Dlaczego w żłobkach i przedszkolach dzieci tak często chorują?

Shutterstock

Mamy, których dzieci były karmione piersią, często przez długi czas nie wiedzą, co to przeziębienie dziecka. Niestety, gdy ich pociecha rozpoczyna przygodę w żłobku lub przedszkolu, okazuje się, że maluch choruje co chwila. Dlaczego tak się dzieje?
Wielu rodziców bardzo niepokoi się, gdy posyła swoje dzieci pierwszy raz do żłobka czy przedszkola, bo obawia się infekcji. Niestety, ten scenariusz zna każdy rodzic – tydzień w żłobku, tydzień w domu… Dzieci w pierwszym roku pobytu w żłobku lub przedszkolu mogą chorować nawet do 10 razy. Taka sytuacja generuje mnóstwo stresu, bo nie tylko nasz maluszek choruje, lecz także boimy się o swoją pracę. Niestety, nie da się takich sytuacji uniknąć.

reklama

Dlaczego dzieci chorują?

Dziecko w żłobku czy przedszkolu po raz pierwszy w swoim życiu styka się z tak dużą ilością różnych bakterii i wirusów. Nawet jeśli wcześniej bawiło się z dziećmi, nie stykało się z nimi przez tyle godzin dziennie. Okazuje się, że okres od 18 miesiąca do 3 roku życia, gdy odporność, którą mama przekazała w mleku, już się skończyła, jest wyjątkowo trudny, bo maluch nie ma odporności przeciwko drobnoustrojom, które spotyka, dlatego zaczyna chorować. Infekcje te są sposobem na budowanie przez organizm dziecka odporności i działają jak naturalna szczepionka. Można również po wystąpieniu pierwszych objawów podać dziecku, lek łagodzący objawy przeziębiania, np. Oscillococcinum. Opinie ekspertów wskazują, że nie uda się wyeliminować chorób naszych dzieci, jeśli przebywają one w miejscu z innymi malcami, jednak można starać się minimalizować objawy infekcji górnych dróg oddechowych.

Jak dochodzi do zakażenia?

Dzieci zarażają się, mając ze sobą bezpośredni kontakt – składając sobie buziaki, dotykając rąk, wkładając je do buzi, wkładając te same zabawki do buzi, kichając, mówiąc itd. Najgroźniejszy jest moment, gdy choroba jest w stanie rozwoju, a nie daje jeszcze objawów, czyli dziecko swobodnie uczęszcza na zajęcia, zarażając inne dzieci. Dlatego w żłobkach czy przedszkolach często mówi się o „panowaniu” jakiejś infekcji, bo zazwyczaj chorują na nią prawie wszystkie dzieci.

Leczenie

Gdy zaobserwujemy pierwsze objawy choroby, powinniśmy od razu reagować, dzięki temu możemy uniknąć dalszego rozwoju choroby lub złagodzić jej objawy. Po konsultacji z lekarzem można podać dziecku lek, który nie będzie wchodził w interakcje z innymi lekami i nie będzie wywoływał skutków ubocznych, np. Oscillococcinum. Dla dzieci ważne jest, aby od początku choroby zostać w domu. Maluch powinien się wygrzać i wypocić. Należy również zwracać szczególną uwagę na nawadnianie dziecka podczas infekcji. Jeżeli po trzech dniach choroba nie ustąpi, trzeba udać się do pediatry, aby sprawdzić, czy nie doszło do zakażenia bakteryjnego. Poza tym czasem choroby przeradzają się w zapalenie oskrzeli, płuc bądź ucha. Może się też zdarzyć, że dziecko ma objawy chorobowe na tle alergicznym, np. alergeny wziewne prowadzą czasem do astmy. Jeżeli mamy wątpliwości, warto udać się do specjalisty alergologa.

Stymulowanie odporności

Proces ten zaczyna się już w łonie matki. Dlatego ważna jest dieta kobiety, to, czy nie choruje itd. Karmienie piersią jest kolejnym kamieniem milowym w rozwoju immunologicznym dziecka, bo daje mu odpowiednie przeciwciała do ochrony. Gdy ta ochrona się skończy, pamiętajmy, aby nie wychowywać dziecka w sterylności. Niech ma do czynienia z drobnoustrojami. Jeżeli zje coś z podłogi – naprawdę nic mu się nie stanie. Poza tym spędzajmy z dzieckiem na dworze jak najwięcej czasu – nawet 3 godziny. Nawet jeśli pada deszcz czy jest zimno, warto wyjść na dwór. Dzięki spacerom nawilża się śluzówka górnych dróg oddechowych, świeże powietrze wspomaga również ruch rzęsek znajdujących się w śluzówce nosa. Dbajmy o dietę, bo to układ pokarmowy jest największym organem układu immunologicznego. Niech posiłki będą odpowiednio zbilansowane. Uczmy dziecko od małego jeść warzywa i owoce. Można dietę wzbogacać o naturalne probiotyki (np. banany, cebula, czosnek, szparagi, karczochy, pory, cykoria). Jeżeli dziecko często choruje, możemy po konsultacji z lekarzem podawać mu tran, który dzięki kwasom Omega-3 i Omega-6 pomaga wzmacniać odporność.