Najlepsza dieta przed Sylwestrem

123rf.com

Podczas świąt zapominamy o zasadach zdrowego odżywiania. Najpierw objadamy się, a potem głodzimy, żeby pięknie wyglądać na Sylwestra. Ale organizm nie lubi braku regularności, więc kaloryczne straty z głodówki prowadzą do nadprogramowych kilogramów. Jak rozpocząć nowy rok z lekkim brzuchem radzi Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia w programie edukacyjnym „Żyj smacznie i zdrowo”.
Czy istnieje jakaś dieta pozwalająca zmieścić się w sukienkę po świątecznym obżarstwie?

reklama

Agnieszka Piskała: Na dwa dni przed zabawą sylwestrową wystarczy przestrzegać kilku zasad, aby mieć płaski brzuch. Przede wszystkim nie należy jeść potraw wzdymających, zastosować dietę bogatą w białko i warzywa, ponieważ przyspieszają przemianę materii. 5 posiłków o łącznej wartości 1200 kcal powstrzyma od podjadania i napadów wilczego głodu. Nie zapominajmy o wodzie ok. 1,5 l dziennie.

Czy jest recepta na opuchnięte palce, kostki czy twarz?

AP: Kobiety często mają nadmiar wody w organizmie, ale i z tym można sobie poradzić. Warto zrobić napar z pietruszki, który działa moczopędnie. Korzeń należy zagotować w litrze wody i popijać w ciągu dnia. Jeśli dla kogoś smak jest zbyt intensywny, można zamienić główny składnik na natkę.

Co zjeść przed imprezą, żeby mieć siłę do zabawy?

AP: Najlepsza jest dieta białkowa i warzywna. Wówczas przed przyjęciem warto zjeść pierś z kurczaka czy jajko na twardo. Białko w nich zawarte długo się trawi, przez co daje uczucie sytości i zarazem przyspiesza proces trawienia. Podobnie jak niektóre przyprawy, np. chili czy cynamon.

Z jakiego jedzenia zrezygnować, aby prezentować się jak najlepiej?

AP: Przede wszystkim należy unikać potraw powodujących wzdęcie brzucha. Nie zaleca się potraw na bazie kiszonej kapusty i roślin strączkowych: soczewicy, grochu czy ciecierzycy. Dlatego fasolkę po bretońsku czy bigos warto odstawić na inną okazję. Powinniśmy unikać też produktów z surowym mięsem (tatar), surowych ryb (sushi), dań na bazie surowych jajek (tiramisu), które od kilku godzin leżą na półmiskach. Podczas takich imprez często przeplatamy w jadłospisie produkty wytrwane (wędliny, sałatki, koreczki) ze słodkimi ciastami i deserami. Takich zestawień powinniśmy unikać. Konsekwencje możemy odczuć niemal natychmiastowo, np. w postaci zgagi, nieprzyjemnego odbijania się po posiłku czy bólu brzucha.

Co z przekąskami? Najczęściej sięgamy po te niekoniecznie zdrowe.

AP: Chipsy, paluszki i krakersy, które najczęściej pojawiają się na imprezowych stołach są ciężkostrawne i zawierają dużo soli, przez co zwiększają pragnienie. Nie zapominajmy też o ich kaloryczności. Garść chipsów to 500 kcal, a dla porównania mały pomidorek koktajlowy to tylko 2 kcal. Dlatego zamiast tłustych przekąsek warto postawić na stole pokrojone w paski marchewki, seler naciowy, rzodkiewki czy pomidorki koktajlowe.

Co najlepiej jeść w trakcie zabawy?

AP: Lekkie i sycące potrawy będą strzałem w dziesiątkę. Warto zrobić małe kanapeczki z tłustymi rybami (np. pasta) czy koreczki z żółtym serem – produkty „na raz” tzw. finger food. Dodatkowo postawmy na stole sałatkę z majonezem, ponieważ jedzenie tłustych potraw sprawia, że alkohol wolniej dostaje się do krwi. Nie zapominajmy też o ciepłym posiłku, który powinien być lekki, ale przede wszystkim rozgrzewający i pomagający w trawieniu. Taką propozycją może być czerwony barszcz z pasztecikami lub rosół.

Co z napojami? W trakcie zabawy jesteśmy często spragnieni i wybieramy słodkie soki.

AP: Unikajmy napojów gazowanych, ponieważ zbyt duża liczba bąbelków rozdyma nasz żołądek i utrudnia poprawne trawienie. Warto pamiętać o soku pomarańczowym i innych produktach bogatych w witaminę C, które przyspieszają utlenianie alkoholu. W momencie zwiększonej aktywności fizycznej zapotrzebowanie na płyny wzrasta. Wtedy najlepiej nawadnia organizm i gasi pragnienie woda! Alkohol, słodkie napoje gazowane, soki z kartonów z dodatkiem cukru mają właściwości odwadniające, które objawiają się wzmożonym pragnieniem, bólem głowy, sennością, zmęczeniem i problemami z koncentracją. Dodatkowo szklanka wody nie dostarcza kalorii, a szklanka napoju typu cola to ponad 200 kcal!

mat.pras. „Żyj smacznie i zdrowo”