Odeprzyj zaparcia

Wypowiedzmy wojnę tej dolegliwości, by nie stała się przyczyną poważnych problemów ze zdrowiem.
Osoby żyjące w stresie, prowadzące siedzący tryb życia i niedbające o prawidłową dietę można podzielić na te, które mają zaparcia, i takie, które się do tego nie przyznają.

reklama

Dr ANNA GERS – specjalista chorób wewnętrznych II stopnia specjalizacji

Zaparcia nie są chorobą, lecz objawem. Mówimy o nich wtedy, gdy do wypróżnień dochodzi rzadziej niż trzy razy w tygodniu, stolec zaś jest twardy, niewielki i trudny do wydalenia. Z reguły na obstrukcje skarżą się kobiety oraz osoby po 65. roku życia, co wiąże się z obniżeniem poziomu przemiany materii, zmniejszeniem aktywności jelit i napięcia mięśniowego. Głównymi przyczynami problemów jest niewystarczająca ilość błonnika w diecie, zbyt częste jadanie jaj, mięsa i tłustych serów, a także brak ruchu i niedobory magnezu. Obstrukcjom sprzyja zażywanie suplementów żelaza i leków m.in.: przeciwbólowych, zobojętniających kwas solny (zawierających w składzie glin i wapń), przeciw nadciśnieniu (blokery kanału wapniowego), stosowanych w chorobie Parkinsona,
przeciwdepresyjnych czy moczopędnych. Niekiedy zaparcia dokuczają kobietom w ciąży, co jest spowodowane zmianami hormonalnymi lub naciskiem powiększonej
macicy na jelita. Najczęściej zmiana diety i trybu życia wystarcza, by złagodzić
objawy i pozbyć się tej dolegliwości. Przede wszystkim należy jeść ok. 30 g błonnika na dobę. Znajdziemy go w roślinach strączkowych, produktach pełnoziarnistych,
otrębach pszennych, owocach (np. czereśniach, kiwi, śliwkach) i warzywach. Trzeba także wypijać ok. 2 l płynów dziennie. Ważny jest codzienny wysiłek fizyczny,
nieignorowanie potrzeby wypróżnienia i poświęcenie mu odpowiedniej ilości czasu. Niekiedy powyższe zalecenia nie przynoszą rezultatów, wtedy lekarz może zalecić
wykonywanie przez pewien czas lewatyw czy przyjmowanie środków przeczyszczających (należy stosować je rozważnie, gdyż organizm do nich się przyzwyczaja, co
wiąże się z koniecznością zwiększania dawek). Jeśli zmiana diety i trybu życia nie złagodzi lub nie zlikwiduje zaparć, konieczna jest wizyta u lekarza, który w razie potrzeby
pokieruje diagnostyką i leczeniem. Zdarza się bowiem, że obstrukcje towarzyszą także poważnym schorzeniom i wtedy wymagają odpowiedniego potraktowania.

Nawyk do wyćwiczenia
Wieczorem zjedzmy dwie łyżki siemienia lnianego i dwie łyżki otrębów pszennych (najpierw zalejmy je wrzątkiem i odstawmy na pięć minut). Po przebudzeniu wykonajmy masaż brzucha (okrężne ruchy) i spróbujmy skorzystać z toalety (bez pośpiechu). Powtarzajmy zabiegi codziennie. Jeśli nie przyniosą rezultatu, można zastosować pod okiem lekarza
metodę wspomagającą biofeedback, kiedy to pacjenci za pomocą aparatury uczą się rozluźniania zwieraczy odbytu, mięśnia łonowo-odbytowego i odczuwania bodźców warunkujących prawidłowe wypróżnienie. Najprościej znaleźć placówkę, wpisując w wyszukiwarkę hasło „biofeedback w zaparciach”.

MIHIR DUTT – specjalista medycyny ajurwedyjskiej

Dla ajurwedy obstrukcje są efektem przeciążenia doszy vata. Mogą powodować nie tylko bóle głowy, nieświeży oddech, hemoroidy, ale także prowadzić do poważnych schorzeń, ponieważ w wyniku zalegania kału toksyny przenikają do każdej komórki ciała. Z problemem można
sobie poradzić, rezygnując z zimnych potraw, chłodnych napojów, suszonych owoców, warzyw surowych i strączkowych. Posiłki powinny być ciepłe i wilgotne, lekkostrawne.
Do pokarmów należy dodawać oliwę i oleje tłoczone na zimno. Pomiędzy posiłkami warto zjeść dojrzały banan, bo łagodnie przeczyszcza. Godne polecenia są też jabłka,
sok z ananasa, namoczone rodzynki, a także śliwki i brzoskwinie. W leczeniu zaparć skuteczna jest Triphala – reguluje wypróżnianie, a nie przeczyszcza, dlatego można ją przyjmować stale (trzy razy dziennie po tabletce). W sytuacjach szczególnych przed snem (mając kolejny dzień wolny) polecam wypić miksturę na bazie wywaru z imbiru (trzy, cztery plasterki zagotować w 3/4 szklanki wody, wymieszać ze szczyptą imbiru mielonego) i oleju rycynowego (2 łyżeczki; jeśli płyn nie zadziała, następnej nocy zwiększyć ilość oleju o łyżeczkę, i tak do skutku).

Dr n. med. OCZ BATYN – specjalista chorób wewnętrznych i medycyny orientalnej

Zaparcia są efektem blokady kanałów energetycznych układu pokarmowego. Jeśli kał zalega dłużej niż 48 godzin, pojawiają się toksyny (m.in. amoniak). Zatruwają one organizm,
ale przede wszystkim jelito grube, które ma trzy razy więcej neuronów niż rdzeń kręgowy i w medycynie mongolskiej jest nazywane drugą głową. Jego zatruwanie przekłada się na zanikanie komórek mózgu i m.in. kłopoty z pamięcią. Jest więc o co walczyć. Zacznijmy od wyeliminowania z diety nabiału i wprowadzenia do niej gotowanych warzyw oraz zup. Należy często popijać bardzo ciepłą przegotowaną wodę. Uspokójmy życie, niwelując stres i pozytywnie myśląc o sobie i otoczeniu (napięcie fatalnie wpływa na trawienie).
Każdego wieczoru po spacerze szybkim krokiem robimy masaż brzucha. Wykonujemy 108 okrężnych ruchów zgodnie z ruchem wskazówek zegara, mocno uciskając
brzuch. Potem obiema rękami silnie masujemy brzuch 108 razy, od żeber do pachwin, tak jakbyśmy chcieli wypchnąć kał z brzucha. To świetna metoda, która szybko
przynosi ulgę.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »