Dieta a grupa krwi – co na to eksperci?

Dieta a grupa krwi
123rf.com

Teoria dr Petera D’Adamo w wielkim skrócie brzmi następująco: grupy krwi powstawały na kolejnych etapach rozwoju ludzkości i są efektem przystosowania do diety i trybu życia. Czy naprawdę grupa krwi ma znaczenie dla diety?
Autor teorii twierdzi, że gdy nasi prapraprzodkowie uganiali się na sawannie za antylopami, wszyscy jak jeden mąż byli nosicielami grupy O; opanowanie rolnictwa i osiadły tryb życia sprzyjało wykształceniu się grupy A; wędrowni pasterze byli pierwszymi ludźmi z grupą B. Nosiciele grupy AB nie mają żadnych zasług dla ludzkości, jej powstanie wynika ze skrzyżowania A i B. Według D’Adamo duży wpływ na kształtowanie się grup krwi miały również wielkie migracje między kontynentami.

Brzmi dobrze, ale nie ma na to dowodów naukowych. Grupy krwi, owszem, są ewolucyjnym przystosowaniem, ale nie do diety i trybu życia ! To nic innego, jak forma obrony przed atakami patogenów i pasożytów. Jedna z wielu. Jak to działa? Na przykład ludzie z grupą krwi „0” są bardziej podani na dżumę niż osoby o innych grupach krwi, zaś z grupą krwi „A” na zachorowanie na ospę prawdziwą. W rejonach trzebionych w przeszłości przez epidemie tych chorób, czyli w Indiach, Chinach oraz dużych obszarach Rosji częściej spotykana jest obecnie grupa krwi „B”. Podobną strategię walki z chorobami przyjęły zwierzęta, one także mają grupy krwi, choć od zarania dziejów jedzą to samo, bo nie udamawiały innych gatunków. Na przykład psy mają aż grup krwi 13, koty 3, konie 10, bydło 9.