techniczny roweru, odpowiednie oświetlenie trasy oraz kask na głowę.