Kult opalenizny – niebezpieczna obsesja nastolatków

W czasach wzmożonego zainteresowania zdrowym odżywianiem i ćwiczeniami fitness trudno zrozumieć kult opalenizny wciąż pokutujący w polskim społeczeństwie – zwłaszcza wśród nastolatków. Jej atrakcyjność to kwestia gustu, jednak szkodliwość słonecznych kąpieli i lamp naświetlających udowodniono wiele lat temu. Czas rozprawić się z mitem.

reklama

Obalić mit – opalanie nigdy nie jest zdrowe

Promienie słoneczne mają korzystny wpływ na nasze zdrowie. To dzięki nim w naszej skórze powstaje niezbędna do życia witamina D. Jednak do zaspokojenia dziennego zapotrzebowania w zupełności wystarczy półgodzinny spacer w słoneczny dzień – w naturalny sposób nie kończy się on uzyskaniem opalenizny. Produkcja witaminy D to praktycznie jedyny pozytywny aspekt wynikający z ekspozycji ludzkiej skóry na działanie promieniowania UV.

Niestety wciąż zwykliśmy błędnie utożsamiać opaleniznę ze zdrowiem, choć w istocie wzmożona produkcja pigmentu to reakcja obronna naszej skóry. Mit jest szczególnie popularny wśród nastolatków, którzy śniadą skórę często uważają za bardziej atrakcyjną. To właśnie młodzież latem nieodpowiedzialnie zażywa kąpieli słonecznych na plażach i trawnikach, a gdy słońca zaczyna brakować, szuka jego odpowiednika w solariach, by nie stracić „waloru” swojej urody. A tymczasem młoda skóra, zwłaszcza o naturalnie jasnej karnacji, jest najsłabiej chroniona przed szkodliwymi skutkami promieni ultrafioletowych.

Klasyfikacja Fitzpatricka i zależność pomiędzy karnacją a tolerancją na promieniowanie UV

W latach 70. ceniony profesor dermatologii Thomas B. Fitzpatrick dokonał klasyfikacji typów ludzkiej skóry na podstawie karnacji wynikającej z ilości pigmentu w skórze. W ten sposób wyróżnił 6 podstawowych fototypów, z których pierwsze cztery dotyczą zdecydowanej większości mieszkańców Europy. Klasyfikacja Fitzpatricka jest do dziś powszechnie stosowana do oceny zagrożenia wynikającego z nadmiernej ekspozycji na promieniowanie UV, zarówno w postaci promieni słonecznych, jak i promieni pochodzących z solaryjnych lamp naświetlających.

Osoby o fototypie I i II charakteryzujące się najjaśniejszą, a w pierwszym przypadku niemal bladą cerą, powinny praktycznie bezwzględnie unikać kontaktu ze szkodliwym promieniowaniem UV, o ile ich skóra nie zostanie zabezpieczona preparatem ochronnym z wysokim indeksem ochrony UV. Jedynie osoby o fototypach V i VI, czyli przede wszystkim mieszkańcy Afryki i Azji o brązowej lub niemal czarnej skórze, są w naturalny sposób chronione przed promieniami UV.

Wyścig po urodę zakończony uzależnieniem

Jednak to, co obce, często wydaje się bardziej atrakcyjne. Wiele mieszkanek Azji (notabene obecne podziwianych w Europie ze względu na urodę) za wszelką cenę unika opalania, bo jaśniejsza karnacja jest w tym regionie uważana za atrakcyjną. Polskie nastolatki, pragnąc dodać wyglądowi nieco egzotyki, eksponują skórę na promieniowanie UV w postaci światła słonecznego, a w chłodniejszych porach roku wybierają solaria.

Trendu nie można bagatelizować. Opalanie nigdy nie jest zdrowe dla skóry, jednak obecnie staje się dodatkowo źródłem uzależnień. Tanoreksja, czyli zjawisko polegające na obsesyjnym opalaniu skóry, wynika z poczucia niedoskonałości oraz dążenia do poprawy wyglądu. Wielu psychologów wymienia zjawisko jednym tchem obok zakupoholizmu i uzależnienia od internetu jako jedną z nietypowych chorób cywilizacyjnych XXI wieku.

Paradoks polega na tym, że skóra narażona na oparzenia słoneczne znacznie szybciej ulega fotostarzeniu. Degradacja jej struktury, w tym kolagenu i elastyny, prowadzi do powstawania przebarwień i przedwczesnego pojawienia się zmarszczek. Tak kończy się wyścig nastolatków po błędnie definiowaną urodę, a zaczyna droga do znacznie poważniejszych dolegliwości.

Nowotwór skóry – wyrok zapada w młodym wieku

Niezależnie od karnacji, im skóra jest młodsza, tym mniej odporna na promieniowanie ultrafioletowe. Każde poparzenie słoneczne w wieku dziecięcym lub nastoletnim podwyższa ryzyko wystąpienia nowotworu skóry w przyszłości. Szacuje się, że korzystanie z solarium przed ukończeniem 30. roku życia zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka aż o 75%. Liczba zdiagnozowanych przypadków czerniaka i pozostałych nowotworów skóry systematycznie rośnie w każdym roku. Trudno oprzeć się wrażeniu, że za wspomniany trend w dużej mierze odpowiadają nieracjonalne opalanie i korzystanie z lamp naświetlających.

Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.