Jak jeść zdrowo w pracy?

fot.123rf

To proste: kupić termos obiadowy i wcześniej planować zakupy. No i poświęcić na przygotowanie jedynie 30 minut dziennie. To mniej niż czas oczekiwania na zamówioną pizzę.
Zdrowe odżywianie jest super, ale wiesz, ty masz wolny zawód i możesz sobie na to pozwolić. Ja codziennie spędzam 10 godzin w pracy. Nie mam czasu i energii na to, żeby robić zakupy, a potem gotować… – słyszę ostatnio coraz częściej. Gdyby nie doświadczenie Karoli, pewnie bym się z tym stwierdzeniem zgodził. Moja żona kilka lat spędziła w korporacji. Od kiedy zaczęła zwracać uwagę na zawartość swojego talerza, nie po drodze były jej bary szybkiej obsługi i kuchenka mikrofalowa. Ta ostatnia zgodnie z ajurwedą „kradnie” jedzeniu to, co w nim najważniejsze – pranę, ulotną energię życiową. Z kolei współczesna dietetyka podkreśla, że mikrofale znacznie obniżają zawartość witaminy B12 (nawet o 30–40 proc.). Co zatem zrobić, aby jeść w pracy zdrowo i nie zbankrutować? Idąc w ślady mojej żony (i wielu innych świadomie podchodzących do diety osób), trzeba wprowadzić w życie kilka prostych zasad.

reklama

Zacznij od zakupu termosu obiadowego. Umieszczone w nim danie (np. zupa lub kasza z warzywami) nawet do 5–6 godzin utrzyma temperaturę. Planuj też zakupy. Jeśli nie możesz codziennie wstępować do sklepu lub na bazar, rób to możliwie jak najczęściej. Kupuj niewielkie ilości jedzenia (szczególnie warzyw i owoców), tak aby utrzymały jak najdłużej świeżość. Wybij sobie z głowy pomysły o mrożeniu i odgrzewaniu. Wystarczy zaledwie 20–30 minut, aby w trakcie porannych przygotowań wyczarować zdrowy i sycący lunch do pracy. I postaw na proste rozwiązania. Nie musisz przyrządzać czasochłonnej lasagne czy ruskich pierogów. Wiosną i latem doskonale sprawdzą się na przykład wszelkiego rodzaju sałatki. Połączenie kaszy (gryczanej lub komosy ryżowej) z kiełkami, orzechami i warzywami sezonowymi zapewni komplet witamin, minerałów, węglowodanów i aminokwasów. Dostarczy również stałej dawki energii przez cały dzień.

Praliny w torebce

Co, jeśli w pracy spędzasz też nadgodziny i nie wystarczy ci jeden, nawet najlepiej zbilansowany posiłek? Tu z pomocą przychodzą surowe „praliny”. Najczęściej składają się z mielonych pestek lub orzechów z owocami suszonymi. Moim ostatnim odkryciem są praliny migdałowe. Do ich przygotowania wystarczy elektryczny młynek do kawy, migdały i słód lub miód. Migdały to jeden z najbardziej pożywnych produktów na naszej planecie. Ajurweda zalicza je do tzw. rasajan, czyli pokarmów przedłużających młodość i jednocześnie dostarczających energii. Ponadto zawierają również nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy E i B2 oraz cynk, potas, fosfor, wapń i magnez. Jeśli zabraknie ci 15 minut na przyrządzenie wspomnianych pralin, możesz opakowanie migdałów schrupać (najlepiej moczyć je przez kilka godzin w wodzie) między kolejnymi filiżankami kawy lub mocnej herbaty. Kofeina wypłukuje bowiem magnez (sprawiając, że jesteśmy bardziej podatni na stres), a migdały go uzupełniają. Czy warto poświęcić 30 minut dziennie na przygotowanie zdrowego posiłku do pracy? Poza motywacją finansową powinna nas zachęcić ta ważniejsza – związana z efektywnością. Lekkie, świeże i wypełnione po brzegi energią jedzenie da nam siłę i dostarczy m.in. przeciwutleniaczy i minerałów potrzebnych do radzenia sobie ze stresem. Będziemy spokojni, ale jednocześnie skoncentrowani i skuteczniejsi w działaniu.

fot.123rf

PRALINY MIGDAŁOWE

SKŁADNIKI:

  • 200 g migdałów
  • 4 łyżki słodu jęczmiennego/ryżowego lub miodu naturalnego

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:

Migdały mielemy na proszek w młynku do kawy lub w szybkoobrotowym robocie kuchennym. Przesypujemy do miski i dodajemy słód lub miód. Dokładnie mieszamy, aż uzyskamy konsystencję gęstego ciasta. Formujemy z niego kulki. Przed podaniem odstawiamy na mniej więcej godzinę, aby smaki się przegryzły.

Maciej Szaciłło kucharz wegetariański, pasjonat dietetyki. Współprowadzi warsztaty i bloga www.medytujemy.pl. Współautor książek „Karolina na detoksie”, „Swojsko” i „Karolina odNOWA”

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »