Przygotowanie do nart

Przygotowanie do nart
123rf.com

Jeżeli chcesz przywitać zimę na stoku, a potem przez cały sezon cieszyć się białym szaleństwem, to najwyższy czas zacząć przygotowanie do nart. Zwłaszcza jeśli czas spędzasz głównie przy biurku albo w samochodzie, potrzebujesz więcej czasu na wzmocnienie formy.
Jazda na nartach jest coraz bardziej popularna. Mamy do wyboru wiele modeli desek, które znacznie skróciły i zmieniły kształt. Niezależnie od tego, czy preferujemy model bardziej czy mniej taliowany i jakiej techniki używamy, narciarstwo jest sportem wymagającym. Musimy bardzo intensywnie pracować nogami, uruchamiamy ramiona, a jeszcze trzeba utrzymać ciało w równowadze. I nie łudźmy się, że to wszystko przyjdzie nam bez wysiłku. Łatwiej mają jeźdźcy, bo zarówno w trakcie jazdy konnej, jak i szusowania najsilniej pracują te same partie mięśni – łydki i uda. Ale nawet jeśli nie spędzamy czasu w siodle, to i tak możemy coś zrobić, żeby je wzmocnić.

Przygotowanie do nart
123rf.com

    1. Mnie sucha zaprawa, czyli przygotowanie do nart jeszcze przed wyjściem na stok, kojarzy się z „krzesełkiem”. Ćwiczenie znakomicie nadaje się do wykonania w domu, pracy albo w poczekalni u dentysty. Polega na tym, że „przyklejamy się” plecami do ściany w pozycji siedzącej. Utrzymując ciężar ciała na nogach. Wytrzymujemy jak najdłużej. Wygląda niewinnie, ale ręczę, że poczujemy mięśnie.
    2. Innym wariantem jest przyjęcie postawy narciarskiej: stopy razem, nogi lekko ugięte w stawie skokowym i kolanach, niewielkie załamanie w biodrach, ręce zwisają luźno. Wytrzymujemy w ten sposób 1 min, robimy przerwę 30 s. w czasie której rozluźniamy całe ciało, i ponownie przyjmujemy pozycję narciarską; druga przerwa i trzecia minuta na ugiętych nogach.
    3. Kolejnym stopniem przygotowań jest imitowanie skrótów – wypychamy kolana i biodra raz w prawo raz w lewo (jeżeli do jazdy używamy kijków, to ćwicząc możemy sobie nimi pomagać i skoków przez niezbyt wysokie przeszkody. Te ostatnie ćwiczenia zdecydowanie bezpieczniej jest robić w plenerze.
    4. Trening zaczynamy od krążenia – od głowy, poprzez ramiona, tułów i biodra, idziemy w dół do kolan i kostek. Później na przemian maszerujemy, truchtamy i wykonujemy ćwiczenia statyczne. Stopniowo wydłużamy czas, przez który wytrzymujemy w pozycji zjazdowej w interwałach półminutowych.
    5. Przygotowania do nart urozmaicamy przysiadami i pompkami na przedramionach.

Pocieszające jest to, że nawet jeśli nie możemy wygospodarować dodatkowego czasu na trening, to przygotować się możemy także w drodze do i z pracy – mięśnie ud i łydek wzmacniamy rytmicznie, chodząc po schodach.

Szczegółowo rozpisane treningi na tygodnie możemy znaleźć na stronach poświęconych narciarstwu. Jeżeli jesteśmy początkującymi narciarzami lub gdy wracamy do sportu po dłuższej przerwie, najlepiej jest zwrócić się do profesjonalnego trenera lub osoby bardziej doświadczonej od nas. W przygotowaniach do zimowego sezonu liczy się przede wszystkim systematyczność i stopniowe zwiększanie obciążeń.

Czytaj także: Pakujemy samochód i w góry.