Medycyna chińska: jak nasz organizm funkcjonuje latem?

fot.123rf

Według medycyny chińskiej w sierpniu powinniśmy obdarzyć szczególną troską serce, śledzionę i trzustkę – o tej porze roku odpowiadają za naszą równowagę psychofizyczną. Co to oznacza w praktyce? Kochajmy się, balujmy, ucinajmy sobie drzemki i niczym się nie martwmy.
Chińscy mędrcy każdej porze roku przypisują związek z jakimś organem. Związek ten polega na swoistym „otwarciu”: z jednej strony dany organ pracuje wtedy najlepiej i najwydajniej oraz najlepiej się czuje, jest w pełnym rozkwicie – z drugiej jest też narażony na wyeksploatowanie, a jeśli go przeciążymy, najłatwiej możemy mu zaszkodzić. Jakie organy „otwierają się” latem?

reklama

– Chińska medycyna tę porę roku dzieli na dwie części: wczesne lato, trwające od początku czerwca do końca lipca, i późne lato, które obejmuje cały sierpień – wyjaśnia Rafał Becker, trener szaolińskiego qigongu i specjalista medycyny chińskiej. – Wczesne lato powiązane jest z sercem, późne – ze śledzioną, przy czym w chińskiej medycynie pod tą nazwą kryje się także trzustka.

Serce chce czuć

Serce jest siedliskiem miłości, a w chińskiej medycynie także siedzibą umysłu – pulsuje energią yang i kontroluje wszelkie emocje, w tym radość. I to właśnie często czujemy latem: w naszych sercach otwiera się naturalny rezerwuar radości. Jesteśmy gotowi na nowe doznania, przygody, przeżycia.

– Lato to także okres, kiedy mamy większą ochotę na życie towarzyskie i nie powinniśmy się przed tym bronić – mówi Rafał Becker. – Coś nas pcha do wyjścia z domu, do spotykania się z innymi ludźmi. Dobrze to widać podczas wakacji, kiedy z dużą łatwością nawiązujemy nowe kontakty. Ale nawet człowiek, który pracuje i co dzień wraca zmęczony do domu, w weekend, kiedy odeśpi, chętnie spotyka się z ludźmi.

I tak ma być, bo tego chce nasze letnie, otwarte serce! Teraz możemy trochę pobalować, bo to jedyna pora roku, w której chińska medycyna pozwala na późniejsze chodzenie spać (trzeba dodać, że „późno” oznacza maksymalnie godzinę 23). Jeśli spaliśmy za krótko, możemy się zdrzemnąć w ciągu dnia. Medycyna chińska pozwala na jedną lub dwie drzemki w ciągu dnia, podkreśla jednak, by nie traktować ich jako alternatywy dla nocnego odpoczynku. Mogą być, co najwyżej, delikatnym uzupełnieniem.

Latem serce otwiera się też na letnie romanse i flirty. I dobrze. – Sercu szkodzi zwykle nadmiar emocji, bo rozprasza jego energię qi, czyli energię witalną – wyjaśnia Rafał Becker. – Ale letnie romanse nie są szkodliwe, niosą emocje, które w otwartym sercu dobrze się mieszczą. Lato to także dobry czas na seks, bo seks łączy się z letnią obfitością witalnej energii. Uwaga jednak na romanse pozamałżeńskie, wywołujące zwykle wielkie zamieszanie, zazdrość, lęk i nadmierne pobudzenie – te mogą serce przeciążać.

Serce chce przeżywać emocje, ale kiedy przegrzany układ nerwowy nałoży się na otwarte serce, łatwiej wpadamy w stan poirytowania, gniewu i jesteśmy bardziej wrażliwi na bodźce. To nie służy energii serca. Silne emocje mogą się skończyć kłopotami zdrowotnymi, np. zawałem lub udarem. Tym bardziej że wysokie temperatury działają niekorzystnie na układ nerwowy. Dlatego osoby z wybuchowymi charakterami latem powinny szczędzić sobie atrakcji.

A krew krąży, krąży…

Doskonała kondycja serca to także świetnie działający układ krążenia. W czasie upałów krążenie i tak ma ciężką pracę do wykonania. Dobrze, że energia witalna wspiera je w wysiłkach. – Niskociśnieniowcy czują się wyśmienicie, bo ciśnienie krwi w naturalny sposób rośnie, a żyły zaczynają się wyraźniej rysować pod skórą – mówi Rafał Becker. – Gorzej mają nadciśnieniowcy: ci powinni regularnie się monitorować, a kiedy ciśnienie zaczyna rosnąć, odstawić kawę i alkohol oraz szukać wytchnienia i spokoju.

Dużo energii, doskonała forma fizyczna i wolny czas sprawiają, że rzucamy się w objęcia sportu i aktywności fizycznej. Ale często robimy to zbyt entuzjastycznie i przedobrzamy. W tej fazie lata organizmowi ruch służy, bo dodatkowo dodaje wigoru i zapobiega zastojom energii i krwi – ale przesadzać też nie warto. Lepiej się zdecydować na krótką sesję siatkówki plażowej, kajakarstwo, qigong, wycieczkę rowerową czy pływanie niż na forsowne, długotrwałe biegi czy wspinaczkę – bo takie aktywności przeciążają serce. – Przeciążenie wiąże się także z przegrzaniem organizmu i dużą utratą płynów ustrojowych, co grozi zagęszczeniem krwi i skłonnością do zakrzepów – dodaje Rafał Becker. – Ale i na to medycyna chińska ma receptę: właściwie nawadniać organizm, najlepiej wodą o pokojowej temperaturze, zieloną herbatą, herbatami owocowymi i wodą kokosową. Zwłaszcza ta ostatnia jest wskazana, ponieważ woda kokosowa to cudowny izotonik, prawdziwa skarbnica elektrolitów i mikroelementów, które nawilżają i regenerują organizm w czasie upałów.

Co ciekawe, medycyna chińska nie zaleca napojów prosto z lodówki – nawet w największe upały. Takie naprawdę zimne picie może bowiem osłabić żołądek.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »