Sztuka biegania

123RF.com

Sport to zdrowie, ale sport to też kontuzje. Weekendowy biegacz, którego mam w rodzinie, leczył bolące kolano i ortopeda zalecił unikanie twardej nawierzchni, takiej jak betonowa czy asfaltowa ścieżka.
By oszczędzać chorą nogę miał wybierać wyłącznie trawę lub ziemię. Zastosował się do zalecenia. Wkrótce zwichnął kostkę i pogłębił kontuzję kolana.

reklama

Co więc bardziej szkodzi bieganie po asfalcie czy po trawie? Która z tych powierzchnia zwiększa ryzyko kontuzji stopy, kostki, kolana? Okazuje się, że brakuje wiarygodnych badań naukowych potwierdzających przekonanie, że dla osób po kontuzji zdrowsza jest miękka nawierzchnia. Nie ma też związku (udowodnionego) między kontuzjami podczas biegania a wiekiem, płcią, nadwagą, nachyleniem terenu, porą roku, czy porą dnia! Co jest więc najczęstszą przyczyną kontuzji? Okazuje się że nagła zmiana asfaltu na trawę i odwrotnie!

Dr. Willem van Mechelen, z University Medical Center w Amsterdamie, twierdzi, że przyczyny należy szukać w sposobie, w jaki nasze ciało przystosowuje się do ruchu. I obrazuje to następującym przykładem – jeśli skaczemy ze stołu na podłogę odruchowo zginamy kolana lądując. Natomiast podczas skoków na trampolinie nogi mamy sztywne przy uderzenie w powierzchnię. Podobnie dzieje się gdy biegniemy po różnych nawierzchniach. Na twardej nasze ciało zmniejsza sztywność, kolana i biodra stają się bardziej elastyczne, na miękkiej nogi pozostają sztywniejsze. Bieganie po trawie jest aktywnością innego typu, z punktu widzenia biomechaniki, czyli sił działających na nasze stawy. Według dr Wardena istnieją osobnicze różnice w adaptowaniu się do nawierzchni, u jednych przebiega ona szybciej u innych wolniej. Dlatego podczas biegania należy w miarę możliwości zmieniać rodzaj powierzchni stopniowo.

Jakie buty najlepiej chronią przed kontuzją – klasyczne z podniesioną, amortyzowaną piętą, czy minimalistyczne, na cienkiej, bardzo miękkiej podeszwie, które od kilku lat są promowane? W ekstremalnej wersji – FiveFingers – buty jak rękawiczka – stworzone zostały dla tych, którzy uważają, że najzdrowiej jest biegać boso. Zwolennicy powrotu do natury twierdzą, że buty poprzez eliminowanie pracy wielu drobnych ścięgien, mięśni i kości stopy prowadzą do kontuzji i deformacji stopy oraz stawów. Powołują się na fakt, że 75 proc. biegaczy uderza w podłoże piętą, co powoduje bardzo duże obciążenia. Natomiast bieganie w butach minimalistycznych wymusza inny ruch – środkowa część stopy uderza w podłoże pierwsza. W efekcie biomechanika ruchu jest inna, inne ułożenie całego ciała. Dr Daniel Liberman z Harvardu poleca minimalistyczne buty tym, którzy doświadczyli już kontuzji.