Jak jeść, przyjacielu?

123rf

„Człowiek żyje z jednej czwartej swego pożywienia, z pozostałych trzech
czwartych żyją lekarze” – mawiali starożytni Egipcjanie. Najnowsze badania to potwierdzają: chcesz żyć dłużej, skutecznie opierać się starości? Jedz mniej i…mądrzej

Gdzie ludzie żyją najdłużej? W Japonii. Liczba 100-latków przekroczyła tam niedawno 40 tysięcy. Najstarsza Japonka ma 114 lat i mieszka na Okinawie, gdzie 100-latków jest proporcjonalnie dwa razy więcej niż na całym archipelagu. Odżywianie, którego podstawą są jarzyny, i łagodny klimat od dawna uważa się za czynniki sprzyjające długowieczności mieszkańców wyspy. Najstarszym Japończykiem jest 112-letni mieszkaniec Kioto, który twierdzi, że klucz do długiego życia to spożywanie wszystkiego w umiarkowanych ilościach, bez wybrzydzania. Zapytany o „dietę na długowieczność” dr Dariusz Włodarek z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie w zasadzie zgadza się z japońskimi obserwacjami: – Pierwszym dietetycznym grzechem, który doprowadza do skracania życia i licznych chorób, jest brak umiaru w jedzeniu. Poza warzywami, których jemy o wiele za mało, dotyczy to wszystkich pozostałych produktów. Jemy zbyt kalorycznie.

reklama

Grzech drugi: za często wybieramy produkty z białej mąki o niewielkiej zawartości błonnika, zbyt chętnie objadamy się tłuszczami zwierzęcymi i cukrem, a za rzadko wzbogacamy swoją dietę w ryby. Badania pokazują, że aż 80 proc. chorób serca i 90 proc. przypadków cukrzycy da się powiązać z niezdrową dietą i trybem życia. Lekarze dowiedli, że dieta z dużą ilością owoców i warzyw oraz z odrobiną orzechów i nabiału może obniżyć ciśnienie krwi i poziom „złego” cholesterolu równie skutecznie jak terapia medyczna. Rosną też dowody na to, że jeśli dodać do diety błonnik i unikać wysoko przetworzonego jedzenia, można opóźnić początki cukrzycy typu 2. Nie trzeba przy tym rezygnować ze smaku ani się głodzić. – Nie musimy stawać przed wyborem wszystko albo nic – zapewnia dr Włodarek. – Wystarczy nieco planowania i lepsze zrozumienie, gdzie najczęściej robimy błędy.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »