Cukrzyca – epidemia XXI wieku

Według najnowszego raportu WHO na cukrzycę choruje 420 mln osób na świecie. Szacuje się, że w 2035 roku liczba chorych sięgnie 592 milionów! W Polsce na cukrzycę cierpi około 3,5 miliona osób, z czego około 1/3 (ponad 1 milion) pozostaje niezdiagnozowanych.

reklama

Oznacza to, że co jedenasta osoba w Polsce cierpi na cukrzycę! Coraz większa zachorowalność związana jest z rozwojem cywilizacyjnym, a co za tym idzie – generalną zmianą stylu życia. Około 90% pacjentów zmaga się z cukrzycą typu II. Pojawia się ona u osób, które źle się odżywiają, spożywają zbyt duże ilości alkoholu, palą, nie uprawiają żadnego sportu, mają problemy z nadwagą, nadciśnieniem, gospodarką lipidową. Stan przedcukrzycowy rozwija się w komórkach naszego organizmu nawet 10-15 lat przed pojawieniem się jakichkolwiek odczuwalnych przez pacjenta, czy widocznych w badaniach laboratoryjnych zmian. Specjaliści są zgodni co do tego, że wprowadzenie modyfikacji w momencie rozpoznania jawnej cukrzycy nie jest w stanie odwrócić już tak dalece posuniętych zmian w organizmie, a jedyną efektywną metodą walki z epidemią cukrzycy jest jest profilaktyka. Aby zapobiec pojawieniu się choroby warto prowadzić zdrowy styl życia od najmłodszych lat!

Jak zapobiec rozwojowi cukrzycy?

1. Jedz regularnie

Najlepiej jeść 3-5 posiłków dziennie w miarę równych odstępach, nie krótszych niż 3 godziny. Tyle czasu potrzebuje nasz organizm, aby po każdym posiłku wyrównać poziom insuliny – hormonu odpowiedzialnego za transport glukozy z krwi do wnętrza komórek, które wykorzystują ją jako „paliwo”. Jeśli będziemy jeść częściej, poziom insuliny będzie stale wzrastał, a przestymulowane komórki przestaną reagować na jej działanie. Mówimy wtedy o insulinooporności tkanek. W takiej sytuacji glukoza nie jest odpowiednio wykorzystywana. Gromadzi się we krwi, natomiast rozwija się niedożywienie komórkowe.

2. Nie zapominaj o śniadaniu

Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia. Po długiej nocnej przerwie, kiedy nie dostarczamy do organizmu żadnych substancji odżywczych, rano potrzebujemy porządnego „zastrzyku energii”. Jeśli nie zjemy śniadania, organizm zaczyna zużywać własne tkanki na potrzeby energetyczne. Konsekwencją takich procesów metabolicznych są zaburzenia metabolizmu glukozy w dalszej części dnia. Jeśli nie spożyjemy pierwszego posiłku do godziny po przebudzeniu, komórki trzustki produkujące insulinę, spowalniają pracę na cały dzień. Dlatego po obiedzie i kolacji potrzebują więcej czasu, by wytworzyć odpowiednią ilość insuliny, co skutkuje silnym wzrostem poziomu glukozy we krwi. Dodatkowo, wzrost stężenia wolnych kwasów tłuszczowych powstających w wyniku przetwarzania własnych tkanek sprawia, że insulina mniej skutecznie transportuje glukozę z krwi do komórek. Wolne kwasy tłuszczowe blokują ten proces. To oznacza, że nawet gdy zmniejszymy ilość węglowodanów spożywanych na obiad oraz na kolację to i tak nie zapobiegnie to zbyt silnemu skokowi poziomu glukozy.

3. Unikaj cukru

Prawdą jest, że glukoza jest głównym źródłem energii dla naszego organizmu, jednak przedwojenny slogan „cukier krzepi” dalece mija się z prawdą. Cukry to inaczej węglowodany. Występują one w postaci prostej oraz złożonej. To właśnie węglowodany proste potocznie nazywane są po prostu „cukrami”. Bardzo szybko ulegają one strawieniu i wchłonięciu do krwi. Wówczas równie szybko wytwarzana jest duża (często zbyt duża) dawka insuliny. Jeśli taka sytuacja powtarza się odpowiednio często, prowadzi to do rozwoju insulinooporności tkanek. Z tego względu, jeśli chcesz uniknąć cukrzycy, powinieneś wyeliminować cukier ze swojej diety. Warto zaznaczyć, że cukier dodawany jest do produktów, które wcale ze słodkościami się nie kojarzą. Mogą go zawierać np. gotowe sosy, majonez, keczup, a także konserwy warzywne czy rybne. Ponadto cukier zawarty jest w naturalnej żywności, jak np. jak owoce. Jest zwykle mniej niebezpieczny niż ten przetworzony, jednak i tak należy ograniczyć jego spożycie.

4. Ogranicz spożycie mięsa

Mimo, iż białka nie wpływają na poziom glukozy i insuliny we krwi bezpośrednio po ich zjedzeniu, wiadomo, że są one ważnymi modulatorami gospodarki węglowodanowej. Metabolizm białek powoduje wyrzut insuliny w późniejszym okresie trawienia. Najnowsze badania sugerują, iż wyższe spożycia białka ogółem wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowalności na cukrzycę. Szczególnie silną korelację zauważono między ryzykiem rozwoju choroby, a nadmiernym spożyciem czerwonego mięsa. Ponadto badania udowodniają, że nadmiar żelaza w organizmie może hamować pobieranie glukozy z krwi do komórek i przyczyniać się do rozwoju oporności tkanek na insulinę oraz, że może on zwiększyć stężenie substancji zapalnych, które niszczą komórki trzustki. Dodatkowo jednym z produktów trawienia białek pożywienia jest homocysteina – aminokwas o silnych właściwościach miażdżycorodnych. W przypadku rozwoju chorób cywilizacyjnych, zmiany zawsze dotykają naczyń krwionośnych. Dochodzi do zesztywnienia, zgrubienia, zwiększonej kruchości i pogorszenia ich funkcjonowania. Dostarczając do organizmu substancje dodatkowo upośledzające ich pracę, narażamy się na szybszy rozwój ciężkich powikłań, takich jak choroba niedokrwienna serca i zawał. Z powyższych względów powinniśmy spożywać białko w umiarze, a to pochodzenia zwierzęcego, powinniśmy zastąpić białkiem roślinnym.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »