NIE UFAJ „CUDOWNYM” TABLETKOM

123rf.com

Samochód oddajemy do warsztatu, zegarek czyści nam zegarmistrz, lodówkę i telewizor naprawiają fachowcy. Czy sądzicie, że wasze ciało jest mniej skomplikowane niż te urządzenia powszechnego użytku?
 

reklama

Hulaj dusza, piekła nie ma. Nie przejmuj się niczym, możesz robić, co chcesz: upijaj się na umór – damy ci remedium na kaca, jedz bez opamiętania wszystkie najbardziej niezdrowe potrawy – damy ci lek na wątrobę. Kup trzy opakowania naszego unikalnego preparatu, a natychmiast schudniesz. Masz problemy z zasypianiem, z naszym suplementem przestaniesz chrapać. Pocisz się nadmiernie, to też żaden kłopot – zablokujemy ten proces. Nie martw się o swoje serce, wątrobę, stawy, osteoporozę, wypadające włosy, suchą skórę, łamiące się paznokcie – jeśli tylko będziesz zażywał nasz preparat, twoje problemy znikną. Nie musisz się przejmować tym, co je twoje dziecko – wystarczy, że będziesz regularnie kupować mu nasz cudowny witaminizowany serek, soczek, batonik, a wszystko będzie w porządku. Nasz wspaniały krem spowoduje, że cofniesz czas o dziesięć lat….. Grunt to marketing
Media przepełnione są tego typu deklaracjami producentów. Czy ktoś w to jeszcze wierzy? Okazuje się, że tak – aż 20 proc. spośród nas „kupuje” niemal bezkrytycznie tego typu marketingowe kłamstwa i co roku wydajemy na nie coraz więcej pieniędzy. Mimo że widzimy na własne oczy, jak wokół nas rozprzestrzenia się plaga otyłości i rośnie ilość cierpiących z powodu chorób cywilizacyjnych, jesteśmy skłonni wierzyć takim reklamom. Dlaczego? Bo to brzmi fantastycznie: nic nie musimy robić, wystarczy tylko pójść do apteki czy do sklepu i niemal natychmiast będziemy szczupli, zdrowi, piękni i młodzi… szukamy drogi na skróty. Wierzymy w „cudowne” suplementy diety, które wbrew oświadczeniom ich producentów nie mają żadnych badań naukowych. Kuszą nas i wabią reklamy oparte wyłącznie na doniesieniach dotyczących roli, jaką ich składniki odgrywają w organizmie człowieka, jednak producenci nie posiadają żadnych własnych badań potwierdzających te deklaracje.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »