Masaż Ma-uri: dla ciała i emocji

Sesje masażu Ma-uri przynoszą nie tylko ulgę zmęczonym mięśniom, ale pozwalają na transformację emocjonalną. Jak to działa, opowiada Monika Wiktorow, certyfikowany praktyk tej metody.
Każdy masaż rozluźnia ciało i daje ukojenie zmysłom, ale Ma-uri jest wyjątkowy. Jest czymś więcej niż tylko pracą z ciałem fizycznym, bo pochodzącą z Polinezji holistyczną sztuką uzdrawiania ciała, połączeniem nauk Huny, tańców, medytacji i sesji Bodywork. To cały system pracy ze świadomością, który pozwala na zmianę perspektywy widzenia świata, odróżniania tego, co podpowiada nam ego, a co intuicja. Wpływa niezwykle kojąco na system nerwowy, zapewnia lepszą koordynację półkul mózgowych. Pozwala uwolnić ciało z toksyn, napięć, stresu i lęku oraz wyzwolić umysł od niekorzystnych przekonań, w efekcie pozwala powrócić do stanu naturalnej witalności.

reklama

Jest bardzo pomocny w stanach obniżonego nastroju, przewlekłego zmęczenia, niepokoju. Przynosi też dobre efekty jako wsparcie w leczeniu depresji czy nerwicy.

Wybierz się na sesjsę

– Celem sesji MA-URI Bodywork, jest osiągnięcie harmonii na różnych poziomach: fizycznym, mentalnym, emocjonalnym i duchowym – mówi Monika Wiktorow, certyfikowany praktyk Ma-uri. – Na poziomie fizycznym masaż wpływa korzystnie na poprawę krążenia krwi i limfy, reguluje poziom hormonów i procesy przemiany materii. Podnosi odporność organizmu, zwiększa elastyczność mięśni, ruchomość stawów, obniża lekko podwyższone ciśnienie krwi, łagodzi zaburzenia poziomu cholesterolu i cukru. Szczególnie polecany jest przy przewlekłych bólach mięśniowych, nerwobólach, migrenach, bólach pleców i brzucha, które mają często podłoże emocjonalne – uwięziony w ciele żal, lęk, złość, bo każde napięcie psychiczne zostawia ślad w ciele.

Do Moniki Wiktorow trafiają osoby, które szukają wsparcia dla swojej terapii lub po prostu ukojenia. Mogą podczas sesji poczuć harmonię pomiędzy ciałem i głową, usłyszeć potrzeby ciała, skonfrontować się z marzeniami, których boją się ujawnić światu. Często przyczyną stresu jest praca: jej nadmiar lub brak. – Lepsze efekty obserwuję w przypadku osób, które straciły pracę lub chcą ją znaleźć, bo są zdeterminowane i mniej boją się zmian w życiu – mówi Monika Wiktorow. – Czasem wystarczy jedna lub dwie sesje z wyraźną intencją zmiany. Miałam osoby, które znalazły pracę w ciągu tygodnia! Dla mnie jest to zawsze zaskakujące, jaką siłę może mieć intencja, w którą się wierzy.

Moc masażu dobiera do konkretnej osoby. W zależności od indywidualnych potrzeb, może być on mocny, dynamiczny, poruszający głębokie struktury w ciele lub relaksujący, wyciszający. Po sesji pacjent odczuwa przypływ energii do działania lub przeciwnie – wyciszenie, uspokojenie, stan medytacyjny. Niektóre osoby w trakcie masażu nawet zasypiają. Następuje moment samouzdrawiania, bo według filozofii Ma-uri rolą praktyka jest docieranie do ukrytej, wewnętrznej wiedzy ciała, którą trzeba pobudzić.