Na czym polega skuteczne odchudzanie?

jak skutecznie schudnac
123rf.com

W ostatnich czasach sporo się mówi o szerzącym się problemie nadmiernej masy ciała. Specjaliści biją na alarm informując, że częstotliwość występowania nadwagi i otyłości na świecie rośnie dramatycznie (Hedley i in, 2004; Pratt, Stevens i Daniels, 2008). Skala zjawiska każe poszukiwać przyczyn takiego stanu rzeczy i podejmować działania zaradcze. Realizuje się w związku z tym liczne programy, które mają zredukować problem otyłości. Lekarze, dietetycy, promotorzy aktywności fizycznej nawołują społeczeństwo do zdrowego jedzenia, mówią, jakie negatywne skutki niesie za sobą nadmiar kilogramów. Dlaczego jednak wiele osób, choć odczuwa dotkliwie skutki otyłości, mimo starań nie potrafi sobie z nią poradzić… – tłumaczy Anna Januszewicz, psycholog zdrowia z SWPS Wrocław.

Anna Januszewicz, fot. SWPW

reklama

Najczęściej spotykamy się z opinią, że osobom otyłym brakuje motywacji do odchudzania. Obserwacje i badania pokazują jednak, że prawdopodobnie chęci do poprawienia wyglądu zarówno osobom dorosłym, jak również nastolatkom (i coraz częściej dzieciom!) nie brakuje. Przykładowe badanie dotyczące tej kwestii pokazało, że prawie 90% dorosłych kobiet przyznaje, że odchudzało się przynajmniej raz w życiu, a aż 70% deklaruje wielokrotne stosowanie diet wyszczuplających (Somer, 1998). Polskie badania (Ogińska Bulik, 2004) pokazały, że dzieci z nadwagą w wieku 11-14 lat mają większą skłonność do stosowania restrykcji dietetycznych niż ich rówieśnicy z wagą w normie. Inne doniesienia (Wardle i Beales, 1986; Hill, Oliver i Rogers, 1992; Hill, Draper i Stack, 1994) natomiast, wskazują, że próby odchudzania występują już u 9-letnich dzieci.

Pokazuje to więc drugą stronę medalu zwanego „epidemią otyłości”. Mianowicie fakt, iż źródłem problemu nie zawsze jest brak wysiłków związanych z odchudzaniem, lecz często ich nadmiar. Aktualne standardy piękna generują powszechne niezadowolenie ze swojego wyglądu. Jesteśmy zasypywani publikacjami na temat cudownych kuracji, które obiecują natychmiastowe, spektakularne efekty. Modne diety i panujący chaos informacyjny dotyczący tego co tuczy, a co odchudza, sprawiają, że osoby pragnące schudnąć podejmują niezdrowe i najczęściej wielokrotne próby zgubienia kilogramów. Takie próby natomiast w większości przypadków potęgują w dalszej perspektywie skłonność do nadmiernego jedzenia. Rezultatem kuracji odchudzających są więc dodatkowe kilogramy, a ponadto frustracja, zniechęcenie i utrata poczucia własnej skuteczności, a czasem nawet zaburzenia odżywiania. W ten sposób kuracje odchudzające stosowane jako środek przeciwko nadwadze, stają się jej przyczyną…

Badania od dawna pokazują, że osoby rozpoczynające odchudzanie w około 25-40% przypadków cierpią następnie na napady objadania się (Speer i Speer, 1998), a około 95% osób, którym udało się schudnąć wraca do wagi sprzed kuracji lub wyższej (Garner i Wooley, 1991; Stunkard i Pennick, 1979; Wilson i Brownell, 1980). Stosowanie diet (zwłaszcza restrykcyjnych) uważane jest za główną przyczynę takiego stanu rzeczy. Badacze wyjaśniają, że dzieje się tak, ponieważ restrykcje żywieniowe dla wielu osób są zbyt trudne by w nich wytrwać na dłużej, a jeśli to się przez jakiś czas tym osobom udaje, to następstwem odchudzania jest często upośledzenie mechanizmów odpowiedzialnych za kontrolę odżywiania a w konsekwencji nadmierne jedzenie po okresie odchudzania (Baumeister, 2000).

Już w połowie XX wieku przeprowadzono badania dotyczące negatywnych skutków odchudzania (Keys i wsp., 1950, za: Kosslyn i Rosenberg, 2004). U badanych, którym ograniczono spożycie kalorii o połowę, wystąpiły zaburzenia snu, wrażliwość na światło i hałas, zmniejszona tolerancja na zimno. Ponadto osoby badane zaczęły obsesyjnie myśleć o jedzeniu i straciły zainteresowanie jakimikolwiek kontaktami interpersonalnymi (Kosslyn i Rosenberg, 2004). U osób odchudzających się zaobserwowano także występowanie zespołu zachowań, u podłoża którego leżą poczucie straty i bezradności, które specjaliści nazwali „depresją wynikającą z podporządkowania się diecie” (Stunkard i Wadden, 1992, za: Jaruć, 2010).

Kiedy przechodzimy na dietę, nasz organizm broni się przed głodem. Szczególnie stosowanie jadłospisu o wartości poniżej 800 kilokalorii dziennie sprawia, że poziom hormonu zwanego greliną wzrasta i tym samym stymuluje apetyt – w następstwie rośnie więc prawdopodobieństwo spożycia większych posiłków, co w efekcie może prowadzić do wzrostu masy ciała (Łuszczyńska, 2007, s. 51).

Nasze procesy uwagowe i myślenie również zostają zmienione w pewien sposób podczas stosowania diety, co następnie utrudnia kontrolę spożywania pokarmu. Teoria zaprzeczania (denial) Wegnera (1994), nazywana bardziej obrazowo teorią ironicznego procesu kontroli psychicznej, wskazuje, że czynnikiem wywołującym napady przejadania się po okresie odchudzania jest silna chęć niemyślenia o jedzeniu. Wysiłki związane z tłumieniem myśli dotyczących pokus prowadzą bowiem według teorii zaprzeczania do skutków odwrotnych, a więc wzmożonego myślenia o nich. Stąd osoby, które się odchudzają, prawdopodobnie myślą o wysokokalorycznych smakołykach częściej niż ci, którzy nie próbują się przed nimi powstrzymywać.

W literaturze wymienia się jeszcze wiele innych teorii, które wyjaśniają, dlaczego diety skutkują najczęściej nadmiernym jedzeniem. Mówi się o tym, że kuracje odchudzające rozregulowują naturalny fizjologiczny mechanizm kontroli odżywiania poprzez to, że granicę sytości wyznaczają przyjęte normy a nie fizjologiczne sygnały (Herman i Polivy, 2007), wywołują obniżenie nastroju, które najłatwiej poprawić poprzez ich zarzucenie (Ogden, 2003,) jak również wiążą się z nakazem powstrzymywania się przed jedzeniem, który skutkuje reaktancją, czyli oporem (Wieczorkowska, 2002).

W obliczu rosnącej skali problemu nadwagi i otyłości uciekanie się do stosowania diet jako sposobu na rozwiązanie problemu wydaje się całkiem naturalne. Powyższe argumenty sugerują jednak, że nie tędy droga. Zmiana nawyków żywieniowych jest konieczna, jednak trwałe efekty odchudzania osiągają najczęściej osoby, które nie redukują masy ciała poprzez surowe restrykcje, tylko przez łatwe do zaakceptowania zmiany we własnym stylu życia (Gauntlett– Gilbert i Grace, 2007). Dietetycy i psychologowie, jak również rozwijająca się dziedzina wiedzy zwana psychodietetyką, podpowiada jak takich zmian dokonywać. Ważne jest, by odchudzanie było kompromisem pomiędzy stosowaniemzasad zdrowego odżywiania a dobrostanem psychicznym, by nie wiązało się z poczuciem straty.

źródło: strefapsyche.swps.pl