Doznawanie materii – joga kundalini

Za odbiór bodźców fizycznych odpowiada annamaya – jedna z warstw
energii, które oddzielają nas od naszej duszy. Aby annamaya była zdrowa i pełna witalności, musimy przede wszystkim dbać o to, co jemy
– mówi Iwona Kozak, nauczycielka jogi kundalini i terapeutka reiki.

W filozofii jogi to, kim jesteśmy, czyli dusza lub świadomość, jest nieskończone i bez granic. A jednak w życiu doznajemy ograniczeń fizycznych, psychicznych i duchowych. Jesteśmy bowiem oddzieleni od naszej duszy warstwami energii (w sanskrycie: kośa). Jest ich pięć: annamaya – ciało fizyczne/materia, pranamaya – energia życia, manomaya – umysł, jnanamaya – intelekt, anandamaya – błogostan.

reklama

Kośa są ze sobą połączone, zależne od siebie i każda z nich po kolei rozwija się po to, aby mogła rozwinąć się następna jako wyższa ekspresja życia. Kośa tworzą naszą percepcję rzeczywistości. To przez nie widzimy, doznajemy, rozumiemy otaczający świat. Im bardziej zharmonizowane i czyste są te energie, tym klarowniej postrzegamy rzeczywistość i mniej jest w naszym życiu iluzji.

Tak bardzo gloryfikowane we współczesnym świecie ciało fizyczne jest energią najcięższą i najbardziej oddaloną od naszej prawdziwej tożsamości – duszy. Pierwsza kośa annamaya to inaczej „ciało, które zbudowane jest z pokarmu”. W trosce o nią dbamy przede wszystkim o to, co jemy. Zalecany jest świeży, lekkostrawny pokarm właściwie dobrany do budowy ciała. Dzięki temu annamaya będzie lekka, zdrowa, pełna witalności. Ciało, które nie trawi jedzenia, jest obciążone i pozbawione energii. Ponadto niestrawiony pokarm zalega w układzie pokarmowym, tworząc toksyczną substancję (w sanskrycie: ama), która zatruwa organizm i powoduje powstanie środowiska sprzyjającego chorobom. Dla jogina zdrowe ciało jest fundamentem praktyki, bo nie dekoncentruje swymi dolegliwościami podczas medytacji.

Annamaya odbiera bodźce fizyczne – zewnętrzne i wewnętrzne. Każdy reaguje na nie inaczej: dla jednej osoby na przykład 10 stopni C będzie przyjemnym doznaniem, inna poczuje nieprzyjemny chłód. Wielką rolą tej energii jest również to, że dzięki niej nasza dusza może wyrazić siebie w świecie materii. Od jakości annamayi zależeć będzie w dużej mierze funkcjonowanie następnej, bardziej subtelnej warstwy naszego jestestwa i percepcji – kośa pranamaya.

Ćwiczenie
Siedzimy na podłodze z wyprostowanym kręgosłupem, nogi są złączone i wyciągnięte. Ramiona wyprostowane do dołu, dłonie leżą na podłodze. Lekko kierujemy brodę do dołu tak, aby wyprostowała się górna część kręgosłupa. Tworzymy linie proste: kręgosłupa, ramion, nóg. Zamykamy oczy, oddychamy przez nos, obserwując swoje ciało. Ta prosta pozycja jest wymagającym ćwiczeniem dla całego ciała i pomaga nam skupić się na jego doznaniach. Pozostajemy w niej od 1 do 5 minut.