Dieta na dobry humor

123RF.com

Jesień to czas spadków nastroju. Wielu z nas dopada wtedy tak zwana jesienna depresja. Jak sobie z nią radzić? Za pomocą odpowiedniej diety.
Naukowcy doszli do wniosku, że szczególne w niej miejsce powinny zajmować orzechy. I czekolada!

reklama

Co jeść, by nie było smutno? Jest na to recepta. Przede wszystkim musimy dbać o jak najwyższy poziom serotoniny, zwanej hormonem szczęścia. Organizm, by ją wytwarzać, będzie potrzebował tryptofanu. To aminokwas, którego sami nie produkujemy, musimy zatem dostarczać go sobie w jedzeniu. Znajdziemy go między innymi w płatkach zbożowych, pełnoziarnistym pieczywie, mięsie, bananach i awokado.

Kolejny obowiązkowy punkt w menu to węglowodany. Ale nie te proste, w postaci słodzonych jogurtów czy ciastek z kremem, które choć dostarczają energii bardzo szybko, to na krótko. Potem jej poziom spada, a wtedy jest jeszcze gorzej… Polecamy więc węglowodany złożone: kasze, ryż, makarony, mięso (szczególnie cenny jest indyk), sery (twarde żółte, a także na przykład włoski pecorino), warzywa.

Poza tym tłuszcze. Ale tylko te z ryb morskich i oliwa z oliwek – źródła kwasów omega-3. I przyprawy. Wszelkie, a w szczególności papryczka chili i ostatnie odkrycie – szafran (uwaga: rozgrzewają ciało i zmysły, to wspaniałe afrodyzjaki!), ale też cynamon, kardamon, kolendra – to, co lubicie. Do picia zamiast kawy, do której tym bardziej nas ciągnie, im dni krótsze – pijmy herbatę. Może być zielona, może być biała, a najbardziej wskazana jest czarna, która wcale nie ma najlepszej prasy. Tymczasem ostatnio udowodniono, że działa antydepresyjnie!

A co robić, kiedy mimo wszystko w ciągu dnia dopada nas marny humor i brak energii? Zawsze mieć pod ręką czekoladę, migdały i orzechy. Czekolada musi być gorzka, a orzechy… jakie chcecie. Jeszcze niedawno właściwości antydepresyjne przypisywano tylko włoskim, teraz doceniono każdy ich rodzaj. Nawet orzeszki ziemne, o których mówiono, że tylko tłuszcz i nic poza tym. Kilka orzechów, kawałek czekolady i od razu lepiej.