Mniej frytek i ketchupu we francuskich szkołach

123RF.com

Francuskie Ministerstwo Rolnictwa i Żywności wypowiada wojnę niezdrowemu żywieniu w szkołach.
Od pierwszych dni października obowiązuje rozporządzenie dotyczące zasad dietetyki w stołówkach szkolnych wydających ponad 80 posiłków dziennie.

reklama

Chodzi o ograniczenie spożycia potraw smażonych na rzecz warzyw. Limitowane będą także: sól, pieprz, sosy i ocet winny. Decyzja nie budzi entuzjazmu uczniów, przyzwyczajonych do mocnego przyprawiania posiłków, które zdaniem blisko połowy ankietowanych są po prostu niedobre.

Kierownicy stołówek będą zobowiązani do prowadzenia rejestrów i przechowywania przez 3 miesiące opisów dań, zwłaszcza jadłospisów i składników posiłków. Jednocześnie przepisy określają pożądaną kompozycję dań. Faworyzowane są oczywiście owoce i warzywa surowe i gotowane. Ponadto warzywa strączkowe, zboża i produkty skrobiowe. Ponieważ według przeprowadzonych badań 57 % dzieci i młodzieży nie spożywa wystarczającej ilości produktów mlecznych, dieta szkolna musi zawierać twarogi i desery na bazie mleka. Regulacji podlegają także dania główne (mięso, ryba, jajka) – jedynie dwa razy w miesiącu dopuszczone jest serowanie obiadów, w których zawartością tłuszczów przekracza białka.