Czym jest alergia?

123rf.com

Obecnie szacuje się, że choroby alergiczne dotykają między 30 a 40% populacji. Szczególnie narażeni mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych. Czy można jej zapobiegać?
Badania prowadzone na całym świecie wykazują, że na najczęstszą postać choroby alergicznej – alergiczny nieżyt nosa (ANN), cierpi ponad 500 milionów osób. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia obecnie na astmę choruje 300 milionów ludzi i szacuje się, że w ciągu kolejnych piętnastu lat liczba chorych wzrośnie o kolejnych 100 milionów. Największe badania epidemiologiczne wśród dzieci (ISAAC) i dorosłych (ECRHS) wykazały, że atopowe zapalenie skóry dotyczy 20% populacji dziecięcej i 17,6% dorosłych. Dane dotyczące alergii pokarmowej są bardzo trudne do zebrania, ale przyjmuje się liczby między 240 a 550 milionów ludzi.

reklama

W Europie na choroby alergiczne choruje 25% dzieci. W Polsce dane te są jeszcze bardziej zatrważające. W badaniu „Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce” (ECAP), przeprowadzonym na terenie całego kraju (w 8 aglomeracjach miejskich i w 1 terenie wiejskim, razem ponad 20 tys. badanych), cechy alergii deklarowało w badaniu ankietowym nawet 40% respondentów (w zależności od płci i regionu zamieszkania). ANN dotyka nawet 35% populacji (wielkie miasta), objawy astmy zauważa u siebie co piąty mieszkaniec Wrocławia, a zmiany skórne prawie co drugi Polak (45%). Świsty w klatce piersiowej zgłaszane są przez średnio 15% pacjentów żyjących w mieście i jest to wielokrotnie więcej aniżeli na wsi. Liczby te systematyczne rosną zarówno w Polsce, jak na świecie, wraz z rozwojem przemysłowym.

Zarówno ANN, jak astma czy atopowe zapalenia skóry (AZS) to choroby, które w znacznym stopniu upośledzają życie codzienne, zdolność do koncentracji i do przyswajania wiedzy, ale również wydajność w pracy i samopoczucie. Komfort życia jest znacznie zmniejszony i porównywalny z osobami cierpiącymi na nowotwory i choroby układu krążenia. Szczególnie cierpią na tym dzieci, które z trudem radzą sobie ze skutkami alergii. Ciężko bowiem skłonić dwulatka, żeby przestał się drapać przez sen czy pogodził się z tym, że ma bez przerwy zatkany nos. A to tylko niegroźne skutki alergii. Do poważniejszych należą infekcje bakteryjne, bardzo poważne duszności, a nawet uogólnione zakażenia organizmu.

Istnieje wiele manifestacji chorób alergicznych. Zaliczamy do nich alergiczny nieżyt nosa (ANN), astmę, alergiczne zapalenie spojówek, alergie pokarmowe oraz alergie obejmujące skórę: atopowe zapalenie skóry (AZS), pokrzywkę, często występującą z obrzękiem naczynioworuchowym (obrzęk Quinckego), alergiczny wyprysk kontaktowy, a także osutkę polekową.

Czym jest zatem alergia, która potrafi zaatakować tak wiele organów? Medycyna określa ją jako nadmierną odpowiedź układu immunologicznego w wyniku kontaktu z antygenem, czyli obcą dla organizmu substancją pochodzącą z otaczającego środowiska. Kontakt organizmu z alergenem wyzwala kaskadę reakcji immunologicznych, w które zaangażowane są limfocyty T i B, komórki tuczne, makrofagi. Następstwem jest uszkodzenie tkanek, które objawia się czasowym lub długotrwałym zaburzeniem funkcjonowania narządu objętego tą reakcją. Alergii nie należy mylić z nadwrażliwością, która jest pojęciem szerszym, obejmującym wszystkie niepożądane reakcje, a nie tylko te, w procesie których zaangażowany jest układ immunologiczny.

Czynniki rozwoju chorób alergicznych

Na rozwój chorób alergiczny ma wpływ wiele złożonych i oddziałujących na siebie wzajemnie czynników. Wyróżniamy dwie podstawowe ich grupy: środowiskowe oraz genetyczne. Badania wskazują, że na wzrost zachorowań na choroby alergiczne duży wpływ mają czynniki środowiskowe: zanieczyszczenie środowiska, warunki klimatyczne, związki chemiczne – kosmetyki, środki piorące, konserwanty, tworzywa sztuczne czy metale.

Szczególnie alergie skóry, w tym AZS, są często wynikiem zaburzenia integralności bariery naskórkowej, spowodowanym częstym użyciem niektórych mydeł i detergentów. Naszym płaszczem ochronnym jest warstwa rogowa naskórka. Detergenty mogą powodować brak odpowiedniego nawilżenia tej warstwy skóry, w wyniku czego pojawią się w niej szczeliny, przez które z kolei penetrują czynniki zewnątrzpochodne. Mogą być to chociażby roztocza czy alergeny prowadzące do powstania alergii wziewnych czy pokarmowych.

Kolejnym czynnikiem wpływającym istotnie na rozwój chorób alergicznych jest genetyka. Nasze geny są odpowiedzialne za powstawanie i rozwój alergii, ale również stopień nasilenia i podatność na terapię. Ocenia się, że jeśli jedno z rodziców jest alergikiem, ryzyko wystąpienia alergii u dziecka wynosi 20-40%, 50-60% przy obojgu rodzicach chorujących na alergię. W przypadku rodziców cierpiących na ten sam rodzaj alergii, ryzyko wystąpienia jej u dziecka wzrasta do 80%. Jeżeli objawy alergii manifestują się tylko u rodzeństwa, dziecko jest obciążone 30% ryzykiem.

Jednym z głównych genów odpowiedzialnych za rozwój AZS i w konsekwencji innych chorób alergicznych, jest gen filagryny – zasadowego białka warstwy rogowej spajającego włókna skóry. Badania ostatnich lat jasno wskazują, że mutacja w obrębie tego genu predysponuje do podwyższonej zapadalności na choroby alergiczne skóry. Nie należy jednak zapominać, że nawet u dzieci nie obciążonych genetycznie nadal istnieje ryzyko wystąpienia alergii wynoszące 5-15% i będące skutkiem oddziaływania czynników środowiskowych.

Profilaktyka chorób alergicznych

Przy tak mało optymistycznych przewidywaniach odnośnie rozwoju chorób alergicznych u dzieci i u dorosłych, kluczową sprawą staje się profilaktyka. Czy rozwojowi chorób alergicznych i postępowi marszu alergicznemu jesteśmy w stanie zapobiec? Czy mamy jakieś metody prewencji? Tak, choć dotychczasowe ustalenia pokazują, że czynniki prewencyjne takie, jak stosowanie diety eliminacyjnej przez kobietę ciężarną, długotrwałe karmienie piersią oraz opóźnione rozszerzanie diety dziecka nie mają większego wpływu na przebieg marszu alergicznego. By zadziałać prewencyjnie potrzeba wielu kompleksowych interwencji, a unikanie alergenów jest tylko jednym z jej elementów. Niestety, badania wykazały, że ten sposób zapobiegania alergii nie przynosi pożądanych efektów.

Niegdyś panowało przekonanie, że atopowe zapalenie skóry jest powodowane głównie alergenami pokarmowymi. Stąd też zalecano dietę eliminacyjną jako profilaktykę alergii. Obecnie pediatrzy wręcz zalecają wczesne rozszerzanie diety dzieci o różnorodne produkty podawane początkowo w małych dawkach. Urozmaicony jadłospis podnosi tolerancję organizmu na alergeny. Szczególnie, jeśli jest wzbogacony o probiotyki i prebiotyki, kwasy tłuszczowe nienasycone, mikroelementy oraz witaminę D. Kolejnymi strategiami zmniejszającymi możliwość wystąpienia astmy, ANN i innych manifestacji alergii jest unikanie otyłości, ekspozycji na dym tytoniowy i spaliny [10, 12, 13].

Dr n. med. Adam J. Sybilski z Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii, WUM; ordynator Oddziału Chorób Dziecięcych i Noworodkowych z Centrum Alergologii i Dermatologii, CSK MSW w Warszawie.

Materiał ekspercki przygotowany dla marki Emolium