Joga dla twarzy

Nasz wizerunek jest dla nas bardzo ważny – taki wymóg czasów. Żyjemy coraz dłużej i ciągle chcemy wyglądać młodo, bo tak też się czujemy. Dbanie o sylwetkę jest dzisiaj absolutna normą. Wystarczy pójść rano do najbliższego parku, aby spotkać wielu biegaczy, rolkarzy czy rowerzystów.
W wielkich miastach fitness kluby i spa znaleźć można na każdym niemal rogu i wszędzie są klienci. Dbamy o ciało, ćwicząc mięśnie. Ale przecież mięśnie nie kończą się na szyi. Nasza twarz jest wzdłuż i wszerz pokryta mięśniami, ale o tym – wydaje się – że mało kto pamięta.

reklama

A może pora uświadomić sobie, że to takie same mięśnie jak biceps czy trójgłowy? Zasada jest ta sama: ćwiczone wyglądają ładnie i młodo, niećwiczone – wcześniej czy później ulegną sile czasu i grawitacji. Powinniśmy zacząć ćwiczyć jak najwcześniej , aby mięśnie pozostawały sprężyste i nie traciły swojej masy.

Należy je ćwiczyć w każdym wieku. Młode osoby powinny ćwiczyć, aby opóźnić powstawanie zmarszczek, starsze, aby je zmniejszać. Właśnie dlatego joga twarzy zyskuje na popularności. Po wielkiej fascynacji osiągnięciami medycyny estetycznej w Stanach Zjednoczonych ostatnio, także w Europie, obserwujemy powrót do naturalnych metod przeciwdziałania oznakom starzenia się twarzy. I tu joga twarzy jest niezastąpiona.

Zestaw ćwiczeń wykonywanych w czasie sesji pozwala utrzymać w dobrej kondycji czoło, policzki czy szyję. Ćwicząc, zwiększamy ukrwienie mięśni, do komórek dostarczamy więcej tlenu, dzięki któremu komórki łatwiej się mnożą i odnawiają. Zwiększa się ilość produkowanego w organizmie kolagenu i elastyny, co ewidentnie poprawia kondycję skóry.

Twarz wygląda zdrowiej, młodziej i promienniej. Mięśnie pod skórą zwiększają swoją masę i dzięki temu spłycają się zmarszczki. Najlepsze efekty osiąga się, wzmacniając efekt ćwiczeń masażem twarzy. Masaż stanowi dodatkową stymulację mięśni i pozwala uwolnić nagromadzone emocje, zmęczenie i stres.